Hokej.net Logo

NHL: Piękny rajd kapitana dał zwycięstwo (WIDEO)

2018-11-04 07:05 NHL
NHL: Piękny rajd kapitana dał zwycięstwo (WIDEO)

Tylko jeden gol padł w najciekawiej zapowiadającym się sobotnim meczu ligi NHL. Ale był to gol, którego warto zobaczyć wiele razy. Roman Josi dał Nashville Predators zwycięstwo po kapitalnej indywidualnej akcji.


Prowadzący w tabeli całej NHL Predators podejmowali tej nocy polskiego czasu Boston Bruins. Jak się później okazało, mecz został rozstrzygnięty już w pierwszej tercji, bo jedyny gol padł w 15. minucie. Sprawy w swoje ręce osobiście wziął kapitan gospodarzy rozgrywanego w Bridgestone Arenie w Nashville meczu Roman Josi. Szwajcar ruszył spod linii niebieskiej i minął najpierw Dantona Heinena, a następnie Toreya Kruga, by po tym rajdzie pokonać stojącego w bramce gości Jaroslava Haláka. To był dla niego punkt numer 300 w NHL i jednocześnie czwarty gol w tym sezonie, a drugi dający zwycięstwo.


28-latek miał wczoraj niesamowitą ochotę do gry ofensywnej, bowiem oddał aż 10 strzałów na bramkę, wyrównując rekord klubu pod względem liczby uderzeń obrońcy. Josi jest pierwszym defensorem w tym sezonie NHL, który oddał dwucyfrową liczbę strzałów w jednym meczu. Ostatnim w tej lidze graczem formacji obronnej, który to zrobił był 23 marca tego roku Brent Burns, który także 10 razy strzelał w spotkaniu San Jose Sharks z Vegas Golden Knights.


Ale Predators mieli też wczoraj bohatera w bramce. Dla Pekki Rinne sobota była znakomitym dniem. Najpierw podpisał nowy, dwuletni kontrakt opiewający na 10 milionów dolarów, a później broniąc 26 strzałów zachował "czyste konto" po raz 53. w NHL. A wszystko to w dniu 36. urodzin. Rinne jest pod względem liczby meczów bez wpuszczenia gola trzecim najlepszym występującym obecnie w NHL bramkarzem. Więcej razy nie dali się pokonać tylko Roberto Luongo i Henrik Lundqvist.


Co ciekawe, Fin swoją poprzednią, siedmioletnią umowę z Nashville Predators podpisał dokładnie 7 lat wcześniej, 3 listopada 2011 roku. Tamtego dnia jego drużyna też grała mecz, wtedy na wyjeździe z Phoenix Coyotes, a on też zachował "czyste konto". Predators wygrali wówczas 3:0. - Pamiętam tamten dzień. Wszystko było prawie tak samo, z wyjątkiem tego, że graliśmy na wyjeździe. Może powinienem podpisywać tylko roczne kontrakty, wtedy robiłbym to częściej - skomentował z uśmiechem najlepszy bramkarz poprzedniego sezonu NHL, którego klub z Nashville w swoim oświadczeniu po podpisaniu umowy nazwał zawodnikiem z "największym wpływem na klub w jego historii".


Nieco w cieniu Rinne i Josiego świetny mecz rozegrał wczoraj obrońca Ryan Ellis, który asystował przy zwycięskim golu, ale także zablokował najwięcej w drużynie, bo 3 strzały i zaliczył najwięcej odbiorów krążka (też 3). Ryan Johansen, który kilkukrotnie w tym sezonie popisywał się pięknymi asystami, tym razem nie punktował, ale znów nie zawiódł w kołach wznowień, zaliczając bilans 16-10.


Predators wygrali trzeci mecz z rzędu i zaprezentowali się znacznie lepiej niż w wygranym 4-1 w czwartek spotkaniu z Tampa Bay Lightning. 22 punkty pozwoliły im umocnić się na prowadzeniu w tabeli całej NHL. Co ciekawe, nie przeszkadza im w tym zupełnie fakt, że są najgorsi w całej NHL w wykorzystywaniu przewag (11,8 %). Tymczasem Bruins z 16 "oczkami" spadli na trzecie miejsce w dywizji atlantyckiej. Trener Bruce Cassidy po meczu narzekał, że gdy jego pierwsza formacja nie strzela, to zespół ma bardzo duże kłopoty. - Gdyby była na to jakaś prosta recepta, to byśmy ją wdrożyli - skomentował. - Dzisiaj nasz bramkarz obronił 39 strzałów i utrzymał nas w meczu. Chciałbym zobaczyć więcej strzałów z przodu, schodzenia do środka i szukania dobitek.


Nashville Predators - Boston Bruins 1:0 (1:0, 0:0, 0:0)

1:0 Josi - Ellis - Bonino 14:49

Strzały: 40-26.

Minuty kar: 8-20.

Widzów: 17 535.




Zespół Buffalo Senators niespodziewanie rozgromił Ottawa Senators aż 9:2. Po dwa gole i asystę na swoje konta punktowe zapisali: Jeff Skinner i rozgrywający swój mecz nr 1 001 w NHL Jason Pominville. Po bramce i asyście uzyskali: Patrik Berglund, Zemgus Girgensons, Casey Mittelstadt i Conor Sheary, trafił także Kyle Okposo, a Jack Eichel asystował trzykrotnie. Drużyna z Buffalo w ten efektowny sposób przerwała serię trzech porażek. Jej wygrana w takich rozmiarach jest o tyle bardziej niespodziewana, że zaledwie dwa dni wcześniej przegrała z "Senatorami" na wyjeździe 2:4. Co ciekawe, w tamtym meczu bramki dla "Szabel" zdobywali Pominville i Skinner. Po raz ostatni Sabres strzelili więcej goli w spotkaniu NHL w styczniu 2009 roku, gdy rozbili Edmonton Oilers 10:2. Jedynym graczem łączącym te spotkania jest... Pominville, który wówczas zaliczył dwie asysty. W drugiej tercji taflę z kontuzją opuścił numer 1 tegorocznego draftu NHL Rasmus Dahlin, który jednak poleciał z drużyną do Nowego Jorku na dzisiejszy mecz z Rangers. 16 punktów daje ekipie z Buffalo piąte miejsce w dywizji atlantyckiej. "Sens" z 12 punktami są w niej na szóstej pozycji.


W konferencji wschodniej liderem pozostaje drużyna Tampa Bay Lightning, która pokonała Montréal Canadiens 4:1. Do zwycięstwa poprowadził ją Steven Stamkos, który strzelił dwa gole, a Yanni Gourde znalazł się w nieco podobnej sytuacji co Pekka Rinne. Zaledwie dzień po podpisaniu w Tampie sześcioletniego kontraktu o wartości 31 mln. dolarów wpisał się na listę strzelców. Do siatki trafił także J.T. Miller, a Anton Strålman zaliczył 3 asysty. Z kolei stojący w bramce "Błyskawicy" Andriej Wasilewski obronił 34 strzały. Drużyna z Tampy obroniła wszystkie 4 gry w osłabieniu. Nikt nie broni się w takich sytuacjach w NHL lepiej niż podopieczni Jona Coopera. W całym sezonie mają skuteczność 93,9 %, a tylko dwie drużyny w tym sezonie dłużej od nich musiały grać w mniej licznym składzie. Lightning pierwszy raz w historii wygrali w sezonie pierwszych 6 meczów z rywalami z konferencji wschodniej i przewodzą jej z 19 punktami. Canadiens mają 16 i zajmują czwartą pozycję w dywizji atlantyckiej.


