ECB Zagłębiu Sosnowiec nie udało się sięgnąć po TAURON Puchar Polski. W meczu finałowym podopieczni Matiasa Lehtonena przegrali z JKH GKS-em Jastrzębie 1:4. Jak to starcie ocenił opiekun sosnowiczan?
– To było bardzo dobre hokejowe spotkanie. Bardzo dobrze zagraliśmy w pierwszej tercji, potem w naszą grę wdarła się nerwowość. Przeciwnik grał naprawdę dobrze i świetnie się bronił. Był to taki mecz na remis i rywale zasłużyli na zwycięstwo – podsumował mecz Matias Lehtonen.
Sosnowiczanie po pierwszej odsłonie prowadzili 1:0 po trafieniu Arona Chmielewskiego. Jastrzębianie wyrównali na początku trzeciej odsłony, a w 51. minucie prowadzenie dał im Daniels Bērziņš.
Najwięcej emocji dostarczyła końcówka ostatniej odsłony. W 59. minucie guma znalazła się w jastrzębskiej bramce po wrzutce Victora Björkunga i przekierowaniu krążka przez Väinö Sirkię. Sędzia Paweł Kosidło rozłożył w tej sytuacji ręce i obwieścił spalonego w polu bramkowym. Sztab szkoleniowy Zagłębia poprosił o challenge, ale po kilkunastominutowej analizie arbiter z Opola podtrzymał swoją decyzję z lodu. Sosnowiczanie dwukrotnie grali bez bramkarza, ale ten manewr nie przyniósł zamierzonego efektu. Hokeiści JKH GKS-u dwukrotnie umieszczali gumę w pustej bramce.
– Jestem naprawdę dumny z moich zawodników i tego jak blisko byliśmy. To tylko zwiększy nasz głód zwycięstwa – zakończył szkoleniowiec Zagłębia.
Czytaj także: