
Fantastyczny rzut karny rozstrzygnął mecz czeskiej ekstraklasy z udziałem drużyny Pawła Zygmunta. Strzelec przyznał, że zainspirował się popisami gwiazdy Tampa Bay Lightning Nikity Kuczerowa.

Kontuzja biodra odniesiona przez Nikitę Kuczerowa może całkowicie przekreślić marzenia Tampa Bay Lightning o obronie Pucharu Stanleya. W klubie z hrabstwa Hillsborough rozpoczęto wyścig z czasem, by doprowadzić rosyjską gwiazdę do pełni zdrowia na fazę play-off, o ile zespół w ogóle zdoła się do niej zakwalifikować.

W drużynie Tampa Bay Lightning wreszcie zadziałała gra w przewadze i gwiazdy pierwszego ataku. "Błyskawica" tej nocy pokonała Dallas Stars i wyrównała stan rywalizacji w finale Pucharu Stanleya.

Golem strzelonym na 9 sekund przed końcem meczu Nikita Kuczerow przesądził o drugim zwycięstwie Tampa Bay Lightning w finale konferencji wschodniej NHL. "Błyskawica" wygrała, mimo że straciła być może najlepszego zawodnika play-offów.

Z nominalnym trzecim bramkarzem między słupkami Colorado Avalanche, dzięki fantastycznej pierwszej tercji, obronili się przed odpadnięciem z play-offów NHL. Jako pierwsi w finale konferencji zameldowali się za to gracze Tampa Bay Lightning.

Tak wysokiej porażki Boston Bruins nie doznali w play-offach NHL od 1992 roku. Podopieczni Bruce'a Cassidy'ego tej nocy zostali rozbici przez Tampa Bay Lightning i przegrywają w półfinale konferencji wschodniej.

Zespół Columbus Blue Jackets wyrównał stan rywalizacji z Tampa Bay Lightning w pierwszej rundzie play-offów NHL. Obu drużynom tym razem do rozstrzygnięcia meczu wystarczyły 3 tercje.

2 gole w pierwszym meczu po przerwie strzelił Aleksandr Owieczkin. Washington Capitals wygrali swój sparing przed restartem rozgrywek NHL głównie dzięki Rosjanom.

Nikita Kuczerow w decydującym momencie wygrał gwiazdorski pojedynek z Nathanem MacKinnonem i zapewnił Tampa Bay Lightning pobicie klubowego rekordu liczby kolejnych zwycięstw.

Nie ma ostatnio w NHL mocnych na Tampa Bay Lightning. "Błyskawica" tej nocy wygrała już 10. mecz z rzędu i wyrównała dwa klubowe rekordy za jednym zamachem.

Leon Draisaitl poprowadził Edmonton Oilers do zwycięstwa nad St. Louis Blues i znów jest samodzielnym liderem klasyfikacji punktowej NHL, w której wyprzedził klubowego kolegę Connora McDavida.

Anthony Cirelli popisał się pierwszym hat trickiem w NHL, Andriej Wasilewski wyrównał swoją najdłuższą serię zwycięstw w karierze, a Tampa Bay Lightning rozbili na wyjeździe Winnipeg Jets.

Mistrzowie NHL po raz drugi z rzędu nie wykorzystali okazji, by objąć prowadzenie w tabeli całej ligi. Tej nocy w Denver doznali dotkliwej wyjazdowej porażki.

Znakomita trzecia tercja dała Washington Capitals kolejne zwycięstwo i pozwoliła umocnić się na prowadzeniu w klasyfikacji NHL. Pokonani Tampa Bay Lightning stracili nie tylko punkty, ale i najlepszego gracza poprzedniego sezonu.

Trudno jest w ostatnim czasie złamać drużynę New York Islanders. "Wyspiarze" tej nocy dwa razy odrobili dwubramkową stratę do Pittsburgh Penguins i wygrali, wyrównując klubowy rekord.

Za mistrza sztuczki z imitowaniem strzału przed bramkarzem uchodzi Nikita Kuczerow. Ale gwiazdor Tampa Bay Lightning nie był w tej konkurencji pierwszy. Dziś fantastycznego gola trickiem bez strzału zdobył gracz, u którego MVP ostatniego sezonu NHL prawdopodobnie to zagranie podpatrzył.

Prawdziwy popis gry w meczu Edmonton Oilers z Colorado Avalanche dali Connor McDavid i Leon Draisaitl. Gwiazdy "Nafciarzy" łącznie zdobyły aż 11 punktów, a McDavid miał udział przy wszystkich golach swojej drużyny, ustanawiając rekord kariery.

Już prawie 3 lata zespół Vancouver Canucks czeka na zwycięstwo nad Winnipeg Jets. I przyjdzie mu poczekać jeszcze dłużej, bo dziś w nocy znów się nie udało.

St. Louis Blues do ostatniej minuty trzeciej tercji przegrywali z Winnipeg Jets w rozegranym tej nocy sparingu przed nowym sezonem NHL. Jeden gracz był im potrzebny, by zupełnie odwrócić wynik.

Liga NHL rozdała nagrody dla bohaterów sezonu zasadniczego. Z tą najważniejszą z Las Vegas wyjechał Nikita Kuczerow. Zgromadzonych na ceremonii najbardziej poruszyło jednak wystąpienie Robina Lehnera.