Zakończyła się seria trzech zwycięstw Detroit Red Wings. "Czerwone Skrzydła" tym razem przegrały u siebie 3:4 z Edmonton Oilers. Dla gości Kyle Brodziak strzelił swoje dwa pierwsze gole w sezonie, w tym zwycięskiego. W poprzednich 11 meczach tych rozgrywek Brodziak nie zdobył nawet punktu. Do siatki Red Wings trafili wczoraj także: Drake Caggiula oraz Alex Chiasson. 23 strzały obronił bramkarz Oilers Mikko Koskinen, który odniósł drugie zwycięstwo w NHL po 8 latach przerwy, które spędził w AHL, Finlandii i KHL. Fin miał wyjątkowego pecha przy drugim golu rywali, bo po strzale Danny'ego DeKeysera krążek odbił się od bandy za bramką i wracając trafił go w nogę, nim wpadł do bramki. Oilers mają 17 punktów i zajmują trzecie miejsce w dywizji Pacyfiku. Red Wings z 10 wciąż są przedostatni w dywizji atlantyckiej i konferencji wschodniej.


Szczęśliwy gol Danny'ego DeKeysera




Nowym liderem dywizji metropolitalnej jest zespół New York Islanders, który odniósł piąte zwycięstwo z rzędu, tym razem pokonując u siebie New Jersey Devils 3:0. Thomas Greiss zachował "czyste konto" broniąc wszystkie 35 strzałów rywali, a gole strzelali: Jordan Eberle, Brock Nelson i Scott Mayfield. Greiss nie dał się w meczu pokonać po raz pierwszy w tym sezonie, a dziewiąty w NHL. Islanders pod wodzą Barry'ego Trotza, który w czerwcu zdobył z Washington Capitals Puchar Stanleya, są w tym sezonie zupełnie innym zespołem niż ten, który w dwóch ostatnich latach nie awansował do play-offów i to mimo że stracili kapitana i największą gwiazdę Johna Tavaresa. Prowadzenie w dywizji z 17 punktami jest tym bardziej zasłużone, że na razie wygrali w obecnych rozgrywkach wszystkie 6 spotkań z rywalami w niej występującymi. Devils pierwszy raz w tym sezonie nie strzelili w meczu gola. Mają 11 punktów i są w tej samej dywizji przedostatni. Ostatnich New York Rangers wyprzedzają tylko dzięki mniejszej liczbie rozegranych meczów.


Wspomniany Tavares strzelił tej nocy zwycięskiego gola dla Toronto Maple Leafs w wygranym 5:0 meczu z Pittsburgh Penguins. A później zaliczył jeszcze asystę przy trafieniu obrońcy Morgana Rielly'ego, który kończył mecz z dwoma golami. Na listę strzelców wpisali się także: Patrick Marleau i Zach Hyman, a Frederik Andersen broniąc 31 strzałów zachował "czyste konto" po raz pierwszy w tym sezonie, a 16. w karierze w NHL. Drużyna z Toronto odniosła pierwsze zwycięstwo bez kontuzjowanego Austona Matthewsa. Wcześniej od jego urazu poniosła dwie porażki. Wygrana pozwoliła jej wrócić na drugie miejsce w dywizji atlantyckiej z 18 punktami. Tylko jedno "oczko" dzieli podopiecznych Mike'a Babcocka od prowadzących w dywizji i konferencji wschodniej Tampa Bay Lightning. Penguins przegrali już trzeci mecz z rzędu, po tym jak zakończyli kompletem czterech zwycięstw serię wyjazdową w Kanadzie. Pozostają z 15 punktami i stracili prowadzenie w dywizji metropolitalnej.


Dogrywka pozwoliła Dallas Stars odnieść wyjazdowe zwycięstwo 4:3 nad Washington Capitals. To już trzecia z rzędu wygrana "Gwiazd". Po raz pierwszy w swojej karierze w NHL o zwycięstwie zespołu przesądził Jason Dickinson. 23-letni środkowy ma w tym sezonie już 3 bramki na 11 meczów, podczas gdy w poprzednich latach łącznie trafiał do siatki trzykrotnie w 38 spotkaniach. Zanim doszło do dogrywki, Jason Spezza strzelił dla Stars gola i zaliczył asystę, a do siatki trafiali także: Tyler Pitlick i Jamie Benn. Goście pozwolili rywalom się dogonić, mimo że prowadzili już 3:1. A w pierwszej minucie dogrywki rzutu karnego nie wykorzystał Tyler Seguin, który w pierwszych 3 meczach sezonu zdobył 3 gole, ale nie może strzelić już od 10 spotkań. Jego zespół z 16 punktami uciekł z przedostatniego miejsca w dywizji centralnej i jest teraz piąty. Tymczasem mistrzowie NHL mają 13 "oczek" i pozostają na piątej pozycji w dywizji metropolitalnej.


Minnesota Wild zaczęli wyjazdowy mecz z St. Louis Blues jubileuszowym, czterysetnym golem Erica Staala w NHL, a ostatecznie wygrali 5:1. Ich obrońca Nick Seeler zdobył swoje pierwsze punkty w sezonie i to od razu 3 za gola i dwie asysty. Było to także jego pierwsze trafienie w karierze w NHL. Po raz pierwszy w barwach Wild na listę strzelców wpisał się J.T. Brown, który w lipcu podpisał z tym klubem kontrakt jako wolny zawodnik, a swoje gole zdobyli także Matt Dumba i Eric Fehr. Seeler to kolejny obrońca Wild z bramką w tym sezonie. Defensorzy drużyny z St. Paul strzelili w obecnych rozgrywkach już 12 goli i są pod tym względem najlepsi w lidze, wspólnie z obrońcami Ottawa Senators. "Dzicy" wygrali 7 z ostatnich 8 meczów, a 18 punktów daje im drugie miejsce w dywizji centralnej, tylko za Nashville Predators. Blues są w tej samej dywizji z 11 punktami ostatni.


Vegas Golden Knights pokonali znajdujących się w "dołku" Carolina Hurricanes 3:0. Brad Hunt strzelił pierwszego gola w sezonie i od razu po raz pierwszy w NHL przesądził o zwycięstwie swojego zespołu. A później jeszcze na listę strzelców wpisali się dwaj specjaliści od ostrych wejść ciałem Ryan Reaves i William Carrier. Carrier z 66 atakami ciałem przewodzi ligowej klasyfikacji, ale wczoraj zaliczył tylko 3. Z kolei Reaves atakował sześciokrotnie i awansował na drugie miejsce w rankingu całego sezonu z 50 wejściami. Swój jubileusz miał wczoraj Marc-André Fleury, który obronił 34 strzały i po raz 50. w NHL zachował "czyste konto". Wygrał także 410. mecz w najlepszej lidze świata. Finaliści ostatnich play-offów z 13 punktami awansowali na szóste miejsce w dywizji Pacyfiku. Tymczasem Hurricanes nie zdobyli gola w meczu po raz pierwszy w tych rozgrywkach i przegrali już czwarte spotkanie z rzędu. 14 punktów daje im czwarte miejsce w dywizji metropolitalnej.


Czwarte zwycięstwo z rzędu pozwoliło Calgary Flames utrzymać prowadzenie w dywizji Pacyfiku. "Płomienie" pokonały Chicago Blackhawks 5:3. Dwukrotnie do siatki trafił Sean Monahan, Mikael Backlund zaliczył gola i asystę, listę strzelców uzupełnili Michael Frolík i Matthew Tkachuk, a Elias Lindholm asystował trzy razy. Zwycięzcy strzelali 41 razy, podczas gdy Blackhawks zaledwie 15. Drużyna z Calgary ma już 19 punktów, co jest drugim najlepszym wynikiem w konferencji zachodniej. Tymczasem Blackhawks przegrali już piąty mecz z rzędu, a na osłodę pozostał im tylko gol numer 300 w NHL Jonathana Toewsa. Wczoraj z pewnością nie pomógł im fakt, że większą część meczu musieli rozegrać piątką obrońców, bo Duncan Keith już w 3. minucie otrzymał karę meczu za wbicie w bandę Dillona Dubé, który też nie wrócił do gry z powodu urazu. Zespół z Chicago ma 15 punktów i jest już przedostatni w dywizji centralnej.


