Hokej.net Logo

Wszystko albo nic! Unia chce dobić rywala, GieKSa gra o przetrwanie

fot: Jarosław Fiedor
fot: Jarosław Fiedor

Czas na kontynuacje półfinałowej rywalizacji pomiędzy Unią Oświęcim a GKS-em Katowice. Na razie w lepszych humorach są biało-niebiescy, którzy potrzebują tylko jednego zwycięstwa, aby awansować do finału. Z kolei podopieczni Jacka Płachty nie mają już marginesu błędu. Jeśli przegrają, marzenia o tytule mistrzowskim będą musieli odłożyć na kolejny sezon.

Początkowo półfinałowa rywalizacja toczyła się według jasnej zasady - wygrywali gospodarze. W "Satelicie" triumfowali podopieczni Jacka Płachty 4:3 i 3:2 po dogrywce, a przy Chemików 4 biało-niebiescy, którzy najpierw zwyciężyli 3:2, a następnie 4:2.

Jednak ta reguła przestała obowiązywać w meczu numer pięć. Choć Katowiczanie dobrze rozpoczęli spotkanie i szybko objęli prowadzenie, to w dwóch kolejnych tercjach więcej konkretów zaprezentowali Oświęcimianie, którzy wygrali 4:1. 

Dużo walczymy, ale jesteśmy spóźnieni. Unia wykorzystuje swoje sytuacje i lepiej gra w obronie. Nie zostaje w swojej tercji tak długo z krążkiem, jak my to robimy – wyjaśniał Grzegorz Pasiut, kapitan GieKSy.

Podkreślił też, że jego zespół popełnia te same błędy i sam stwarza sobie problemy. Tak dzieje się, gdy zdobywa bramkę jako pierwszy, a potem zbyt łatwo daje "ugryźć się" rywalowi. 

W tych półfinałach Oświęcimianie strzelili siedem lub osiem takich samych goli – zwrócił uwagę doświadczony napastnik. – Ale dopóki Unia nie wygra czwartego meczu, to jesteśmy cały czas w grze. Będziemy do końca wierzyli i starali się obrócić tę rywalizację. Tak, aby wrócić na siódmy mecz na swój teren i tam zakończyć serię. 

Atmosfera w szóstym spotkaniu na pewno będzie gorąca. I to nie tylko na lodzie, ale również na trybunach. 

Oba zespoły nie będą mogły pozwolić sobie na chwilę zawahania i zapomnienia. Play-off to taki czas, w którym trzeba być skoncentrowanym przez pełne sześćdziesiąt minut, a także w ewentualnej dogrywce lub serii rzutów karnych. 

O losach spotkania może zdecydować jeden detal. Niezwykle istotna jest więc rozsądna gra w obronie, cierpliwość oraz skuteczność. Sporo zależeć będzie też od dyspozycji obu bramkarzy, którzy mieli w tej serii zarówno dobre, jak i nieco gorsze momenty. 

W początek meczu musimy wejść w pełni zaangażowani i narzucić tempo. […] Z chłodną głową walczymy o ten ostatni krok – przekonywał nas Łukasz Krzemień, środkowy Unii. 

Z rywalizacją w tym półfinale wiąże się też pewna ciekawa statystyka. Otóż żaden z zespołów w tej serii nie zdobył jeszcze bramki w przewadze! GieKSa nie wykorzystała siedmiu takich okazji, a Unia czterech. 

Biało-niebiescy stają przed szansą awansu do swojego 18. finału play-off*. Mogą też zapisać się w historii jako kolejny zespół, który przystąpił do fazy play-off z czwartego miejsca i pokonując zwycięzcę sezonu zasadniczego wywalczył przepustkę do finału. 

A kiedy ostatni raz to się stało? Stosunkowo niedawno, bo w sezonie 2022/23. Wówczas GieKSa pokonała po siedmiu starciach Comarch Cracovię, a później w finale już po czterech meczach uporała się z GKS-em Tychy.


* sezon 2019/2020 zakończył się po ćwierćfinałach z uwagi na szerzącą się pandemię koronawirusa, a medale przyznano dekretem PZHL. Złoty medal trafił do zwycięzcy sezonu zasadniczego, srebrny do Unii, która zdobyła drugie miejsce, a brąz do GKS-u Katowice i JKH GKS-u Jastrzębie.

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2025/26 - Ekstraliga: Play-offy

Ostatnie mecze
2026-04-07
2026-04-07 20:30 GKS Tychy GKS Tychy - GKS Katowice GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
Stan rywalizacji: 4-0 dla GKS-u Tychy
Zobacz terminarz
Liczba komentarzy: 13

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Fuyouck
    2026-03-25 11:33:05

    Oświęcimianie ⚪️🔵⚪️🔵

    • KOS46
      2026-03-25 13:07:48

      Jak hala ryknie, to nogi się ugną...

  • Olsen
    2026-03-25 13:15:09

    Wole Unie bo nie lubie Plachty

  • rober03
    2026-03-25 13:39:54

    Czasami ten ostatni krok jest najtrudniejszy. Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Trzeba mocno dzisiaj wspierać naszych ale jeszcze za wcześnie na świętowanie.

    • whiteandblue46
      2026-03-25 13:53:31

      Trochę tak i nie. Pewność siebie jest niezbędna i nie mam na myśli tej zbyt dużej. Jedną z nielicznych cech, które lubię u amerykanów to ten syndrom zwycięzcy wśród sportowców. My też mocno krzyczmy, że ich dobijemy . Może się wystraszą :-). Nie ma sensu pokazywać słabości lub wątpliwości :-)

    • Infernalism
      2026-03-25 21:18:26

      To jest nastawienie które można zrozumieć w stosunku do samych sportowców, hokeistów w tym przypadku. Od nich coś zależy, oni mają kontrolę nad wynikiem. Ty nie masz nad niczym kontroli whiteandblue, nic nie zależy od ciebie i takie słowa zwyczajnie brzmią komicznie z ust kogoś, kto może tylko liczyć na jak najlepszy rezultat.

  • Paskal79
    2026-03-25 14:36:53

    Panowie wszystko jej po naszej stronie, wygraliśmy trzy meczę z rzędu, gramy u siebie, Kato przegrywają w serii i są pod mega presją, jesteśmy lepij przygotowani fizycznie ( to moje zdanie) forma idzie do góry!, mental też dla nas,musimy to dziś zamknąć i w to wierzę pewnie będzie ok4000tys ludzi , telewizja no nic tylko to skończyć....:-)

    • Zaba
      2026-03-25 14:50:36

      Paskalu... na litość boską... skończ z tymi milionami kibiców... :)

  • gieksa76
    2026-03-25 14:49:15

    GIEKSA lubi grać takie mecze więc jestem spokojny damy radę.

  • smorus⁹
    2026-03-25 15:39:46

    myślę że musimy dziś wygrać,jeżeli nie zrobimy tego ,to w piątek Kato nie pozwoli nam drugi raz u nich wygrać .

  • szop
    2026-03-25 16:37:31

    pytanie czy Gieksa zepsuje święto i bedzie 7 mecz??

  • Paskal79
    2026-03-25 17:01:29

    Żabka tak trzeba....:-)

    • kaznodzieja
      2026-03-25 18:12:57

      Ale tobie się liczebniki mylą!!! 😏

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe