Wzruszające sceny po meczu Polska – Słowenia. Arbiter zakończył karierę
Sławomir Szachniewicz zakończył sędziowską karierę. W sobotę podczas meczu Polska – Słowenia w Tychach po raz ostatni wyjechał na lód jako arbiter liniowy, zamykając 26-letnią przygodę z gwizdkiem. Doświadczonego sędziego pożegnano wzruszająco: z honorami, pamiątkową koszulką i podziękowaniami od reprezentantów Polski.
Z ligowymi rozgrywkami Szachniewicz pożegnał się wcześniej, prowadząc jako liniowy czwarty mecz finału TAURON Hokej Ligi pomiędzy GKS-em Tychy a GKS-em Katowice. Spotkanie reprezentacji było więc jego ostatnim oficjalnym występem na lodzie.
Sędziowska droga Szachniewicza rozpoczęła się w 1999 roku. Przez ostatnich 19 lat pracował na najwyższym poziomie rozgrywkowym, uczestnicząc w najważniejszych wydarzeniach polskiego hokeja.
Jego profesjonalizm doceniano również na arenie międzynarodowej. Sędziował podczas pięciu turniejów mistrzostw świata: zarówno seniorskich, jak i juniorskich do lat 18 i 20. Pracował m.in. w Braszowie, Tychach, Sofii, Mariborze i Wiedniu.
Co ciekawe, zanim założył bluzę w biało-czarne pasy, sam był zawodnikiem. Występował jako hokeista THK Toruń, a później szkolił młodzież i swoją pasję do tej dyscypliny kontynuował już w roli arbitra.
Podczas sobotniego spotkania nie zabrakło wzruszających momentów. Pamiątkową koszulkę wręczył mu Patryk Pyrskała, przewodniczący Wydziału Sędziowskiego PZHL, a po końcowej syrenie podziękowania przekazali mu również reprezentanci Polski.
– Dziękujemy za wszystkie lata pracy, za spokój, profesjonalizm i zasady fair play, które reprezentowałeś w każdym meczu – usłyszał podczas uroczystego pożegnania.
Czytaj także:
- Zagłębie dołącza do szczytnej akcji influencera! Prezes zgoli głowę
- Nowy trener coraz bliżej! Trwa praca nad wzmocnieniami
- Zagraniczna drużyna w THL? Gigant chce grać w Polsce!
- Gigantyczna premia dla GKS-u Tychy. Miasto doceniło mistrzów Polski
- To oni są symbolem klubu! Bliźniacy właśnie przedłużyli kontrakty

Komentarze