- Szwedzi maja tę przewagę, że bardzo dobrze działa tutaj centralnie zarządzany system szkolenia młodych zawodników. Szkoda, że nasz związek próbuję za wszelką cenę być hermetyczny i broni się przed zagranicznymi trenerami - wyjaśnia Remigiusz Biedrzycki, wychowanek Stoczniowca występujący w szwedzkim, Falu IF.