Kara meczu dla Duncana Keitha




Wciąż zajmujący ostatnie miejsce w ligowej tabeli Los Angeles Kings pokonali 4:1 Columbus Blue Jackets. Dustin Brown strzelił gola z rzutu karnego i zaliczył dwie asysty, Jeff Carter uzyskał bramkę i asystę, a swoje trafienia zaliczyli także: Alex Iafallo i Anže Kopitar. Stojący w bramce pod nieobecność kontuzjowanego na dłużej Jonathana Quicka Jack Campbell obronił 26 strzałów. "Królowie" dokonali rzadkiej sztuki strzelając dwa ostatnie gole w odstępie 59 sekund podczas... tego samego osłabienia. Najpierw na raty trafił Kopitar, a później Brown został sfaulowany przez Ryana Murraya w sytuacji "sam na sam" i wykorzystał rzut karny. To pierwsze gole w osłabieniu strzelone w tym sezonie przez Kings. Jeszcze przy stanie 1:0 obrońca Blue Jackets Zach Werenski popisał się niesamowitą interwencją na linii bramkowej, zatrzymując strzał z bliska Tylera Toffolego. Drużyna z Los Angeles ma 9 punktów. Blue Jackets zdobyli dotąd 14 i zajmują trzecie miejsce w dywizji metropolitalnej.


Kapitalna interwencja Zacha Werenskiego na linii bramkowej




San Jose Sharks pokonali Philadelphia Flyers po dogrywce 4:3. Dwa gole, w tym zwycięskiego w dodatkowej części spotkania strzelił znajdujący się w znakomitej formie Timo Meier. 22-letni Szwajcar po raz drugi w tym sezonie przesądził o wygranej "Rekinów" i po raz drugi zrobił to w dogrywce, a z 11 golami został współliderem klasyfikacji strzelców. Żaden gracz w historii Sharks nie zdobył 11 bramek w pierwszych 14 spotkaniach sezonu. O tym, że w ogóle do dogrywki doszło przesądził swoim pierwszym golem w sezonie w 56. minucie Joe Thornton. Na listę strzelców w drużynie z San Jose wpisał się też Joe Pavelski. Thornton z powodu urazu stracił dużą część poprzedniego sezonu i 9 meczów w tym. Bramka z ostatniej nocy była jego pierwszą od stycznia. Zespół z Kalifornii z 17 punktami jest czwarty w dywizji Pacyfiku. Flyers mają 13 "oczek" i są na szóstym miejscu w dywizji metropolitalnej.


