Z siłą huraganu. Finał już bardzo blisko [WIDEO]
Już tylko jedna wygrana dzieli od finału konferencji wschodniej NHL drużynę, która była w niej najlepsza w sezonie zasadniczym. Tej nocy mecz numer 3 serii drugiej rundy play-off rozstrzygnęły formacje specjalne.
Po 2 zwycięstwach przed własną publicznością Carolina Hurricanes grali po raz pierwszy na wyjeździe z Philadelphia Flyers. Niepokonany w play-off zespół ze stanu Karolina Północna także na terenie rywala dominował i wygrał 4:1, podwyższając prowadzenie w całej serii na 3-0. O ile jeszcze w pierwszej rundzie drużyna z Filadelfii zdołała sobie poradzić z Pittsburgh Penguins, mimo że słabo spisywała się w przewagach, to "Huragany" jej niemoc w tym elemencie wykorzystują bezlitośnie. Gospodarze dziś w nocy nie wykorzystali żadnej z 5 swoich gier w liczebniejszym składzie, w tym 75-sekundowej 5 na 3, a do tego agresywny sposób bronienia gości sprawił, że w 36. minucie Jalen Chatfield w osłabieniu wykończył akcję z Jordanem Staalem, zdobywając gola, który później okazał się być zwycięskim. Trener Flyers Rick Tocchet po dwóch pierwszych spotkaniach mówił o potrzebie powstrzymania dominującego ataku "Canes" złożonego z Logana Stankovena, Jacksona Blake'a i Taylora Halla. Dziś w nocy to się nawet udało, bo żaden z nich nie zdobył punktu, ale paradoksalnie właśnie po karze Halla za atak na Travisa Sanheima przyjezdni trafili w osłabieniu. Hall początkowo dostał nawet wykluczenie 5-minutowe, ale po analizie wideo sędziowie obniżyli mu je do 2 minut za rzucenie na bandę.
Flyers w tych play-offach wykorzystali zaledwie 3 z 33 gier w przewagach. A ich rywale w meczu numer 3 dostali od nich aż 9 okazji do gry z większą liczbą graczy na lodzie i 2 z nich wykorzystali. Kapitan Jordan Staal zdobył dla Hurricanes gola otwierającego wynik właśnie w przewadze w 18. minucie, a Andriej Swiecznikow w 44. trafił na 3:1. Obaj kończyli mecz z golem i asystą. Wynik w 48. minucie ustalił w równych składach Nikolaj Ehlers. Flyers swojego jedynego gola zdobyli mając na tafli więcej graczy z pola, ale działo się to w grze 6 na 5 podczas sygnalizacji kary dlaa rywali. Do bramki Frederika Andersena trafił w 23. minucie Trevor Zegras. Pozostałe 18 strzałów graczy gospodarzy duński bramkarz obronił. Andersen w play-off broni z fantastyczną skutecznością 95,7 %, a średnio wpuszcza 1,02 gola na mecz. Jego zespół wygrał do tej pory wszystkie 7 gier, bo w pierwszej rundzie odprawił Ottawa Senators z wynikiem 4-0. W historii play-off NHL tylko 4 drużyny wygrały serię, w której przegrywały 0-3. W drugiej rundzie zrobiły to 2 z 69 próbujących. Philadelphia Flyers swój sezon spróbują przedłużyć w meczu numer 4 w sobotę.
Philadelphia Flyers - Carolina Hurricanes 1:4 (0:1, 1:1, 0:2)
Zegras (23.) - Staal (18.), Chatfield (36.), Swiecznikow (44.), Ehlers (48.)
Stan serii: 0-3. Czwarty mecz w nocy z soboty na niedzielę w Filadelfii.
Czytaj także:
- Urodzony w Polsce obrońca z nową umową w NHL. Związał się z legendarnym klubem
- Collin Graf z nowym kontraktem. Sharks nagrodzili udany sezon
- Zasłużył na nowy kontrakt. Penguins zatrzymali reprezentanta USA
- Zobacz wielkie mecze NHL i Kalifornię - trwają zapisy!
- Rozbił bank! Historyczny i rekordowy kontrakt 20-letniego gwiazdora

Komentarze