Zabójcza skuteczność. Nokaut w drugiej tercji, Fučík niczym ściana!
Niezwykle ważne zwycięstwo odnieśli hokeiści GKS-u Tychy. Podopieczni Pekki Tirkkonena w trzecim meczu finału play-off pokonali na własnym lodzie GKS Katowice 4:0 i tylko krok dzieli ich od obrony tytułu mistrzowskiego. Znakomita w wykonaniu Tyszan była druga tercja, w której strzelili trzy gole.
Ekipa z piwnego miasta znów rozegrała bardzo solidne spotkanie. Popełniła mniej błędów, zaprezentowała większą cierpliwość w obronie, skuteczność w ataku, a także miała ogromne wsparcie w osobie Tomáša Fučíka. Reprezentant Polski pewnie strzegł swojego posterunku i znów nie dał się pokonać, broniąc 28 uderzeń rywali. Warto podkreślić, że Katowiczanie nie mogą go pokonać od 123 minut i 44 sekund!
Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej odsłonie. Gospodarze przetrzymali trudne momenty i zadali trzy ciosy. Skutecznymi dobitkami popisali się Mateusz Bryk i Mark Viitanen, a później trochę finezji pokazał Alan Łyszczarczyk, który efektownie przełożył sobie na bekhend i umieścił gumę pod poprzeczką katowickiej bramki.
Zespół dowodzony przez Pekkę Tirkkonena we wtorek może rozpocząć świętowanie mistrzostwa Polski. Jest jednak jeden warunek – musi pokonać GieKSę, a ostatni krok zazwyczaj jest tym najtrudniejszym.
Energiczny początek
Goście zdawali sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiedzieli, że aby sforsować dobrze zestrojony zespół GKS-u Tychy, muszą z większą werwą zagrać w ataku. Agresywniej i co najważniejsze skuteczniej.
Ekipa ze stolicy województwa śląskiego była bardzo aktywna, dobrze chroniła dostęp do swojej bramki, częściej strzelała (8-4) i wykreowała sobie kilka dobrych okazji. Tę najdogodniejszą, w 7. minucie, zmarnował Bartosz Fraszko, który dobijał uderzenie Albina Runessona. Tomáš Fučík popisał się jednak świetnym refleksem i wysłał sygnał, że pokonać go będzie bardzo trudno.
Po zmianie stron podopieczni Pekki Tirkkonena wrzucili wyższy bieg i sprawiali coraz większe problemy Katowiczanom, którzy zaczęli coraz mocniej się gubić.
Kluczowe momenty
W 31. minucie wynik spotkania otworzył Mateusz Bryk, który po przechwycie i wycofaniu krążka przez Jusso Jämsena uderzył pod poprzeczkę sprzed lewego bulika. Dodajmy, że chwilę wcześniej tyskim obrońcom urwał się Fraszko, ale Fučík zrobił to, co do niego należy.
Zdobyty gol uskrzydlił Tyszan, którzy dwie minuty później podwyższyli prowadzenie. Jesper Eliasson obronił uderzenie Bartłomieja Pociechy, ale przy dobitce Marka Viitanena był już bezradny.
Tuż przed zakończeniem drugiej części gry trzeciego gola dołożył Alan Łyszczarczyk, który - po sprytnym dograniu Henriego Knuutinena - sprytnie i co najważniejsze precyzyjnie uderzył z bekhendu.
Zamurowana bramka
Zwycięzcy sezonu zasadniczego starali się ratować sytuację, ale tyska bramka była dla nich jak zaczarowana. Nie udało im się wykorzystać okresu gry w przewadze (na ławce kar odpoczywał Mateusz Bryk), choć groźnie uderzali Jean Dupuy, Stephen Anderson i Sam Coatta.
Później sposobu na tyskiego golkipera nie znaleźli jeszcze Runesson i Fraszko, a czas pracował na korzyść gospodarzy.
W 57. minucie na ławkę kar trafił jeszcze Filip Komorski, a trener Jacek Płachta zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza. Jednak nie przyniósł on zamierzonego efektu. Gdy kapitan GKS-u Tychy zakończył odsiadywanie swojego wykluczenia, pieczęć na zwycięstwie postawił Dominik Paś, umieszczając gumę w pustej bramce.
GKS Tychy - GKS Katowice 4:0 (0:0, 3:0, 1:0)
1:0 Mateusz Bryk - Jusso Jämsen (30:15),
2:0 Mark Viitanen - Bartłomiej Pociecha, Jusso Jämsen (32:05),
3:0 Alan Łyszczarczyk - Henri Knuutinen, Bartłomiej Pociecha (37:20),
4:0 Dominik Paś - Bartłomiej Jeziorski, Filip Komorski (58:42 - do pustej bramki).
Sędziowali: Paweł Breske, Paweł Kosidło (główni), Eryk Sztwiertnia, Łukasz Sośnierz (liniowi).
Minuty karne: 4-0.
Strzały: 23-28.
Widzów: 2536.
GKS Tychy: T. Fučík - L. Kovář, B. Pociecha; J. Kerkkänen, H. Kuru, R. Heljanko - O. Kaskinen, V. Kakkonen; A. Łyszczarczyk, D. Paś, H. Knuutinen - O. Viinikainen, M. Bryk (2); M. Viitanen, F. Komorski (2), J. Jämsen - O. Bizacki; M. Gościński, V. Aliranta, B. Jeziorski oraz S. Kucharski.
Trener: Pekka Tirkkonen
GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson, J. Lundegård; B. Fraszko, G. Pasiut, M. Bepierszcz - K. Maciaś, T. Verveda; J. Dupuy, S. Anderson, P. Wronka - B. Chodor, Z. Hoffman; J. Hofman, I. McNulty, J. Hofman - J. Koivusaari, M. Michalski, S. Coatta oraz M. Dawid, L. Huhdanpää.
Trener: Jacek Płachta
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
PanFan01
Tak to (głupio) w naszej lidze jest że brąz to trofeum, a srebro to porażka ... graty Tychy
lauri
Fucik czapki z głów nic innego do powiedzenia, szacun i oby tak dalej przede wszystkim na mistrzostwach! Graty Tychy, ale jak to powiedział śp. Kobe Bryant “Job's not finished” więc ja bym taki pewien wygranej jutro nie był, już nie raz Katowice zaskakiwały... Jak i zawodziły ;) Tak czy inaczej panie Tirkkonen jeśli tak ma wyglądać gra repry to w PZHL niech pan też odrazu przedłuży kontrakt
hubal
w sporcie , w grze fajne jest to , że wszystko jest możliwe i to jest piękne
ale dziś moje Tychy zamkną tą rywalizację z GieKSą
Alex2023
Właśnie wyszedłem z naszej świątyni.. Drużyna gra bardzo dojrzale. Katowice już chyba nie mają ochoty na finał. Nasza drużyna gra dalej świetnie, potrafi przetrzymać napor przeciwnika, a potem jak rasowy bokser zadaje ciosy. Brawo takiej drużyny chcieliśmy - czapki z głów. Żeby nje byli za słodki, zapominamy już o dzisiejszym meczu. Jutro gramy o nową jeszcze lepszy mecz, a być może jutro będzie tym wyczekiwany dniem sezonu 2026 - tego sobie i wszystkim życzę. Brawo Tomek
Zachov
Piękny mecz i pięknie zaorani eksperci TVP którzy widzieli absolutny hokej Katowic. Mistrzowsko rozegrany już kolejny mecz. Aż szkoda kończyć ten sezon jak się ogląda taką gre
wiemswoje
Tyszanie są za mocni i jutro to kończą
Guzik
Noooo i pięknie - 3-0 w meczach! 🔥🔥🔥
Piękny mecz, piękny doping! 🔥🔥🔥 Oprócz fragmentu drugiej tercji, gdzie te małolaty prowadziły doping... No cieszę się że ktoś do nich podszedł i powiedział co sądzi o dopingu przez nich prowadzonym... Tak że sory Gieksiarze ale napinające się dzieci dostały swoje 5 minut za co mi wstyd... Obawiałem się że Stanley zmartwychwstanie i będzie chciał prowadzić doping, a zaznałem jeszcze większego upokorzenia. Tomek, nie na to pracowałeś cały sezon! To TWÓJ DOM, PILNUJ GO I PROWADŹ TEN DOPING KOLEJNE LATA!!!
PS. z Innej beczki, dlaczego przez całą fazę play-off puchar nie jeździ po lodowiskch dodajac jeszcze większego znaczenia tym rozgrywką? Czemu on nie jest widoczny dla kibiców, dla zawodników, tak by każdy wiedział o co jest ta walka? A już nie wspomnę o finałowej tmrywalizacji, ten puchar (jaki jest, taki jest, ale jest) powinien być widoczny od pierwszego meczu w boksie technicznym!
Al Berciku
Bardzo dobry komentarz do dopingu, brawo!
Gość przez cały sezon prowadzi młyn, z całkiem przyzwoitym efektem, stara się, a nagle w drugiej tercji pojawia się nie wiadomo kto, upojony alkoholem osobnik i zaczyna od bluzgów. To było żenujące, niech sobie idzie na piłkę łechtać swoje ego. Wiem, że wszędzie są różni kibice i działa psychologia tłumu, ale bardzo cieszył mnie fakt, że część kibiców gościa wygwizdała.
1 tercja świetna na trybunach.
Aquasky
Nie wiem kto dopuścił tych naćpanych koczkodanów do mikrofonu. W każdym bądź razie, prawdziwi kibice GKSu przepraszają za ten pokaz wieśniactwa. Tępić to gwizdami jeżeli się powtórzy.
Ps. Czy dzisiaj Gieksiarzom będzie się jeszcze chciało? Wygląda na to, że nasi Finowie chcą szybko wrócić do rodzin i udać się na zasłużone urlopy.
Hokej_Fan_GKS_TYCHY
Co do dopingu to był to efekt ciągłego pier....nia na profilu pewnego Dariusza gdzie co chwila ludzie którzy nic nie robią narzekają na Tomka. Tomka który poświęca całe swoje życie naszemu klubowi. Dlatego na 2 tercję weszli młodzi. Co do chamskich (niepotrzebnych) przyśpiewek to było ich dokładnie 3 czyli tyle samo ile w Katowicach.
