ECB Zagłębie Sosnowiec dopięło swego i po raz pierwszy od 36 lat zakończyło sezon z medalem mistrzostw Polski. Na szyjach hokeistów znad Brynicy zawisł brąz, a tę rywalizację podsumował Michał Bernacki.
W rywalizacji o trzecie miejsce podopieczni Matiasa Lehtonena okazali się lepsi od Unii Oświęcim. Pierwsze starcie, rozegrane przy Chemików 4, zakończyło się zwycięstwem sosnowiczan 3:2. Ważną rolę odegrał właśnie Bernacki, który zanotował dwie asysty i znacząco przyczynił się do wyjazdowego triumfu.
Rewanż w Sosnowcu przejdzie jednak do historii jako prawdziwy thriller. Zagłębie wygrało 4:3 po dogrywce, choć mecz obfitował w momenty zwątpienia. Wynik otworzył „Misiek”, a decydujący cios w dodatkowym czasie gry zadał Victor Björkung, wcielając się w rolę nieoczekiwanego bohatera.
– Zakończenie w takich okolicznościach to była przyjemność. Wiadomo było nerwowo, jednak skończyło się bardzo dobrze dla nas, a obrońca musiał wyręczyć napastników – wyjaśnił Bernacki.
– Bardzo dziękujemy za wsparcie, jakie otrzymaliśmy od naszych kibiców w tym sezonie. W niemal każdym meczu był sold-out, a dodatkowo wspierali nas na wyjeździe. Ten medal to również ich zasługa – dodał.
Spotkanie nie było jednak jednostronne. Sosnowiczanie świetnie weszli w mecz, ale później pozwolili rywalom wrócić do gry.
– Początek był dla nas bardzo dobry, jednak później za słabo graliśmy w obronie i Unia zbyt łatwo wjeżdżała w naszą tercję. Miała swoje momenty i kilkukrotnie nas przycisnęła – przyznał szczerze "Misiek".
– Wywalczenie tego medalu znaczy dla mnie bardzo dużo. Jestem bardzo szczęśliwy, bo to mój pierwszy krążek w seniorskim hokeju – dodał.
Czytaj także: