
Maciej Witan to jedno z objawień obecnego sezonu wśród zawodników młodego pokolenia. Obchodzący w piątek swoje 20. urodziny napastnik Ciarko STS Sanok uczcił je hat-trickiem przeciwko ekipie z Nowego Targu. Wśród pierwszej setki zawodników PHL w klasyfikacji kanadyjskiej jako jedyny z rocznika 2001 znajduje się w tym zestawieniu. Zajmuje 42. pozycję.

W meczu 36. kolejki Polskiej Hokej Ligi GKS Tychy pokonał Stoczniowca Gdańsk 10:0. Mistrzowie Polski potrzebowali zaledwie 136 sekund, aby zdobyć trzy bramki i przejąć całkowitą kontrolę nad meczem.

Najkrótszy sezon zasadniczy polskiej ligi w XXI wieku już jutro przejdzie do historii. Liczymy, że faza play-off również obędzie się bez większych komplikacji, a tymczasem zapraszamy na zapowiedź ostatniej kolejki.

Zagłębie Sosnowiec sprawiło nie lada niespodziankę, pokonując na własnym lodzie GKS Tychy 6:5 po dogrywce. – Jestem bardzo zadowolony po tym meczu – promieniał Grzegorz Klich, szkoleniowiec sosnowiczan.

Jak w kalejdoskopie zmieniał się wynik na Stadionie Zimowym w Sosnowcu. Hokeiści Zagłębia Sosnowiec pokonali po dogrywce GKS Tychy 6:5 a w trzeciej tercji padło aż siedem bramek.

Hokeiści GKS-u Tychy są na najlepszej drodze do wywalczenia pierwszego miejsca po sezonie zasadniczym. – Chcemy wygrać fazę regularną – mówi Radosław Galant, środkowy trójkolorowych.

Nadchodzące dni ukształtują ostateczny wygląd ligowej tabeli. Choć znamy już finałową “ósemkę”, to wszelkie rozstrzygnięcia wciąż pozostają sprawą otwartą.

Ekipa GKS-u Tychy nie mogła wyśnić sobie łatwiejszego terminarza na zakończenie sezonu zasadniczego, bowiem czekają ich starcia z zespołami, które już dawno utraciły swoje szanse na udział w fazie play-off. Trener Krzysztof Majkowski przed kamerami klubowej telewizji opowiedział o przygotowaniach do pojedynków ligowych, ale także nadchodzących play-offów.

Tłusty czwartek to dzień, w którym można zapomnieć o liczeniu kalorii. Słodką niespodziankę dla mieszkańców Tychów przygotowali też zawodnicy mistrzów Polski.

Zaplanowany na najbliższy piątek mecz sparingowy pomiędzy GKS-em Katowice a GKS-em Tychy został odwołany.

Rano ciężki trening, a wieczorem krótki relaks. Mistrzowie Polski kaski i kije zamienili na kowbojskie kapelusze i rewolwery. To pomysł sztabu szkoleniowego, który ma jeszcze bardziej zintegrować zespół przed najważniejszą częścią sezonu.

Część polskich klubów wykorzysta przerwę w rozgrywkach na to, by mocniej potrenować. Niektóre ekipy zdecydowały się rozegrać w niej mecze sparingowe.

GKS Tychy dzięki zwycięstwu na własnym lodzie z KH Energą Toruń 4:3 wrócił na fotel lidera. – Taki był nasz cel – podkreślił Szymon Marzec, skrzydłowy mistrzów Polski.

GKS Tychy pokonał w piątkowy wieczór po bardzo emocjonującym spotkaniu KH Energę Toruń 4:3. Tyszanie dzięki zwycięstwu wracają na fotel lidera kosztem JKH GKS Jastrzębie.

O niefortunnej dacie organizacji meczu finałowego, zbiegającej się z 34. kolejką Polskiej Hokej Ligi powiedziano już wiele. My także przedstawiliśmy swoje stanowisko w tej sprawie. Nie dorzucajmy więc kolejnego kamyczka do związkowego ogródka, tylko przyjrzyjmy się temu, co nas jutro czeka na ligowym poletku.

GKS Tychy nad wyraz łatwo pokonał na własnym lodzie Comarch Cracovię 5:1. Przy dwóch bramkach zdobytych przez trójkolorowych swój udział miał Jarosław Rzeszutko.

To był pokazał siły i znakomitej skuteczności. W meczu 33. kolejki Polskiej Hokej Ligi GKS Tychy rozbił na własnym lodzie Comarch Cracovię 5:1.

Przed nami 33. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Wydaje się, że najciekawszego spotkania można spodziewać się w Katowicach, gdzie miejscowy GKS zmierzy się z JKH GKS-em Jastrzębie.

Nie dwa, a jednego gola zdobył w konfrontacji z Tauronem Podhalem Nowy Targ (3:1) Mateusz Gościński. Napastnik GKS-u Tychy przyznał, że drugiego gola dla trójkolorowych strzelił Michał Kotlorz. – Krążek odbił się od wewnętrznej poprzeczki. Ja tylko dobiłem gumę do pustej bramki, bo sędziowie nie zauważyli tego zdarzenia – powiedział nam „Gościk”.

Niezbyt długo tyskie barwy reprezentował Alexander Tonge. Kanadyjski napastnik po meczu z Tauronem Podhalem Nowy Targ został pożegnany przez tyskich działaczy. Na domiar złego w drugiej tercji nabawił się poważnej kontuzji barku.