
Przed nami 20. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Najciekawiej powinno być w Tychach, gdzie miejscowy GKS zmierzy się z TatrySki Podhalem Nowy Targ.

Moskwianie z CSKA nie przegrali już od ośmiu spotkań. Wczoraj pokonali w Kazaniu aktualnych mistrzów KHL 5:0. Do prowadzącego w tabeli Awtomobilistu tracą już tylko 5 punktów. Dinamo Ryga nie ma aż tak dobrej serii, ale 4 cztery wygrane z rzędu również robią wrażenie. Zespół ze stolicy Łotwy wygrał na wyjeździe z Torpedo Niżny Nowogród.

Frederik Andersen na początku meczu Toronto Maple Leafs z San Jose Sharks popełnił fatalny błąd i sprezentował rywalom gola. Bliżej końca zaliczył piękną asystę. A do tego obronił 42 strzały i pomógł drużynie w odniesieniu zwycięstwa.

Wojtek Wolski zajął wraz z Siergiejem Moziakinem 4. miejsce w tradycyjnym plebiscycie najlepszych dziesięciu akcji miesiąca. W Magnitogorsku pozostał już z tego duetu tylko Rosjanin. Jego drużyna pokonała w Mińsku zespół Andrieja Sidorenki, byłego trenera reprezentacji Polski.

Alan Łyszczarczyk strzelił kolejnego gola w rozgrywkach kanadyjskiej ligi juniorskiej OHL. Polak tym razem trafił do siatki w specjalnym meczu dla dzieci i młodzieży szkolnej.

Andriej Sidorienko, były szkoleniowiec polskiej kadry seniorów i oświęcimskiej Unii objął stery w Dynamie Mińsk, prowadząc zespół do wygranej z Traktorem Czelabińsk. Trzy asysty zaliczył w tym spotkaniu Patrick Wiercioch. Inny zawodnik polskiego pochodzenia, Stéphane Da Costa popisał się kluczowym podaniem w przegranym przez liderów z Jekaterynburga meczu z SKA St.Petersburg.

Trudno jest wygrywać w NHL, gdy się nie wykorzystuje w jednym meczu siedmiu gier w przewadze. Nawet będąc najlepszym zespołem w lidze. Nashville Predators znów zagrali w przewagach fatalnie i po raz pierwszy w tym sezonie znaleźli pogromców w meczu wyjazdowym.

Kasper Bryniczka dochodzi do siebie po pechowej kontuzji, której nabawił się tuż przed ostatnim czempionatem. Na konferencji prasowej Stowarzyszenia Zawodników Hokeja na Lodzie postanowił opowiedzieć o swoich zmaganiach dotyczących leczenia i powrotu do zdrowia, a także sprostować wersję wydarzeń przedstawioną przez Mirosława Minkinę, wiceprezesa PZHL.

Hokeista, którego brutalny faul doprowadził do zakończenia przez rywala kariery stanie przed sądem. Prokurator przygotowuje akt oskarżenia za pobicie.

Nie ma w NHL drużyny, która gra na wyjazdach równie dobrze, jak Nashville Predators. Ba, żaden zespół u siebie nie zdobył tylu punktów, ile "Drapieżnicy" poza własną halą.

Nashville Predators wrócili tej nocy polskiego czasu na prowadzenie w tabeli całej NHL. Ich bohaterem w meczu z Colorado Avalanche został zawodnik, który najwyraźniej zespołu z Denver bardzo nie lubi.

Wszystko co najważniejsze we wczorajszych grach KHL działo się w stolicy Rosji i jej okolicach. W miejscowości Bałaszycha Wojtek Wolski rozgrywał kolejny mecz w barwach Kunluna i zdobył swój następny punkt, a w samym sercu stołecznego miasta odbyły się dwa derbowe pojedynki.

Nie milkną echa wczorajszego meczu Unii Oświęcim z KH Energą Toruń. Biało-niebiescy przegrali z beniaminkiem 2:4, a ich trener na pomeczowej konferencji prasowej nie owijał w bawełnę. – Tak nie można grać – pieklił się Jiří Šejba, trener ekipy z Chemików 4.

Jeśli zaplanowane na 12 listopada rozmowy z działaczami nie przyniosą efektu, to po turnieju EIHC w Gdańsku zawodnicy mogą nie wrócić do gry. Pierwszy w historii strajk hokeistów wydaje się być coraz bliżej.

Niespełna pół minuty brakowało, by Tampa Bay Lightning przegrali z Ottawa Senators w dwutysięcznym dla obu drużyn meczu w historii występów w NHL. Później w dogrywce tylko 14 sekund wystarczyło "Błyskawicy" do zwycięstwa.

O tym spotkaniu zawodnicy i kibice Unii Oświęcim będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Biało-niebiescy zaprezentowali się poniżej oczekiwań i przegrali na własnym lodzie z KH Energą Toruń 2:4. – Coś w tej drużynie trzeba zmienić. Albo mnie, albo zawodników – przyznał mocno rozgoryczony Jiří Šejba, trener oświęcimian.

Przed nami 19. kolejka Polskiej Hokej Ligi, ostatnia przed przerwą na mecze reprezentacji Polski. Które spotkania zapowiadają się najciekawiej?

Tylko jeden gol padł w najciekawiej zapowiadającym się sobotnim meczu ligi NHL. Ale był to gol, którego warto zobaczyć wiele razy. Roman Josi dał Nashville Predators zwycięstwo po kapitalnej indywidualnej akcji.

Hokeiści PGE Orlika Opole przełamali serię sześciu porażek z rzędu, pokonując na wyjeździe KH Energę Toruń 4:2. Znakomity debiut w opolskiej bramce zaliczył Nick Vilardo, który obronił 32 z 34 uderzeń rywali.

Dynama Mińsk była o krok od wyrównania niechlubnego wyniku Sibiru z początku sezonu, który zaliczył 12 kolejnych porażek. Ekipa Patricka Wierciocha uratowała honor i wygrała 4:1 z drużyną Wojtka Wolskiego, czyli Kunlun Red Star.