Hokej.net Logo
SIE
31

Ważny gol, z równie ważną dedykacją

Christian Mroczkowski czołowy strzelec Polskiej Hokej Ligi, napastnik GKS Tychy (Foto: Tomasz Gonsior)
Christian Mroczkowski czołowy strzelec Polskiej Hokej Ligi, napastnik GKS Tychy (Foto: Tomasz Gonsior)

GKS Tychy wywalczył przepustkę do półfinału play-off! Trójkolorowi wykorzystali atut własnego lodu i pokonali na nim Comarch Cracovię 3:2 po dogrywce. Złotego gola zdobył Christian Mroczkowski, który zadedykował to trafienie swojej mamie Barbarze. – Mamo wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Ten gol jest dla Ciebie – powiedział 27-letni skrzydłowy.

 

Ekipa z Piwnego Miasta potrzebowała sześciu meczów, by uporać się z „Pasami”. Ostatni mecz był niezwykle wyrównany i twardy. Obie drużyny wypracowały sobie swoje okazje, ale popełniały też stosunkowo proste błędy.

Tyszanie dobrze go rozpoczęli, bo już w 3. minucie wykorzystali okres gry w przewadze. Wynik spotkania otworzył Bartłomiej Pociecha, który miał wystarczająco dużo czasu, by soczyście uderzyć. Jednak później - podczas „power playu” - stracili dwie bramki. Przed zakończeniem drugiej tercji wyrównał Jegor Fieofanow i taki wynik utrzymał się do końca regulaminowego czasu gry.

Zawsze jak grasz w przewadze, to chcesz strzelić gola, a go nie stracić. Musimy to poprawić, mam nadzieję, że to przydarzyło nam się po raz ostatni – wyjaśnił Christian Mroczkowski, który był jednym z głównych architektów tego sukcesu.

W 94. sekundzie dogrywki zadał decydujący cios, popisując się precyzyjnym uderzeniem z nadgarstka z przestrzeni międzybulikowej.

Czy był to mój najważniejszy gol w karierze? Odkąd skończyłem studia i zacząłem grać profesjonalnie, to na pewno tak – uśmiechnął się 27-letni skrzydłowy. 

„Mroczek”, który jest ofensywnym liderem GKS-u Tychy nie ukrywał zadowolenia, że jego zespół zakończył rywalizację w dogrywce i ostatni krok poprawił na własnym lodzie.

Dobrze, że udało nam się zakończyć ten mecz w dogrywce, bo nie chcieliśmy dopuścić do serii rzutów karnych – podkreślił jeden z najlepszych skrzydłowych występujących w Polskiej Hokej Lidze.

Wiedzieliśmy, że na własnym lodzie, przy fajnym dopingu kibiców, będzie trochę łatwiej zakończyć rywalizację. Chcieliśmy dziś wygrać, by nie jechać do Krakowa na siódmy mecz. Mieć kilka dni wolnego i rozpocząć przygotowania do kolejnej serii – dodał.

Na razie nie wiadomo, z kim w półfinale zmierzą się tyszanie. Wyjaśni się to we wtorek po meczu JKH GKS-u Jastrzębie – KH Energa Toruń. Jeśli wygrają jastrzębianie, rywalem trójkolorowych będzie GKS Katowice. Jeżeli zwyciężą „Stalowe Pierniki”, to podopieczni Andrieja Sidorienki skrzyżują kije z Re-Plast Unią Oświęcim.

Nie wiem, czy jest jakakolwiek różnica. Albo zagramy z GieKSą, albo z Unią. To dwie bardzo dobre drużyny, a w play-off trzeba wygrywać z każdym – zakończył Christian Mroczkowski.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • hubal
    2022-03-14 21:18:18

    brawo Krystian , wszystkiego naj dla Mamy !

© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe