Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Trener zostawił drużynę, żeby zobaczyć jak syn pogrąża Manchester United

Trener zostawił drużynę, żeby zobaczyć jak syn pogrąża Manchester United

Hokejowy trener zostawił swój zespół i nie pomógł mu w meczu ligowym, bo chciał zobaczyć debiut syna w piłkarskiej Premier League. Wybrał znakomicie, bo nastoletni zawodnik został bohaterem meczu.



Wieloletni hokejowy reprezentant Wielkiej Brytanii David Longstaff ma już 45 lat, ale nadal gra w hokeja. Aktualnie jest grającym trenerem drużyny Whitley Warriors, występującej w brytyjskiej lidze NIHL 1, a więc w trzeciej klasie rozgrywkowej Wielkiej Brytanii. Ba, weteran wciąż radzi sobie na tyle dobrze, że w sobotę został wybrany zawodnikiem miesiąca w swojej lidze, podobnie jak grający o jeden poziom wyżej Tomasz Malasiński, o czym pisaliśmy wczoraj. Przy zachowaniu odpowiednich proporcji jest dziś brytyjską wersją Jaromíra Jágra.

Ale w niedzielnym meczu ligowym z Billingham Stars "Wojownicy" musieli sobie poradzić bez swojego 45-letniego lidera. Longstaff nie był kontuzjowany, a raczej przed grą powstrzymały go sprawy osobiste. Konkretnie... debiut jego 19-letniego syna Matty'ego w piłkarskiej Premier League w barwach Newcastle United przeciwko Manchesterowi United. Były hokejowy reprezentant Wielkiej Brytanii wolał obejrzeć na piłkarskim boisku syna, a właściwie dwóch, bo w ekipie "Srok" występuje także jego starszy syn, Sean.

Ojciec na trybunach miał wielkie powody do radości, bo jego młodszy syn w swoim debiucie strzelił jedynego gola w meczu, dał drużynie z Newcastle zwycięstwo 1:0 nad "Czerwonymi Diabłami" i został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania. Mógł strzelić nawet dwa gole, ale w pierwszej połowie trafił w poprzeczkę. Po meczu kamery wychwyciły na trybunach stadionu St James' Park szczęśliwego ojca w czasie gdy jego koledzy z drużyny, a jednocześnie podopieczni z Whitley Warriors grali z Billingham Stars.




David Longstaff w barwach reprezentacji Wielkiej Brytanii podczas meczu przeciwko Polsce na Mistrzostwach Świata dywizji I w Kijowie w 2011 roku / Fot. Tadeusz Bącal


Tata przed meczem trochę marudził i mruczał pod nosem, ale myślę, że nigdy by sobie nie wybaczył, gdyby to przegapił Powiedziałem mu: "ile będziesz miał szans, żeby zobaczyć mój debiut w Premier League w jednej drużynie z bratem?" W jakiś sposób się ze mną zgodził, a myślę, że teraz tym bardziej nie żałuje


Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe