
Hokeiści Comarch Cracovii po trzydniowych urlopach wrócili do zajęć. – Na treningach pracujemy nad siłą i kondycją, a także elementami taktycznymi – zaznaczył Tomáš Franek, najlepszy strzelec „Pasów”.

Po trzech dniach przerwy drużyna Comarch Cracovii rozpoczęła przygotowania do dalszej części sezonu. Kolejny ligowy mecz „Pasy” rozegrają dopiero 13 listopada.

Hokeiści Comarch Cracovii mimo dwubramkowego prowadzenia ostatecznie przegrali z GKS-em Tychy 2:4. – Powiedzieliśmy sobie w szatni, że chcemy zwyciężyć i utrzymać wynik, ale się nie udało – wyjaśnił Łukasz Kamiński, napastnik „Pasów”.

Drugą porażkę z rzędu ponieśli hokeiści Comarch Cracovii, przegrywając na własnym lodzie 2:4 z GKS-em Tychy. – Szkoda, bo walczyliśmy i zagraliśmy dobry hokej – ocenił Rudolf Roháček, szkoleniowiec „Pasów”.

Comarch Cracovia odniosła pewne zwycięstwo, pokonując na wyjeździe ekipę Stoczniowca Gdańsk 8:0. – Ten mecz był nam bardzo potrzebny. Cieszy wysoka wygrana, ale też i styl w jakim została ona osiągnięta – ocenił Rudolf Roháček, szkoleniowiec „Pasów”.

Comarch Cracovia odniosła pewne zwycięstwo, pokonując na własnym lodzie Zagłębie Sosnowiec 6:0. Jednym z architektów tego zwycięstwa był Richard Nejezchleb, który zdobył dwie bramki.

W drugim z zaplanowanych na dziś spotkań Polskiej Hokej Ligi Comarch Cracovia zmierzy się z Ciarko STS-em Sanok. W pierwszym meczu tych drużyn po rzutach karnych triumfował beniaminek PHL, a jak będzie dzisiaj?

Comarch Cracovia pokonała na własnym lodzie Tauron Podhale Nowy Targ 1:0, a o końcowym wyniku zdecydował gol zdobyty w... 31. sekundzie przez Taaviego Tialę. – To było bardzo dobre spotkanie – ocenił Rudolf Roháček, trener „Pasów”.

Michael Petrásek był jednym z architektów zwycięstwa Comarch Cracovii nad Tauronem Podhalem Nowy Targ (1:0). Czeski golkiper obronił 34 uderzenia rywali, w tym rzut karny wykonywany przez Bartłomieja Neupauera.

Comarch Cracovia przegrała na własnym lodzie z GKS-em Katowice 1:5. – O wyniku meczu zdecydowała pierwsza odsłona. Słabo w niej zagraliśmy i straciliśmy cztery bramki – podsumował Rudolf Roháček, trener „Pasów”.

Joe Widmar jest najnowszym nabytkiem Comarch Cracovii. Dlaczego 25-letni napastnik dołączył do „Pasów”?

Damian Kapica wrócił do Comarch Cracovii. Jego ponowny debiut wypadł na wygrane po dogrywce starcie z Re-Plast Unią Oświęcim (5:4). – To było dobre spotkanie, szkoda, że nie zdobyliśmy trzech punktów – przyznał „Kapi”.

Comarch Cracovia pokonała po dogrywce Re-Plast Unię Oświęcim 5:4, choć początek meczu nie był najlepszy w jej wykonaniu. – Nie jestem do końca zadowolony z tego wyniku – stwierdził Rudolf Roháček, trener „Pasów”.

W meczu 7. kolejki Polskiej Hokej Ligi Comarch Cracovia pokonała po dogrywce Re-Plast Unię Oświęcim 5:4. Złotego gola w trzeciej minucie dodatkowego czasu gry zdobył Aleš Ježek, z którym kibice biało-niebieskich nie mają najlepszych wspomnień.

Joe Widmar został nowym zawodnikiem Comarch Cracovii. 25-letni środkowy związał się z „Pasami” kontraktem obowiązującym do końca sezonu.

Damian Kapica, po krótkiej przygodzie z drużyną Bratysława Capitals, wraca do Polskiej Hokej Ligi. 28-letni skrzydłowy ponownie będzie reprezentował barwy Comarch Cracovii, z którą związał się kontraktem obowiązującym do końca obecnego sezonu.

– Nie chciałem walczyć, ale rywal zareagował nerwowo i po dwóch ciosach byłem zmuszony zrzucić rękawice i podjąć ten pojedynek. Wszyscy widzieli jak to się skończyło – powiedział o pojedynku pięściarskim z Jeanem Dupuyem Richard Nejezchleb, napastnik Comarch Cracovii.

Comarch Cracovia przegrała na wyjeździe z GKS-em Tychy 3:4. Jedną z bramek dla „Pasów” zdobył Štěpán Csamangó, który otworzył swoje strzeleckie i punktowe konto w tym sezonie. – Troszkę to trwało, ale najważniejsze, że się udało – przyznał 26-letni skrzydłowy.

Erik Němec walnie przyczynił się do zwycięstwa Comarch Cracovii nad Zagłębiem Sosnowiec 5:2. 26-letni Czech zdobył w tym meczu dwie bramki i posłał sosnowiczan na łopatki.

Comarch Cracovia wygrała pierwszy mecz w tym sezonie. „Pasy” pokonały 5:2 Zagłębie Sosnowiec, a sporą cegiełkę do tego triumfu dołożył Aleš Ježek, który zdobył dwie bramki.