
Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) dokonała zmian w składzie grup przyszłorocznych Mistrzostw Świata. Termin turnieju także może zostać zmieniony.

Przyszłoroczne Mistrzostwa Świata elity odbędą się na Białorusi i Łotwie. Szwajcarzy, którzy stracili turniej w tym roku, oficjalnie zrezygnowali ze starania się o zorganizowanie go za rok.

Nie wszędzie przedwczesne zakończenie sezonu z powodu epidemii koronawirusa odbyło się w zgodzie wszystkich klubów. W jednym kraju na znak protestu przeciwko rozstrzygnięciu rozgrywek przy "zielonym stoliku" jeden z zespołów opuścił ligę.

We Włoszech i na Ukrainie wystartowały dziś turnieje drugiej rundy Pucharu Kontynentalnego. W pierwszym dniu jednym z bohaterów został były bramkarz KH GKS-u Katowice.

Hokeiści KH Toruń wygrali z HS Ryga 6:3 i zajęli pierwsze miejsce w turnieju Amber Puck. Świetnie zaprezentował się testowany obrońca Jewgienij Jerjomienko, który strzelił bramkę i zanotował dwie asysty.

W środowy wieczór hokeiści Lotos PKH Gdańsk rozegrali pierwszy z dwóch meczów z HK Kurbads. Biało-niebiescy musieli uznać wyższość wicemistrzów Łotwy i mecz zakończył się wynikiem 2:4 (0:1, 1:2, 1:1). Gdańszczanie za to skuteczniej wykonywali rzuty karne, które rozegrano po zakończeniu spotkania.

Reprezentacja Polski juniorów zajęła ostatnie miejsce w Ostrava Hockey Cup, przegrywając w boju o piątą pozycję z hokeistami HS Ryga aż 0:6. Puchar zdobyła słowacka HK Nitra, która jedyny mecz w tej imprezie przegrała wczoraj z naszymi „Orłami”.

Kunlun Red Star poniósł porażkę 1:4 na własnym lodowisku w meczu przeciwko Barysowi Astana. Jedynego gola dla chińskiego klubu zdobył Wojtek Wolski.

Wojtek Wolski ostatni raz wpisał się do protokołu punktowego 5 października, zaliczając asystę w spotkaniu z Awangardem. Co ciekawe wtedy jego zdobycz nie zapewniła wygranej Kunlunowi, tak jak i teraz, gdy dopisał do swojego stanu posiadania kolejne kluczowe podanie. „Czerwona Gwiazda” przegrała jednak 3:4 z Dinamem Moskwa.

Już szesnaście kolejnych zwycięstw mają na koncie hokeiści CSKA, którzy przewodzą ligowej stawce, po tym jak zdetronizowali kulejący ostatnio Awtomobilist. Dinamo jest niepokonane od pięciu spotkań, a Spartak to obecnie piąta siła Konferencji Zachodniej. Wszystkie stołeczne kluby dopisały wczoraj po dwa punkty do swojego dorobku.

Stéphane Da Costa z Awtomobilistu zakończył mecz w Astanie z czterema „oczkami” na koncie, z czego dwa dotyczyły zdobytych przez niego bramek. Patrick Wiercioch natomiast strzelił dla Dynamy Mińsk w wygranym przez nich po rzutach karnych wyjazdowym spotkaniu z Witiaziem Podolsk.

Dobre występy Stéphane’a Da Costy w KHL sprawiły, że Francuzi myślą o utworzeniu drużyny, która miałaby dołączyć do tych rozgrywek. Emocji i zaskakujących sytuacji w tej rywalizacji nie brakuje, o czym przekonał Olli Palola. Na 15 sekund przed końcem meczu Kunlun Red Star przegrywał 3:5 z Sibirem, ale Fin w ciągu 12 sekund doprowadził do remisu i dogrywki.

KHL po raz kolejny w tym sezonie przekroczyła swoje granice i w ramach Serii Światowej zawitała do Zurychu. W atmosferze wielkiego sportowego święta SKA St.Petersburg pokonał Dinamo Ryga 3:1, a prezydent ligi zapowiedział pojawienie się nowych drużyn w rywalizacji.

Patrick Wiercioch to zdecydowanie najlepiej podający zawodnik białoruskiej Dynamy Mińsk. Na jego koncie znajduje się już 12 asyst. Ostatnią z nich zdobył we wczorajszym meczu z Admirałem Władywostok. Zespół Andrieja Sidorenki, byłego szkoleniowca reprezentacji Polski i Unii Oświęcim, przegrał wysoko 1:5.

Hokeiści CSKA Moskwa już jedenaście razy z rzędu zjeżdżali z lodu niepokonani. Prezentują fenomenalną formę jako drużyna, dokładnie tak samo jak ich bramkarz Ilja Sorokin, który nie daje się pokonać już od czterech spotkań i jest posiadaczem najdłuższej serii bez straty gola spośród wszystkich golkiperów KHL w tym sezonie.

Kalendarz gier turnieju w Lyonie ułożył się w taki sposób, że w ostatnim dniu spotkały się drużyny, które wczoraj zapewniły sobie awans do finału, w którym czekają na nich: katowicki GKS i Belfast Giants. Kazachowie z Arłanu Kokczetaw wygrali gładko 3:0 z HK Homel, czym przypieczętowali swój triumf we Francji.

HK Homel i Arłan Kokczetaw to drużyny, które awansowały z turnieju półfinałowego Pucharu Kontynentalnego rozgrywanego w Lyonie. W dniach 11-13 stycznia będą rywalizować z katowickim GKS-em oraz Belfast Giants w imprezie finałowej. Białorusini w drugim dniu zawodów pokonali Lions de Lyon 2:1, a Kazachowie wygrali z Kurbads Ryga 4:3 po dogrywce.

Awtomobilist ze Stéphanem Da Costą w składzie pokonał Dynamę Mińsk, w której wystąpił Patrick Wiercioch. W obu hokeistach płynie polska krew. Francuz zapisał na swoim koncie asystę, a jego zespół niezmiennie przewodzi ligowej stawce i wrócił na zwycięską ścieżkę po dwóch porażkach z rzędu.

Białoruski HK Homel rozbił Kurbads Ryga aż 6:2, obejmując prowadzenie po pierwszym dniu turnieju półfinałowego Pucharu Kontynentalnego we francuskim Lyonie. Gospodarze starli się z Kazachami z Arłanu Kokczetaw, a spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w rzutach karnych wygraną hokeistów z pogranicza Azji i Europy.

Moskwianie z CSKA nie przegrali już od ośmiu spotkań. Wczoraj pokonali w Kazaniu aktualnych mistrzów KHL 5:0. Do prowadzącego w tabeli Awtomobilistu tracą już tylko 5 punktów. Dinamo Ryga nie ma aż tak dobrej serii, ale 4 cztery wygrane z rzędu również robią wrażenie. Zespół ze stolicy Łotwy wygrał na wyjeździe z Torpedo Niżny Nowogród.