
Grając w obronie tak, jak ostatnio, Toronto Maple Leafs raczej nie mają co liczyć na sukces w play-offach. Tej nocy jednak, dzięki wspaniałemu pościgowi, udało im się swoimi strzeleckimi popisami przykryć słabszą postawę obrońców i brak formy bramkarza.

Każda seria kiedyś się kończy. Tym razem w Pittsburghu zatrzymana została druga najdłuższa w historii Boston Bruins passa meczów ze zdobytym punktem.

Za późno swój pościg za San Jose Sharks zaczął tej nocy w NHL zespół Colorado Avalanche. Sprawiło to, że nie udało się "Lawinie" uniknąć szóstej porażki z rzędu.

3 sekund brakowało do serii rzutów karnych w starciu dwóch czołowych drużyn konferencji wschodniej NHL. Właśnie na 3 sekundy przed końcem dogrywki Auston Matthews wydłużył jednak serie: zwycięstw Toronto Maple Leafs i porażek Buffalo Sabres.

Strzał Johnny’ego Gaudreau w odsłoniętą bramkę zapewnił drużynie „Płomieni” drugą wyjazdową wygraną z rzędu, która była również drugim triumfem w delegacji w tym sezonie. Podopieczni Billa Petersa dzień wcześniej uporali w Toronto z „Klonowymi Liśćmi”.

Sidney Crosby ostatniej nocy w derbach stanu Pensylwania osiągnął kolejną granicę punktową w swojej karierze. Pomógł przełamać się koledze z drużyny i awansować zespołowi na pierwsze miejsce w dywizji.

Wreszcie znalazł się w NHL zespół, który zdołał pokonać lidera Tampa Bay Lightning w jego własnej hali.

Jeden z najskuteczniejszych debiutantów NHL Matthew Tkachuk został zawieszony za atak łokciem na Drew Doughty'ego, który skłonił tego ostatniego do dość ostrej reakcji słownej.

Washington Capitals pokonali w dogrywce Winnipeg Jets 4:3. Autorem decydującego trafienia był Aleksander Owieczkin, lecz fani oraz trener „Odrzutowców” nie zgodzili się z decyzją sędziów, która ostatecznie doprowadziła do przegranej zespołu z prownicji Manitoba.