Hokej.net Logo

Wielki krok "Złotych Rycerzy". Czeski bramkarz wpuścił absurdalnego gola [WIDEO]

2026-05-13 07:09 NHL
Radość zawodników Vegas Golden Knights
Radość zawodników Vegas Golden Knights

Dogrywka rozstrzygnęła tej nocy dramatyczny mecz numer 5 drugiej rundy play-off NHL w konferencji zachodniej i przybliżyła jeden z zespołów do jej finału. Z kolei na Wschodzie kibice zobaczyli gola, jakiego rzadko się widuje.

Ekipy Vegas Golden Knights i Anaheim Ducks po raz piąty zmierzyły się w walce o finał konferencji zachodniej. Mimo że goście z Anaheim pierwsi objęli prowadzenie po golu 20-letniego Becketta Sennecke, który trafił do siatki w 4. meczu z rzędu, to nie oni cieszyli się w "Mieście Grzechu". Po trafieniach Pawła Dorofiejewa i Tomáša Hertla Golden Knights prowadzili 2:1 i wydawali się zmierzać po zwycięstwo. Ale na nieco ponad 3 minuty przed końcem trzeciej tercji Olen Zellweger doprowadził do remisu i - jak się okazało - dogrywki. A w dogrywkach "Złoci Rycerze" są w tegorocznej fazie play-off bezbłędni. W pierwszej rundzie przeciwko Utah Mammoth wygrali obie rozegrane, co pozwoliło im odwrócić losy serii. Tym razem też to na ich stronę przechyliła się szala zwycięstwa. Dorofiejew w 65. minucie zdobył gola na 3:2 i w tym meczu, i w całej serii, która teraz przeniesie się do Anaheim na czwartkowe spotkanie numer 6, w którym podopieczni Johna Tortorelli będą mieli szansę zapewnienia sobie awansu do finału konferencji.

Drużyna z Las Vegas wykorzystała tej nocy swoją jedyną okazję do gry w przewadze. Rywale zamienili na gola 1 z 2, ale tę 5-minutową. Już w 9. minucie bowiem obrońca Golden Knights Brayden McNabb za atak na Ryana Poehlinga został odesłany do szatni z karą meczu za niesportowe zachowanie, co sprawiło, że jego zespół przez większą część spotkania musiał grać tylko piątką nominalnych defensorów. Poehling z powodu urazu też już do gry nie wrócił. Bramkarz gospodarzy Carter Hart obronił 34 z 36 strzałów graczy "Kaczorów", w tym wszystkie 17 w drugiej tercji, w której jego koledzy na bramkę rywali strzelali zaledwie 6 razy. Miejscowi zagrali po raz kolejny bez swojego kapitana i jednego z ofensywnych liderów Marka Stone, który nie gra od czasu urazu doznanego w spotkaniu numer 3.

Vegas Golden Knights - Anaheim Ducks 3:2 (1:1, 0:0, 1:1, 1:0)
Dorofiejew (17.), (65.), Hertl (45.) - Sennecke (13.), Zellweger (57.)
Stan serii: 3-2. Szósty mecz w nocy z czwartku na piątek w Anaheim.

Wyrównanie padło za to w serii Buffalo Sabres z Montréal Canadiens. "Szable" z Buffalo po 2 porażkach z rzędu tym razem w meczu numer 4 wygrały w Montrealu 3:2 i odzyskały przewagę własnej tafli, a w całej rywalizacji jest 2-2. Swoje 21. urodziny zwycięskim golem z 45. minuty w liczebnej przewadze uczcił Zach Benson. Tage Thompson zdobył dla Sabres kuriozalnego gola i zaliczył asystę. Mistrz olimpijski i mistrz świata w drugiej tercji wrzucił krążek do tercji Canadiens z koła środkowego, a "guma" w narożniku odbiła się w taki sposób, że wpadła do bramki po parkanie kompletnie zaskoczonego Jakuba Dobeša. Thompson po przegranym meczu numer 2 samokrytycznie powiedział o swoim występie, że wszystko, czego dotknął "zamieniało się w katastrofę". Od tego czasu w 2 spotkaniach zdobył 2 gole i zaliczył 2 asysty. Ostatniej nocy dla gości trafił także Mattias Samuelsson, a zwycięstwo odniósł wracający do bramki kosztem Alexa Lyona Fin Ukko-Pekka Luukkonen, który stracił miejsce w składzie w spotkaniu numer 2 pierwszej rundy z Boston Bruins i nie grał w 7 kolejnych meczach. Tym razem obronił 28 strzałów. W pierwszej tercji doszło do nietypowej, bo podwójnej analizy wideo tej samej sytuacji. Ta pierwsza pokazała, że Dobeš zatrzymał strzał Jacka Quinna już za linią bramkową i sędziowie uznali gola dla Sabres. Ale ławka Canadiens zgłosiła "challenge", który wykazał, że Konsta Helenius w niedozwolony sposób przeszkadzał Czechowi w interwencji i decyzja została zmieniona.

Montréal Canadiens - Buffalo Sabres 2:3 (2:1, 0:1, 0:1)
Newhook (11.), Caufield (20.) - Samuelsson (7.), Thompson (27.), Benson (45.)
Stan serii: 2-2. Piąty mecz w nocy z czwartku na piątek w Buffalo.

Kuriozalny gol Tage'a Thompsona:

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe