
W półfinale Polskiej Hokej Ligi nie ma prawa być łatwo. I rzeczywiście - po ciężkim, trudnym, wyczerpującym pojedynku hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali w pierwszej bitwie o finał po dogrywce GKS Katowice 4:3.

W drugiej półfinałowej parze hokejowy los splótł ze sobą ścieżki JKH GKS Jastrzębie oraz GKS-u Katowice. Zawodnicy ze stolicy województwa śląskiego rozprawili się z Re-Plast Unią Oświęcim, zacierając złe wrażenie wywarte na starcie sezonu. Jastrzębianie eliminując po czterech spotkaniach Podhale dali natomiast jasny sygnał, że aspirują do tytułu mistrzowskiego, choć na Jastorze nikt o tym głośno nie mówi.

Grzegorz Pasiut znów znalazł się na ustach wszystkich kibiców GKS-u Katowice. W piątym meczu zdobył „złotego gola” w dogrywce, a w szóstym starciu z Re-Plast Unią Oświęcim skutecznie wykonał decydujący rzut karny, dający GieKSie awans do półfinału play-off.

GKS Katowice po sześciomeczowej batalii z Re-Plast Unią Oświęcim zameldował się w półfinale play-off. Zdaniem trenera Andrieja Parfionowa kluczem do zwycięstwa w tej rywalizacji było przede wszystkim zaangażowanie każdego z zawodników.

Hokeiści GKS-u Katowice po morderczym meczu, zwieńczonym dogrywką i serią rzutów karnych, pokonali Re-Plast Unię Oświęcim 2:1. GieKSa wygrała ćwierćfinałową rywalizację 4:2 i w półfinale zmierzy się z JKH GKS-em Jastrzębie.

Sobota będzie niezwykle ważnym dniem dla hokeistów Re-Plast Unii Oświęcim. Wicemistrzowie Polski w ćwierćfinałowej rywalizacji przegrywają z GKS-em Katowice 2:3 i znajdują się nad przepaścią. Kolejna porażka sprawi, że sezon się dla nich zakończy. – Nadal wierzymy w siebie – przekonuje Luka Kalan, środkowy ekipy z Chemików 4.

W meczach GKS-u Katowice z Re-Plast Unią Oświęcim w sezonie zasadniczym zwykle decydowało jedno trafienie, a spotkania kończyły się dogrywką albo konkursem rzutów karnych. Nie inaczej było też w piątym starciu play-off, a żeby tradycji stało się zadość górą znów byli katowiczanie, wygrywając w dogrywce po trafieniu Grzegorza Pasiuta.

GKS Katowice pokonał na własnym lodzie Re-Plast Unię Oświęcim 3:2 i w takich samych rozmiarach prowadzi w ćwierćfinałowej rywalizacji z biało-niebieskimi. Jak to spotkanie skomentował Andriej Parfionow?

Grzegorz Pasiut był jednym z ojców wczorajszego zwycięstwa nad Re-Plast Unią Oświęcim (3:2). Kapitan GKS-u Katowice w dogrywce zdobył złotego gola, który przybliżył zespół z alei Korfantego do awansu do półfinału play-off.

Piąty mecz ćwierćfinałowy między GKS Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim był bodaj najbardziej zacięty. O końcowym sukcesie katowiczan zadecydował „złoty gol” strzelony w dogrywce przez Grzegorza Pasiuta, kapitana gospodarzy.

Szefostwo Re-Plast Uniii Oświęcim przesłało do naszej redakcji oświadczenie, w którym domaga się ponownej wideoweryfikacji materiału ze spotkania z GKS-em Katowice (0:5) w obecności obu klubów oraz przesłuchania obu zawodników młodzieżowych, czyli Mateusza Zielińskiego i Szymona Mularczyka, którzy ich zdaniem nie wystąpili w tym spotkaniu.

Hokeiści GKS-u Katowice pokonał na własnym lodzie Re-Plast Unię Oświęcim 3:2 po dogrywce i żeby awansować do półfinału play-off potrzebują już tylko jednego zwycięstwa.

Szefostwo Polskiej Hokej Ligi podjęło w końcu decyzję w sprawie drugiego meczu ćwierćfinału play-off pomiędzy GKS-em Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim (5:0). Katowicki klub nie zostanie ukarany walkowerem, o co apelowało szefostwo biało-niebieskich.

Wciąż nie znamy decyzji w kwestii sporu na linii Re-Plast Unia Oświęcim – GKS Katowice. Biało-niebiescy zarzucają, że katowiczanom, że w drugim meczu ćwierćfinału play-off nie zagrało w ich zespole dwóch zawodników młodzieżowych.

Działacze Re-Plast Unii Oświęcim z niecierpliwością czekają na decyzję Marty Zawadzkiej, komisarz Polskiej Hokej Ligi. Ich zdaniem drużyna GKS-u Katowice powinna zostać ukarana walkowerem za to, że w jej szeregach nie wystąpiło dwóch zawodników młodzieżowych.

Wciąż nie poznaliśmy oficjalnej decyzji Marty Zawadzkiej, komisarz PHL, w sprawie drugiego meczu ćwierćfinału play-off pomiędzy GKS-em Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim (5:0). Szefostwo biało-niebieskich twierdzi, że katowiczanie nie spełnili wymogów regulaminu, który zakłada występ dwóch zawodników młodzieżowych.

Bartosz Fraszko znów był bohaterem GKS-u Katowice. 25-letni skrzydłowy poprowadził swój zespół do wyjazdowego zwycięstwa z Re-Plast Unią Oświęcim 2:0. Zdobył w nim bramkę i zaliczył asystę przy trafieniu Andrieja Stiepanowa.

Trwa analiza zapisu wideo z meczu GKS Katowice – Re-Plast Unia Oświęcim (5:0). Szefostwo Polskiej Hokej Ligi decyzję o przyznaniu walkowera ma podjąć jeszcze dzisiaj.

GKS Katowice w drugim meczu ćwierćfinału play-off pokonał Re-Plast Unię Oświęcim 5:0, ale w oparciu o zapis wideo oraz dane InStat nie spełnił wymogu regulaminowego, który dotyczył udziału w spotkaniu dwóch zawodników młodzieżowych. Jak w tej sytuacji zachowa się spółka PHL? Według regulaminu spotkanie powinno zostać zweryfikowane jako walkower na korzyść biało-niebieskich.

Re-Plast Unia Oświęcim nie wykorzystała atutu własnej tafli i w czwartym meczu ćwierćfinału play-off przegrała z GKS-em Katowice 0:2. W rywalizacji do czterech zwycięstw jest zatem remis 2:2.