
Zawsze były rzucane przez kibiców na taflę, dlatego teraz wygodnie rozsiadły się na krzesełkach. Są szczególnymi ulubieńcami dzieci, a wiele z nich zrobiło karierę na szklanym ekranie. Teraz znowu wystąpią w głównych rolach. Maskotki opanowały Stadion Zimowy w Tychach. Takiej ofensywy pluszaków na polskich lodowiskach jeszcze nie było. Misie zajęły całą trybunę obiektu i już w piątek będą obserwować mecz z GKS Katowice.

GKS Tychy poniósł dotkliwą porażkę na własnym lodzie. Mistrzowie Polski przegrali 2:7 z JKH GKS-em Jastrzębie i stracili na jego rzecz fotel lidera. – Musimy się ogarnąć – stwierdził Michał Kotlorz, kapitan trójkolorowych.

W meczu na szczycie Polskiej Hokej Ligi hokeiści GKS-u Tychy przegrali na własnym lodowisku z JKH GKS-em Jastrzębie 2:7. Decydujące dla losów spotkania były druga i trzecia tercja, w których jastrzębianie zdobyli cztery gole.

Przed nami 21. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Najciekawiej powinno być w Tychach, gdzie dojdzie do starcia lidera z wiceliderem Polskiej Hokej Ligi.

W hicie 20. kolejki Polskiej Hokej Ligi GKS Tychy pokonał Re-Plast Unię Oświęcim 5:4 po rzutach karnych. Jedyne trafienie w serii najazdów zanotował Jean Dupuy, dlatego też dwa punkty zostały w piwnym mieście.

Przed nami 20. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Wydaje się, że najciekawiej powinno być w Tychach, gdzie miejscowy GKS podejmie Re-Plast Unię Oświęcim.

Nie lada sensację sprawili hokeiści Ciarko STS-u Sanok, którzy pokonali w niedzielnym spotkaniu aktualnych mistrzów Polski GKS Tychy 3:1. Zabójcza była trzecia tercja, w której sanoczanie zdobyli wszystkie trzy bramki. Aż 43 strzały obronił Patrik Spěšný, który zasłużył na miano jednego z architektów tego zwycięstwa.

Dziś rozpoczniemy trzecią rundę zmagań. Przed nami 19. kolejka Polskiej Hokej Ligi, w której dwa spotkania zapowiadają się niezwykle ciekawie.

GKS Tychy bez problemów wygrał z GKH Stoczniowcem Gdańsk 8:0. Tyszanie w pełni kontrolowali to spotkanie, a rywale przez cały mecz oddali tylko osiem strzałów. Najwięcej bramek padło w drugiej tercji, kiedy tyszanie czterokrotnie wpisywali się na listę strzelców.

Dziś zakończymy drugą rundę zmagań. Wiemy, że w Pucharze Polski zagrają GKS Tychy, JKH GKS Jastrzębie i KH Energa Toruń, a czy dziś do tego grona dołączy Re-Plast Unia Oświęcim? To pytanie zadaje sobie wielu kibiców.

GKS Tychy, JKH GKS Jastrzębie i KH Energa Toruń są już pewne gry w Turnieju Finałowym Pucharu Polski. O ostatnie miejsce w tym szacownym gronie walczą Re-Plast Unia Oświęcim i GKS Katowice. Jakie są możliwe scenariusze?

Zmierzyli się z koronawirusem i wygrali tę walkę. Dziś trzech hokeistów GKS-u Tychy postanowiło wspomóc chorych na COVID-19 i oddać swoje osocze.

Zagłębie Sosnowiec poniosło dziesiątą porażkę z rzędu. Podopieczni Grzegorza Klicha przegrali na własnym lodzie z GKS-em Tychy 5:8

Zagłębie Sosnowiec przegrało u siebie 5:8. O wyniku przesądziła druga tercja meczu, w której tyszanie zaaplikowali aż pięć bramek. Gospodarze dobrze spisali się w trzeciej odsłonie, którą wygrali 4:1. Świetny występ zanotował Jewgienij Nikiforow, który zdobył dwie bramki i dołożył trzy asysty.

Przed nami 17. kolejka Polskiej Hokej Ligi. Kilka z zaplanowanych na dziś spotkań zapowiada się niezwykle interesująco.

GKS Tychy pokonał na własnym lodzie KH Energę Toruń 4:1. Tyszanie zagrali dobre spotkanie i nie pozostawili złudzeń rywalom. Spory udział w końcowym zwycięstwie miał Jarosław Rzeszutko, który zdobył bramkę i zaliczył asystę.

GKS Tychy pokonał KH Energę Toruń 4:1, dzięki czemu umocnili się na pozycji lidera. O wyniku zdecydowała druga tercja meczu, która zakończyła się rezultatem 3:1, dla gospodarzy. Dobry występ zanotował Alexander Szczechura, który swój występ uwiecznił dwoma bramkami.

Po przerwie przeznaczonej na zgrupowanie reprezentacji Polski, kluby PHL wracają do ligowych zmagań. Przed nami 16. kolejka PHL.

Decyzją władz państwowych od 17 października imprezy sportowe odbywają się bez udziału publiczności. Szefostwo GKS-u Tychy przygotowało różne rekompensaty dla osób, które zakupiły karnety na sezon zasadniczy.

Hokeiści Comarch Cracovii mimo dwubramkowego prowadzenia ostatecznie przegrali z GKS-em Tychy 2:4. – Powiedzieliśmy sobie w szatni, że chcemy zwyciężyć i utrzymać wynik, ale się nie udało – wyjaśnił Łukasz Kamiński, napastnik „Pasów”.