ECB Zagłębie Sosnowiec odniosło arcyważne zwycięstwo w kontekście walki o pierwszą lokatę po sezonie zasadniczym. Podopieczni Matiasa Lehtonena pokonali w Karwinie JKH GKS Jastrzębie 4:3. – Nie był to łatwy mecz dla nas – zaznaczył Bartosz Ciura, który został bohaterem ekipy znad Brynicy.
Zwycięstwo Zagłębiu nie przyszło łatwo. Sosnowiczanie po pierwszej odsłonie przegrywali 0:1, ale w drugiej wykorzystali fakt, że sędziowie odesłali do szatni Macieja Urbanowicza. Podczas trwającej przez pięć minut gry w przewadze zdobyli dwie bramki, a zasłużone gratulacje od swoich kolegów odebrali Aron Chmielewski i Michał Naróg. Chwilę później na 3:1 podwyższył Väinö Sirkiä.
Sęk w tym, że potem Zagłębiacy zbyt często odwiedzali ławkę kar i stracili prowadzenie.
– Ponownie złapaliśmy zbyt dużo kar. To musimy poprawić, gdyż zbliżają się play-offy, a w nich właśnie takie elementy jak gra w przewadze czy osłabieniu mogą decydować o końcowym wyniku. Play-off nie wybacza błędów, więc tych powinno być jak najmniej. Naszym celem jest to, by cały czas iść do przodu jako drużyna – wyjaśniał Bartosz Ciura, który w 35 ligowych meczach zdobył 2 gole i zanotował 5 asyst.
Zawodnik pochodzący z Dębicy znalazł się na ustach wszystkich kibiców. To on, na 76 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry, posłał krążek w kierunku bramki obok zaskoczonego Karolusa Kaarlehto.
– Oddałem po prostu strzał w stronę bramki i cieszę się, że wpadło. Naprawdę bardzo się cieszę z tego trafienia, gdyż nie pamiętam, kiedy ostatnio strzeliłem gola – zaznaczył czołowy defensor ekipy znad Brynicy. My sprawdziliśmy i miało to miejsce 17 października w wygranym 6:1 meczu z Comarch Cracovią.
– Mam nadzieję, że dzięki temu spadnie mi tzw. ciężar z pleców, gdyż ten najważniejszy moment sezonu się zbliża i chciałbym od siebie dawać tej drużynie jak najwięcej – dodał.
Tymczasem podopieczni Matiasa Lehtonena mają w dorobku 77 punktów i trzy mecze do zakończenia sezonu zasadniczego. Jeśli w starciach z KH Energą Toruń, Polonią Bytom i Comarch Cracovią zdobędą pełną pulę - bez konieczności oglądania się na innych – przystąpią do fazy play-off z pierwszego miejsca i w każdej z faz będą dysponować atutem własnego lodu.
Czytaj także: