Wszystko albo nic! Unia chce dobić rywala, GieKSa gra o przetrwanie
Czas na kontynuacje półfinałowej rywalizacji pomiędzy Unią Oświęcim a GKS-em Katowice. Na razie w lepszych humorach są biało-niebiescy, którzy potrzebują tylko jednego zwycięstwa, aby awansować do finału. Z kolei podopieczni Jacka Płachty nie mają już marginesu błędu. Jeśli przegrają, marzenia o tytule mistrzowskim będą musieli odłożyć na kolejny sezon.
Początkowo półfinałowa rywalizacja toczyła się według jasnej zasady - wygrywali gospodarze. W "Satelicie" triumfowali podopieczni Jacka Płachty 4:3 i 3:2 po dogrywce, a przy Chemików 4 biało-niebiescy, którzy najpierw zwyciężyli 3:2, a następnie 4:2.
Jednak ta reguła przestała obowiązywać w meczu numer pięć. Choć Katowiczanie dobrze rozpoczęli spotkanie i szybko objęli prowadzenie, to w dwóch kolejnych tercjach więcej konkretów zaprezentowali Oświęcimianie, którzy wygrali 4:1.
– Dużo walczymy, ale jesteśmy spóźnieni. Unia wykorzystuje swoje sytuacje i lepiej gra w obronie. Nie zostaje w swojej tercji tak długo z krążkiem, jak my to robimy – wyjaśniał Grzegorz Pasiut, kapitan GieKSy.
Podkreślił też, że jego zespół popełnia te same błędy i sam stwarza sobie problemy. Tak dzieje się, gdy zdobywa bramkę jako pierwszy, a potem zbyt łatwo daje "ugryźć się" rywalowi.
– W tych półfinałach Oświęcimianie strzelili siedem lub osiem takich samych goli – zwrócił uwagę doświadczony napastnik. – Ale dopóki Unia nie wygra czwartego meczu, to jesteśmy cały czas w grze. Będziemy do końca wierzyli i starali się obrócić tę rywalizację. Tak, aby wrócić na siódmy mecz na swój teren i tam zakończyć serię.
Atmosfera w szóstym spotkaniu na pewno będzie gorąca. I to nie tylko na lodzie, ale również na trybunach.
Oba zespoły nie będą mogły pozwolić sobie na chwilę zawahania i zapomnienia. Play-off to taki czas, w którym trzeba być skoncentrowanym przez pełne sześćdziesiąt minut, a także w ewentualnej dogrywce lub serii rzutów karnych.
O losach spotkania może zdecydować jeden detal. Niezwykle istotna jest więc rozsądna gra w obronie, cierpliwość oraz skuteczność. Sporo zależeć będzie też od dyspozycji obu bramkarzy, którzy mieli w tej serii zarówno dobre, jak i nieco gorsze momenty.
– W początek meczu musimy wejść w pełni zaangażowani i narzucić tempo. […] Z chłodną głową walczymy o ten ostatni krok – przekonywał nas Łukasz Krzemień, środkowy Unii.
Z rywalizacją w tym półfinale wiąże się też pewna ciekawa statystyka. Otóż żaden z zespołów w tej serii nie zdobył jeszcze bramki w przewadze! GieKSa nie wykorzystała siedmiu takich okazji, a Unia czterech.
Biało-niebiescy stają przed szansą awansu do swojego 18. finału play-off*. Mogą też zapisać się w historii jako kolejny zespół, który przystąpił do fazy play-off z czwartego miejsca i pokonując zwycięzcę sezonu zasadniczego wywalczył przepustkę do finału.
A kiedy ostatni raz to się stało? Stosunkowo niedawno, bo w sezonie 2022/23. Wówczas GieKSa pokonała po siedmiu starciach Comarch Cracovię, a później w finale już po czterech meczach uporała się z GKS-em Tychy.
* sezon 2019/2020 zakończył się po ćwierćfinałach z uwagi na szerzącą się pandemię koronawirusa, a medale przyznano dekretem PZHL. Złoty medal trafił do zwycięzcy sezonu zasadniczego, srebrny do Unii, która zdobyła drugie miejsce, a brąz do GKS-u Katowice i JKH GKS-u Jastrzębie.
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci
2025/26 - Ekstraliga: Play-offy
Ostatnie mecze
| 2026-04-07 | ||||
|---|---|---|---|---|
| 2026-04-07 20:30 |
GKS Tychy
GKS Tychy
|
- |
GKS Katowice
GKS Katowice
|
7:2
(3:0, 1:1, 3:1)
Stan rywalizacji: 4-0 dla GKS-u Tychy |

Komentarze
Lista komentarzy
Fuyouck
Oświęcimianie ⚪️🔵⚪️🔵
KOS46
Jak hala ryknie, to nogi się ugną...
Olsen
Wole Unie bo nie lubie Plachty
rober03
Czasami ten ostatni krok jest najtrudniejszy. Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Trzeba mocno dzisiaj wspierać naszych ale jeszcze za wcześnie na świętowanie.
whiteandblue46
Trochę tak i nie. Pewność siebie jest niezbędna i nie mam na myśli tej zbyt dużej. Jedną z nielicznych cech, które lubię u amerykanów to ten syndrom zwycięzcy wśród sportowców. My też mocno krzyczmy, że ich dobijemy . Może się wystraszą :-). Nie ma sensu pokazywać słabości lub wątpliwości :-)
Infernalism
To jest nastawienie które można zrozumieć w stosunku do samych sportowców, hokeistów w tym przypadku. Od nich coś zależy, oni mają kontrolę nad wynikiem. Ty nie masz nad niczym kontroli whiteandblue, nic nie zależy od ciebie i takie słowa zwyczajnie brzmią komicznie z ust kogoś, kto może tylko liczyć na jak najlepszy rezultat.
Paskal79
Panowie wszystko jej po naszej stronie, wygraliśmy trzy meczę z rzędu, gramy u siebie, Kato przegrywają w serii i są pod mega presją, jesteśmy lepij przygotowani fizycznie ( to moje zdanie) forma idzie do góry!, mental też dla nas,musimy to dziś zamknąć i w to wierzę pewnie będzie ok4000tys ludzi , telewizja no nic tylko to skończyć....:-)
Zaba
Paskalu... na litość boską... skończ z tymi milionami kibiców... :)
gieksa76
GIEKSA lubi grać takie mecze więc jestem spokojny damy radę.
smorus⁹
myślę że musimy dziś wygrać,jeżeli nie zrobimy tego ,to w piątek Kato nie pozwoli nam drugi raz u nich wygrać .
szop
pytanie czy Gieksa zepsuje święto i bedzie 7 mecz??
Paskal79
Żabka tak trzeba....:-)
kaznodzieja
Ale tobie się liczebniki mylą!!! 😏