#hokejowadumapolski
fruwaj
Brawo!!! Brawo!!! Brawo!!! Dziś znów cała drużyna z Fucikem na czele dała popis gry zespołowej. Jeszcze tylko jedno zwycięstwo dzieli nas od majstra a jutro czeka nas najcięższy mecz z całej serii ale jestem dobrej myśli. TYLKO TYSKI GKS!!!
bombi12
pisałem, że Fucik nie zaliczy kolejnego shootout'u. I zaliczył. Wystarczyło dać mu solidnego zmiennika, który zagroził jego pozycji, i nagle mamy tormana co nie puszcza ani sztycha! Czapki z głów. Jutro najcięższy mecz.
pepe1980
A gdzie jest Wronka?,Grał wogóle.Z Unią błyszczał a teraz śpi czy co.Mówiłem szybkie 4:0 dla Tyszan.Fracho przeszedł samego siebie dzisiaj,chłop bez formy.Jutro zamostowi kropka nad i.Miłej nocy
parzyfans
Co Ty się tak trzepiasz tego wronki?? Przecież był na lodzie przy dwóch bramkach dla Tyszan , jak nie przy trzech bo nie sprawdzałem
Kibic71
Jeśli jutro obronimy tytuł w co bardzo mocno wierzę to osobiście pójdę do władz miasta i powiem żeby niektóre pensje naszych szanownych kopaczy trafiły do hokeistów... ostatni krok jest najtrudniejszy ale czapki z głów przed wami już teraz...pisze jako piłkarski kibic GKS -u.
hubal
dzieki Tobie na E7 trocha trowy jest zielono :)
Futrzak
Oj szczerze dzisiaj zapłakałem nad waszą grą mój kochany GKS-ie. To co wy gracie to klękajcie narody. Słowa wydusić w końcówce meczu nie mogłem
Mimo że dusza chciała dalej dopingować to oczy się zeszkliły bo gracie rewelacyjnie pod każdym względem. Panie Tomku…….Tomaszu…….Tomasie……przepraszam że w zasadniczym tyle razy cię zwalniałem w myślach i słowach. Nigdy więcej.
Z innej beczki szkoda tylko że te małolaty co się dorwały do mikrofonu zepsuły trochę doping. Zupełnie niepotrzebne to było. Ale poza tym wszyscy którzy dzisiaj zdali gardła spiewając nasze znane, lubiane i rozmaite przyśpiewki też dołożyli swoją cegiełkę do wyniku. Do jutra i oby było przynajmniej tak samo jak dzisiaj.
Al Berciku
Świetny mecz, kapitalna 2 tercja.
Gramy bardzo dojrzały hokej.
Katowice w 1 tercji zagrały najlepszą tercję w serii, ale można było się tego spodziewać.
Nasi dali się im wyszumieć, a potem zrobili swoje.
Dziękujemy!
Tomek...nie da się wyrazić słowami to co wyprawiasz w bramce, chwilo trwaj.
Widzimy się jutro na zimowym.
hubal
bardzo mało komentarzy
cała liga docenia GKS Tychy :)
primosz
A co tu komentować Hubalku, idą po swoje.Dzisiaj kończymy zabawę.
hubal
Primoszku szczególnie miałem na myśli Zamostowych
cicho siedzą :)
primosz
Po drugiej stronie rzeki mają zagwostkę...Czy Rudy Majk zostanie na przyszły sezon.
Dzidek77
Hubal przecież zamostowi napompowali już materace i leżą nad Sołą i plażują
fruwaj
zamostowi się na nas obrazili że wybraliśmy Jastrzębie a nie Toruń przez co cały ich misterny plan na zdobycie majstra poszedł w piiizduuu ;)
PrezesNewRoss
Hubal mosz ksywa thorman 🤣🤣🤣🤣🤣
Cubix7
Kolejny mecz na zero z tyłu. Kolejna wygrana z rzędu. Napiszę to po raz kolejny, absolutnie zero podejścia do naszej drużyny kogokolwiek w tych play offach. Jednym słowem: Kończ waść, wstydu oszczędź! 🫵
Olsen
Jednostonny final,mecz jest wyrownany wtedy kiedy Tychy graja na 75 % a Katowice na 100%.dzisiaj kropka a za miesiac przygotowania do nowego sezonu
Infernalism
Brawo tyszanie, proszę o jeszcze tylko raz to samo.
Fucik w życiowej formie, dzisiaj kiedy mecz był na styku przytrzymał wynik dopóki worek z bramkami się nie rozwiązał i zaliczył kolejne 0 z tyłu. Wiele razy go krytykowałem, ale jego postawa od półfinału jest naprawdę najwyższej klasy na tym poziomie hokeja. Oczywiście na to 0 pracowała cała drużyna, ale dzisiaj jednak Katowice miały kilka klarownych sytuacji.
Strzelcy bramek oczywiście także świetnie i wreszcie nie wszystko spoczęło na pierwszym ataku.
Pozostał ostatni krok, oby postanowiony już dzisiaj.