
Sławomir Szachniewicz zakończył sędziowską karierę. W sobotę podczas meczu Polska – Słowenia w Tychach po raz ostatni wyjechał na lód jako arbiter liniowy, zamykając 26-letnią przygodę z gwizdkiem. Doświadczonego sędziego pożegnano wzruszająco: z honorami, pamiątkową koszulką i podziękowaniami od reprezentantów Polski.

Zawodnik podczas awantury na lodzie zaczął szarpać sędziego, bo... pomylił go z rywalem. Teraz został za swoje zachowanie zawieszony.

Takie sytuacje nie zdarzają się zbyt często. Półtora roku temu swoją przygodę z sędziowaniem rozpoczynał Piotr Kot, a dzisiaj jest już ekstraligowym oraz międzynarodowym sędzią.

Zawodnik podczas meczu uderzył w twarz sędziego. Błyskawicznie spotkała go pierwsza kara dyscyplinarna, a teraz grozi mu dłuższe zawieszenie.

Wejściem ciałem hokeista wbił w bandę sędziego liniowego. Teraz został zawieszony za fizyczny atak na arbitra.

Gdy zawodnicy udali się do szatni po pierwszej tercji, jeden z arbitrów liniowych miał do zrobienia jeszcze jedną rzecz. W obecności ponad 14 tysięcy widzów na stadionie narodowym oświadczył się swojej partnerce.

Znakomita trzecia tercja dała St. Louis Blues zwycięstwo nad Toronto Maple Leafs w najciekawiej zapowiadającym się sobotnim meczu NHL.

Zespół Vegas Golden Knights przerwał serię 5 porażek z Minnesota Wild. Podopieczni Petera DeBoera pokonali "Dzikich" 3:2 po dogrywce i na 4 mecze przed końcem sezonu zasadniczego umocnili swoją pierwszą pozycję w dywizji zachodniej NHL.

Dwóch sędziów liniowych zostało zawieszonych za swoje błędy w rozgrywkach czeskiej ekstraklasy. Obaj pomylili się, nie zauważając spalonych przy zwycięskich golach.

Po przegranym wznowieniu zawodnik kijem uderzył sędziego liniowego. - To bezprecedensowe i całkowicie niedopuszczalne zachowanie - stwierdziła komisja dyscyplinarna w uzasadnieniu swojej decyzji o karze dla hokeisty.

St. Louis Blues wygrali mecz o 1. miejsce w dywizji centralnej NHL. Obrońcy Pucharu Stanleya odwrócili losy spotkania po tym, jak jeden z ich graczy został zraniony przez rywala.

Nie da się chyba w gorszy sposób rozpocząć meczu. To była prawdziwa komedia pomyłek, a sędzia popychający zawodnika, dzięki czemu rywale strzelili gola to jej podsumowanie.

Arbiter liniowy NHL Don Henderson złożył pozew przeciwko Dennisowi Widemanowi i Calgary Flames. Domaga się w nim odszkodowania wynoszącego ponad 10 milionów dolarów.