W niedzielę rozpocznie się pierwszy półfinał play-off, w którym GKS Katowice zmierzy się z Unią Oświęcim. Zapraszamy na nasze subiektywne przedstawienie uczestników tej fazy rozgrywek. Tym razem przyjrzymy się kluczowym postaciom biało-niebieskich.
LINUS LUNDIN
– Od jego dyspozycji w rywalizacji z katowiczanami będzie sporo zależeć. 33-letni Szwed potrafi znakomicie bronić i udowodnił to nie raz w naszej ekstralidze. Pewne jest to, że w starciach z podopiecznymi Jacka Płachty będzie miał więcej możliwości wykazania się, a co za tym idzie - poprawienia indywidualnych statystyk.
Na razie skuteczność interwencji Lundina wynosi 91,9 procent, a średnia wpuszczonych bramek 2,06. Jesteśmy ciekawi, jak zaprezentuje się w starciu ze zwycięzcami sezonu zasadniczego.
REECE SCARLETT
– Po siódmym meczu ćwierćfinału play-off Kanadyjczyk znalazł się na ustach wszystkich kibiców Unii Oświęcim. 32-letni defensor w ósmej minucie dogrywki zdobył złotego gola, dobijając uderzenie Radosława Galanta i wywołując szał radości w Hali Lodowej.
Scarlett jest dobrym duchem zespołu, imponuje zaangażowaniem i nie boi się podjąć ryzyka. Dobrze czyta grę, potrafi szybko wyprowadzić krążek ze strefy obronnej i sprawnie uruchomić swoich partnerów. Trener Róbert Kaláber bardzo mu ufa i ustawia go w formacjach specjalnych, licząc na jego bogate doświadczenie z silnych lig.
VILLE HEIKKINEN
– Fiński środkowy jest jedynym zawodnikiem biało-niebieskich, który w fazie play-off może pochwalić średnią powyżej punktu na mecz. W siedmiu dotychczasowych konfrontacjach zdobył 3 bramki i zanotował 5 asyst.
Oprócz produktywności potrafi skraść serca kibiców swoją zadziornością i poświęceniem. Literka "A" na jego piersi, oznaczająca zastępcę kapitana, nie wzięła się z niczego. Tworzy dobrze uzupełniający się duet razem z Erikiem Ahopelto, który potrafi błysnąć nie tylko podczas gry w przewagach czy w równowadze, ale także w osłabieniach. Wydaje się że dla Heikkinena faza play-off jest naturalnym środowiskiem życia, co pokazał już dwa lata temu, prowadząc Unię do tytułu mistrzowskiego i będąc najlepiej punktującym zawodnikiem najważniejszej fazy sezonu (19 "oczek").
DANIEL OLSSON TRKULJA
– Doświadczony Szwed to najlepiej punktujący zawodnik ekipy z Chemików 4 w tym sezonie. W 40 meczach sezonu zasadniczego zdobył 15 bramek i zanotował 33 asysty, a w siedmiu meczach fazy play-off strzelił jednego gola i zaksięgował cztery kluczowe zadania.
35-letni środkowy jest jednym z głównych reżyserów gry w zespole Unii. Potrafi regulować tempo gry i ma niesamowity zmysł do kombinacyjnej gry. Jest niezwykle groźny zwłaszcza podczas gier w przewadze i potrafi zaskoczyć golkipera rywali kąśliwym uderzeniem z prawego bulika.
ERIK AHOPELTO
– Wielu hokejowych ekspertów podkreśla, że obcokrajowcy po pierwszym udanym sezonie w kolejnych mocno spuszczają z tonu i rozpływają się w czeluściach naszej ligi. Tę tezę obala fiński napastnik, który występuje w ekipie Unii od czterech lat i nie traci na wartości. Przeciwnie - pod względem liczbowym wygląda coraz lepiej.
"Aho" to zawodnik świetnie radzący sobie po obu stronach tafli, a także w formacjach specjalnych. Potrafi sprawnie odebrać krążek, szybko go rozegrać, a dzięki swojej dynamice wyprowadzić zabójcze kontry. W sezonie zasadniczym dobił do bariery 20 bramek, co do tej pory jeszcze mu się nie udało.
OŁEKSANDR PERESUNKO
– Dynamiczny skrzydłowy jest w tym sezonie jedną z najważniejszych postaci Unii Oświęcim. 26-letni Ukrainiec imponuje szybkością, dobrze czuje się z krążkiem, potrafi dryblować i ma wysokie umiejętności techniczne.
Umie zarówno kreować sytuacje strzeleckie swoim kolegom z zespołu, jak i zdobywać gole. W sezonie zasadniczym 20-krotnie pokonywał bramkarzy rywali, a w siedmiu meczach fazy play-off zdobył dwie bramki i zaliczył dwa kluczowe zagrania. Kibice biało-niebieskich liczą na to, że Peresunko częściej będzie decydował się na uderzenia, bo naprawdę ma czym postraszyć. W zeszłym sezonie był przecież królem strzelców zaplecza słowackiej Tipos Extraligi.
MIKA PARTANEN
– To zawodnik idealnie wpisujący się w charakterystykę określaną za oceanem jako "power forward". Potrafi wykorzystać swoje warunki fizyczne, przepchnąć rywala i jest niezwykle groźny podczas gry w pobliżu bramki. Zawodnicy prezentujący taki styl w fazie play-off często potrafią złamać wynik meczu. I na to liczą trenerzy Unii.
Jeśli zbierzemy do kupy jego występy z sezonu zasadniczego i fazy play-off, to dowiemy się, że w 43 starciach zgromadził 46 punktów (16 goli, 30 asyst), z czego aż 34 podczas gier w równych składach. W tym ostatnim parametrze jest najlepszy spośród wszystkich oświęcimskich zawodników. Doświadczenie Partanena - wyniesione z fińskiej ekstraligi, w której rozegrał aż 370 meczów - może okazać się bardzo ważne.
Czytaj także: