
– Było ciężko, ale będzie jeszcze ciężej – tymi słowami wygrane spotkanie z Lotosem PKH Gdańsk (2:0) podsumował Jakub Wanacki, kapitan Re-Plast Unii Oświęcim.

KH Energa Toruń przegrała w pierwszym meczu ćwierćfinału z GKS-em Tychy 2:4. Sensacja była jednak o krok. Torunianie wypuścili zwycięstwo z rąk, tracąc cztery bramki w jedenaście minut.

Klub San Jose Sharks oddał gracza, który ze łzami w oczach dzień wcześniej przerwał rozmowę z dziennikarzami na temat możliwości opuszczenia "Rekinów".

Znakomita gra w przewagach i świetny występ Sidneya Crosby'ego pozwoliły Pittsburgh Penguins odnieść kolejne zwycięstwo i objąć prowadzenie w dywizji metropolitalnej NHL. "Pingwiny" poradziły sobie nawet bez Jewgienija Małkina, który wypadł ze składu już po rozgrzewce.

Ile bramek w tym sezonie zdobył Christian Mroczkowski? To bardzo ważne pytanie, bo odpowiedź na nie wyjaśni, czy napastnik GKS-u Tychy, oprócz wygrania klasyfikacji kanadyjskiej, został też ex aequo z Krystianem Dziubińskim królem strzelców.

Christian Mroczkowski został najlepiej punktującym zawodnikiem sezonu zasadniczego Polskiej Hokej Ligi. Z kolei tytuł króla strzelców powędrował do Krystiana Dziubińskiego.

Klub New Jersey Devils oddał New York Islanders w wymianie swojego kapitana. Na razie nie dostał jednak w zamian żadnego gracza występującego w NHL.

2 gole w odstępie 102 sekund strzelił Jason Zucker w swoim 2. występie w barwach Pittsburgh Penguins. Pozyskany przez "Pingwiny" w poniedziałek gracz do spółki z Sidneyem Crosbym poprowadził drużynę do zwycięstwa.

Zespół Washington Capitals potwierdził tej nocy, że najlepiej w NHL potrafi odrabiać straty. "Stołeczni" swoim pościgiem zakończyli zwycięską serię Colorado Avalanche.

Wzruszenie i radość towarzyszyły zawodnikom Comarch Cracovii podczas wizyty w Dziecięcym Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie – Prokocimiu. Hokeiści wicemistrzów Polski przekazali w nowe ręce część z blisko 1800 maskotek!

Kluby Pittsburgh Penguins i Minnesota Wild wymieniły się zawodnikami. Z pewnym opóźnieniem, ale ostatecznie wylądował w Pittsburghu Jason Zucker.

Aleksandr Owieczkin ciągle czeka na swojego 700. gola w NHL. To, czego brakuje Rosjaninowi do tej granicy zrobił tej nocy w meczu przeciwko jego drużynie Anthony Beauvillier, który wydatnie przyczynił się do zwycięstwa New York Islanders nad Washington Capitals.

Aleksandr Owieczkin chciał przed własną publicznością osiągnąć granicę 700 goli w NHL. Zespół Rosjanina został jednak rozbity przez Philadelphia Flyers, a miano bohatera wieczoru zabrał mu Claude Giroux.

Nikita Kuczerow uczcił golem i asystą swój 500. występ w NHL, a jego zespół Tampa Bay Lightning odniósł zwycięstwo w meczu wiceliderów dywizji konferencji wschodniej.

Mecz na szczycie dywizji metropolitalnej NHL był reklamowany jako 50. w historii starcie Sidneya Crosby'ego z Aleksandrem Owieczkinem w sezonach zasadniczych tej ligi. Kanadyjczyk miał więcej powodów do radości, ale to nie był dzień tych wielkich gwiazd.

Popis gry defensywnej dał zespół Philadelphia Flyers w derbach stanu Pensylwania z Pittsburgh Penguins. "Lotnicy" przed własną publicznością powstrzymali lokalnego rywala przed strzeleniem choć jednego gola.

0:3 po 16 minutach przegrywała drużyna Pittsburgh Penguins z Boston Bruins w niedzielnym meczu NHL. "Pingwiny" zdołały jednak odwrócić losy rywalizacji, bo do końca spotkania strzelały już tylko one.

Aleksandr Owieczkin w jednym meczu wyprzedził Mario Lemieux i dogonił Steve'a Yzermana w strzeleckiej klasyfikacji wszech czasów NHL. Washington Capitals po niesamowitej trzeciej tercji pokonali New York Islanders.

Sidney Crosby trafił do siatki w drugim kolejnym meczu po kontuzji, ale później Jaroslav Halák obronił wszystkie pozostałe uderzenia graczy Pittsburgh Penguins i to Boston Bruins cieszyli się ze zwycięstwa w najciekawiej zapowiadającym się czwartkowym meczu NHL.

Aleksandr Owieczkin pnie się w górę rankingu najlepszych strzelców wszech czasów w NHL. Rosjanin tej nocy poprowadził Washington Capitals do zwycięstwa, a w historycznej klasyfikacji snajperów zostawił za sobą Teemu Selänne.