WYNIKI MECZÓW NHL

TABELE
Przeczytaj dodatkowo
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • emeryt: bez mikrofonu , z ksero na plecach...bardzo mnie to boli bo to jest tez mój klub z mojego miasta
  • hanysTHU: Klucze od świetlicy trzyma mosir...
  • hanysTHU: I mówi,że za darmo nie da ...
  • emeryt: gdzie ścianka ze sponsorami?
  • MarioG76: Te wywiady pomeczowe w Oświęcimiu totalna amatorka. Powiedziałbym że totalnie spartolone , jakość obrazu fatalna a dzwięku to nawet nie komentuję. Jak mają tak wyglądać to tego nie róbcie .
  • PEL52: Ten wywiad po meczu mozna porownac do sedziowania tego meczu,amatorka
  • uniaosw: Fakt żenujące to jest
  • Unikatowy99: Bardzo dobry materiał
  • hanysTHU: A na balkonie miejsca w [****]...
  • DallasStars: Srokejowy zawsze i wszędzię na ciebie i hasioka srał będę, znafco dywanów, okazjonalny kibicu...
  • DallasStars: Srajbu -pudło!
  • rawa: Dallasik mega autorytet. D.upsko wyzej niz moher. Uwazej zebys na siebie niezakleksil.
  • szajbu: DallasStars [****] z ciebie i tyle w temacie
  • rawa: Jak sie nie ma za wiele do powiedzenia to sie z dywanami wyjezdza.
  • hubal: a co Wy tacy narwani, chcecie komuś doj3bać to może podpowiem komu , pytajcie
  • DallasStars: Ore, ore szabadaba da amore...dawać cygany dywany.
  • DallasStars: Odsuń lustro srajbu!
  • DallasStars: Rawa nie będę cie naśladował...musiało ci śmierdzieć. Powiedz rzadkie ci pociekło po moherze?
  • Hokejowy1964: rawa szajbu nie ma sensu marnować na DalejSrasz czasu. Dyskusja z takim jak on przypomina zapasy w błocie ze świnią. Po jakimś czasie zauważasz że już Cię to nudzi a świni sprawia to coraz większą przyjemność.
  • szajbu: DallasStars widzę że jak popijesz to wylewny się stajesz tylko nie ma to wcale związku z hokejem
  • statys: Widać, że SB obniża poziom. Do elegancji emeryta, do drażniącego racjonalizmu hubala, do postępowych myśli luqa, tęskno mi Panie.
  • botanick: Stary gazda zawsze godoł,jaki mistrz Polski,taki poziom sb..
  • Hokejowy1964: botanick mądrego to i dobrze posłuchać..... ;))) tyscy zwyzywali u siebie bramkarza, który miał niewątpliwy udział przy dwóch Majstrach śpiewając " Ole, ole ole, Murray c.w.e.l " . Tak że nie pisz już nic więcej boroku bo przebiliście dno żenady.... pięknie okazaliście Johnemu szacunek za lata gry w tyskim klubie, no pięknie....
  • wojtiF1: jeśli coś takiego miało miejsce to było raczej o niejakim Pasiucie śpiewane gdy chciał wymusić decyzje na sędziach a nie o Jaśku więc nie kreuj alternatywnej rzeczywistości. No ale poziom niestety przenoszony jest z piłki na wszystkich lodowiskach więc jest jak jest...nie pochwalam.
  • Hokejowy1964: Na Grzesia to zawsze troglodyci śpiewają, na Jaśka pierwszy raz śpiewali pod koniec meczu. Na transmisji było slychać, kilku kolegów z Tychów potwierdziło co byli na mecze więc Ty nie kreuje alternatywnej rzeczywistości i nie wypieraj tagi co miało miejsce. Zgodzę się że na wszystkich lodowiskach niestety jest podobnie, chociaż we wtorek w Oświęcimiu poza kilkoma bluzgami pod naszym adresem o dziwo nie było bluzgów pod adresem zawodników i to jest na plus dla kibiców Unii.
  • Oświęcimianin_23: Przekleństwa na trybunach były, są i będą, a robinie z siebie świętoszków nie ma najmniejszego sensu :) Podczas spotkania emocje, ale po meczu nie miałbym problemu pogadać z normalnym kibicem Tychów, Kato czy Craxy.
  • Hokejowy1964: Kolos kiedyś w wywiadzie powiedział że " na lodzie jest ostro ale poza lodem jest szacunek bo się wszyscy ze sobą znają od lat" - taki czy podobne słowa. Znam wielu normalnych kibiców z innych klubów, ciekawi mnie ich punkt widzenia i przemyślenia i co ważne odbywa się to w cywilizowanej formie no może czasem z lekką szyderą w obie strony ale zawsze z szacunkiem i o to chodzi, tak powinno być.
  • Szefu1982: lou zaprosiłem Cię do znajomych na PS4
  • uniaosw: A może by tak dać Dziubka do Majkela i Alexa a DC z finami ustawić
  • hanysTHU: AeejaAaooOo!
  • hanysTHU: #zupamakeuniagreatagain
  • J_Ruutu: Póki co Zupa pierwszy oficjalny mecz na ławce Unii przegrał ;)
  • Simonn23: Nie ma Lundina
  • LukaszOsw: Ciężki mecz będzie dzisiaj, mam nadzieję, że zwycięzki
  • Szefu1982: Ktoś wie czemu bez Lundina dziś?
  • LukaszOsw: Oj Kowal...
  • Oświęcimianin_23: Nie można tracić takich bramek w takim meczu...
  • born-for-unia: Takich w żadnym meczu nie wolno tracić
  • Oświęcimianin_23: Można tracić, ale nie takich ;)
  • primosz: Magia cara jeb....ła totalnie.
  • RafałKawecki: A co to się panie w Tychach wyprawia ?
  • WyrwiSzmat: Brawo Salama ! Patrik wróć :( spesny nie blaznowal rzucając się na brzuchu w stronę kibiców... Ale przynajmniej bronił......
  • WyrwiSzmat: 2 lata temu Pan Rudy Radwański mówił o grze wychowankami. Rok później połowa z nich skończyła karierę. Płacicie dalej 600zl wychowankom......
  • wiemswoje: Nie czaisz że u nas w PHL liczy się sezon który jest teraz i wynik. Wychowankowie nie są potrzebni. Za rok przyjdą następni obco dograć do emerytury. Przykre
  • Miletor: W Sanoku ewidentnie ludzią zarządzającym klubem brakuje cierpliwości…. Ilość obco do nie do przyjęcia
  • Miletor: Czas na pierwsze zwolnienia w Tychach… ile się można ośmieszać
  • C!chy: Co do Salamy się zgadzam pochopnie podjęli decyzję o jedynce w bramce tylko dlatego bo miał okres konia w PO ale między nogami puszcza wszystko czy to w meczu czy na treningu
  • wiemswoje: W Tychach pewnie ktoś poleci dla przykładu
  • Arczi: Tak się zastanawiam kiedy strzelimy gola w przewadze, gramy 50 min. w pp, i nic. Toruń pierwsza przewaga i brama i zamiast prowadzić 2-0 to jest 1-1.
  • C!chy: a jeśli chodzi o wychowanków to się nie zgodzę bo kto lepszy to zaraz odchodzi do lepszego klubu np.J.B czy też R.S a dołu tabeli nie chce mi się oglądać a tak dzięki obco są jakieś emocje
  • wiemswoje: Arczi ewidentnie u nas szkoda 5 na 3
  • WyrwiSzmat: Sanok dzisiaj w Oświęcimiu to chyba może trzy razy wygrał wznowienie. Masakra. Źle się to oglada a pamiętam czasy torsanu gdzie klub potrafił 9pkt w sezonie zdobyć
  • WyrwiSzmat: Trzymam kciuki aby jakoś to wyglądało lepiej :D
  • wiemswoje: Nasz zawodnik Mikyska przyznał się że nie był faulowany podoba się takie fair play
  • Arczi: To co my gramy w przewagach to dramat. Toruń gra w przewadze i czuję że padnie bramka z naszą gra w obronie
  • Borek: Bacy po tej nominacji do prowadzenia kolejnego meczu CHL, chyba odbiło... Czekam na powtórki tych kar :) bo z perspektywy TV wygląda to komicznie.
  • Arczi: Jak widzę grę w obronie na radar to śmierdzi brama
  • wiemswoje: U nas w Jastrzębiu gwizdają wszystko jak leci
  • wiemswoje: C[****] z wami pasiakami krowy doić się nadają banda matołów nic więcej
  • Arma: 350 widzów. Tragedia
  • gieksa76: BRAWO DLA MISTRZÓW POLSKI
  • Unikatowy99: Co się dzieje za mostem?
  • botanick: Jeszcze się sezon na dobre nie rozkręcił,a ja już podziękuję.
  • botanick: Pewnie kanapa w szatni za twarda..
  • Unikatowy99: Kolejny turniej PP bez Tych?
  • hanysTHU: HEJ, HEJ NASZ KS!!!
  • Unikatowy99: Hubal pisz co tam się u Was dzieje? Maji nie oddamy. Macie zawsze Bagiśa
  • hubal: 99 nie wiem , mam na głowie inne sprawy
  • Unikatowy99: Ciężkie czasy w biznesie
  • emeryt: w Tychach ogon myrda psem...ci sami ślizgacze co Husaua wyprowadzili,wsparci swoimi czeskimi kolegami...nie chce sie skrobać nie po swoich jajach ale...Panie Wojciechu nie ulegaj im Pan
  • KuzynKSU: Tadek się na razie nie umie wstrzelić. Ale będzie dobrze
  • KuzynKSU: EME Tychy wrócą do gry. Może nie na PP ale na PO napewno. Moje zdanie
  • botanick: Ale z drugiej strony gdzie gra 12 Polaków...sam nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
  • botanick: Przegrać zawsze można,ale styl.
  • rawa: Netflix nie pękaj. Tychy sie ogarną na PO.
  • PanFan1: Ogląda ktoś Jersey - Rangers ❓
  • Prawdziwy Kibic Unii: Kibice Unii wracając do zapowiedzi jednego z Nas …gdzie ten As ?
  • uniaosw: Wiza
  • Prawdziwy Kibic Unii: Wiza z jakiego kraju …?
  • uniaosw: Z Kambodży
  • Prawdziwy Kibic Unii: Tak myślałem…dla Denyskina jak znalazł partner do ataku 👍🏻
  • Luque: W Tychach bez zmian, dalej grają przeciwko trenerowi i chyba bardzo chcą Nas kibiców do siebie zrazić...
  • uniaosw: A po drugie czy jest sens doprawiać tą zupę jeśli na razie dobrze smakuje? 😁
  • Luque: Ciekawe czy ta plotka z Valtonenem, którą tutaj jeden napisał w komencie jest prawdą...
  • Frasier: Dobrze smakuje,ale przyprawiona dużą ilością Magee była już niejadalna
  • Frasier: Dzisiaj nie było treningu rano...
  • emeryt: https://www.youtube.com/watch?v=Y1IapiSxfOo
  • Luque: Frasier mówisz o naszych Tyskich ślizgaczach? (z tym treningiem)
  • Frasier: Tak
  • Luque: Czyli wychodzi na to, że Sidor zostanie kozłem ofiarnym tej szopki co odstawiali...
  • Arma: Bagiś naprawi sytuację
  • emeryt: wie ktos czy za 100 zł idzie kupic jakis dobry mikrofon?
  • Luque: Bagiś nie weźmie się za trenowanie na stałe, bo doskonale wie, że to go wysadzi z tego klubu prędzej czy później, także będzie asystentem przez kilka lat
  • Frasier: Dlaczego król strzelców poprzedniego sezonu i najlepszy zawodnik ze sparingów nie zmieścił się w składzie? Mamy aż tylu lepszych snajperów? Ale przecież 120 minut bez gola... Ktoś to może rozsądnie wytłumaczyć
  • Luque: Frasier trzeba zwolnić trenera bo: a) nie wywodzi się z tzw. Zachodu i jest Białorusinem, b) treningi są za ciężkie, a do PHL się przyjeżdża po łatwą kasę
  • uniaosw: Ale że Valtonen..
  • jastrzebie: a)
  • botanick: Frasier,może dlatego że Valtonen był Go oglądać?:)
  • botanick: Życzę Bukowskiemu żeby jak najszybciej spieprzał z tej ligi.
  • botanick: A Tyskim sporcie bez zmian,dziś kopacze pokazali charakter..
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2022 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe