Hokej.Net Logo

Wyświetleń: 3164

NHL: Małkin dał zwycięstwo, gol bramkarza w Glendale (WIDEO)

2013-10-20 09:09:37

Sidney Crosby rozegrał wczoraj mecz, po którym jest już liderem wszystkich głównych ofensywnych klasyfikacji indywidualnych NHL, ale to Jewgienij Małkin swoim rzutem karnym dał Pittsburgh Penguins zwycięstwo nad Vancouver Canucks. W Glendale Mike Smith został siódmym w historii bramkarzem, który swoim strzałem zdobył gola w NHL.


Zanim doszło do decydującej o wyniku meczu w Pittsburghu serii rzutów karnych, Crosby miał udział przy wszystkich trzech golach zdobytych przez "Pingwiny" z gry. W 16. minucie sam doprowadził do remisu 1:1, wychodząc na prowadzenie w klasyfikacji strzelców NHL z siedmioma trafieniami, w drugiej tercji asystował przy golu w przewadze Chrisa Kunitza, a w trzeciej odsłonie również asystą przyczynił się do pierwszego gola, jakiego w NHL zdobył fiński debiutant, Olli Määttä. Crosby jest tym samym liderem klasyfikacji strzelców (razem z czterema innymi graczami), hokeistów najczęściej asystujących (10 asyst, podobnie jak Henrik Sedin i Joe Thornton) i punktowej (17 punktów).

Kapitan Penguins po raz pierwszy w karierze zaczął sezon od 8 meczów, w których punktował. Jego zdobycze nie dały jednak wczoraj gospodarzom zwycięstwa, bowiem po trzech tercjach był remis 3:3. Dla Canucks najpierw Alexander Edler zdobył kuriozalnego gola strzałem z połowy lodowiska, po którym Marc-André Fleury dość nieszczęśliwie próbował przyjąć krążek na klatkę piersiową, a później trafiali Brad Richardson i Zack Kassian. O wyniku meczu na korzyść Penguins mógł przesądzić jeszcze Brandon Sutter, który w 59. minucie wykonywał rzut karny dla gospodarzy, ale zatrzymał go Luongo. Mimo wszystko jednak to karne decydowały o zwycięstwie. W nich już Sidney Crosby nie był tak skuteczny jak wcześniej. Zatrzymał go Roberto Luongo, ale i tak 2 punkty zostały w Pittsburghu.

Luongo w trzeciej rundzie karnych nie znalazł sposobu na zwód Jewgienija Małkina, po którym Rosjanin zdobył gola, a że chwilę później Fleury zatrzymał Ryana Keslera, to podopieczni Dana Bylsmy odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu. Małkin w swojej karierze w NHL wykorzystał 17 rzutów karnych, w tym aż 8 w sezonie 2011-12, ale od tego czasu strzelał tylko 3 razy. - Zawsze lubiłem karne - mówi Rosjanin. - Dwa lat temu strzeliłem z nich wiele goli, a później mi się nie udawało, ale teraz zrobiłem dobry zwód i trafiłem. Trener Canucks, John Tortorella mimo porażki był zadowolony z występu swojej drużyny. - Znaleźliśmy sposób na zdobycie punktu. Oczywiście, chcieliśmy zdobyć dwa, ale najważniejsze, że przez większą część meczu graliśmy naprawdę dobrze - ocenił.

Pittsburgh Penguins - Vancouver Canucks 4:3 (1:1, 1:1, 1:1, 0:0, 1:0)
0:1 Edler - Bieksa - H. Sedin 13:49
1:1 Crosby - Kunitz - Dupuis 15:44
2:1 Kunitz - Małkin - Crosby 27:56
2:2 Richardson - Weise - Bieksa 32:44
2:3 Kassian - Booth - Bieksa 52:50
3:3 Määttä - Kunitz - Crosby 53:12
4:3 Małkin (decydujący rzut karny)
Strzały: 28-39.
Minuty kar: 7-13.
Widzów: 18 657.





Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie odniósł zespół Edmonton Oilers, który w Ottawie pokonał tamtejszych "Senatorów" 3:1. Ryan Nugent-Hopkins strzelił dwa gole i asystował przy trafieniu Jordana Eberle, a stojący w bramce Oilers Devan Dubnyk obronił 35 strzałow rywali. Ekipa z Edmonton przerwała serię 5 porażek, ale popołudnie w Ottawie nie przyniosło jej wyłącznie dobrych wiadomości. Oilers w drugiej tercji po ostrym wejściu Erica Gryby stracili Taylora Halla, który z kontuzją kolana udał się do szatni i nie wrócił na lód. Mimo zwycięstwa podopieczni Dallasa Eakinsa pozostają najgorszą drużyną w tabeli konferencji zachodniej.

Colorado Avalanche pokonali na wyjeździe Buffalo Sabres 4:2. Matt Duchene, Gabriel Landeskog i Ryan O'Reilly zaliczyli po golu i asyście, a swojego pierwszego gola w tym sezonie zdobył Paul Stastny. Duchene w każdym z ostatnich trzech wygranych przez Avalanche meczów zdobywał zwycięskiego gola. Takiej serii nie miał żaden hokeista ekipy z Denver od ośmiu lat. Sabres w tym sezonie wygrali zaledwie 1 z 10 meczów i zajmują przedostatnie miejsce w tabeli zarówno konferencji wschodniej, jak i całej NHL. Avalanche z kolei mają na koncie 14 punktów i prowadzą w dywizji centralnej.

Pierwsze wyjazdowe zwycięstwo odniosła ekipa Nashville Predators, która w Montrealu wygrała z Canadiens 2:1. O zwycięstwie przesądził gol zdobyty na 87 sekund przed końcem trzeciej tercji przez wybranego z numerem 4 ostatniego draftu Setha Jonesa. Dla 19-latka był to drugi w ogóle, a pierwszy zwycięski gol w najlepszej lidze świata. Wcześniej dla Predators trafił Shea Weber, a przy obu bramkach asystował David Legwand. W bramce gości dobry mecz rozegrał Pekka Rinne, który obronił 28 strzałów. Stojący po drugiej stronie tafli Carey Price skutecznie interweniował 35 razy, ale jego zespół zakończył serię czterech zwycięstw.

Boston Bruins wygrali na Florydzie z Tampa Bay Lightning 5:0. Tuukka Rask broniąc 23 strzały zanotował pierwszy w tym sezonie mecz z "czystym kontem", a gole strzelali David Krejčí, Adam McQuaid, Patrice Bergeron, Chris Kelly i Shawn Thornton. Dla finalistów ubiegłego sezonu, którzy wygrali jak na razie wszystkie wyjazdowe mecze w tych rozgrywkach, punkty zdobywało 12 różnych graczy. W meczu doszło do trzech pojedynków na pięści. B.J. Crombeen (TBL) zmierzył się z Gregorym Campbellem, Nate Thompson z Adamem McQuaidem, a Radko Gudas z Jarome'em Iginlą. Hokeiści Lightning stoczyli już w tym sezonie 10 bójek - najwięcej w całej NHL.

Rzuty karne dały Florida Panthers zwycięstwo 2:1 nad Minnesota Wild. Karne wykorzystali tylko gracze "Panter" - Jonathan Huberdeau i Brad Boyes, a z gry dla zwycięzców trafił 18-letni Fin, Alexander Barkov. Stojący w bramce Panthers Tim Thomas obronił 30 strzałów z gry i oba rzuty karne wykonywane przez rywali, dzięki czemu wygrał bramkarski pojedynek ze świetnie broniącym na początku sezonu Joshem Hardingiem.

W "bitwie nad Hudson" New Jersey Devils nie dali szans New York Rangers i odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie. Andriej Łoktionow strzelił swojego pierwszego gola w tych rozgrywkach, ponadto trafili Adam Henrique, Michael Ryder i Dainius Zubrus, a Cory Schneider zanotował swój pierwszy "shutout" w barwach Devils broniąc 22 strzały. "Diabły" były do wczoraj ostatnim zespołem, który jeszcze w rozgrywkach 2013-14 nie wygrał.

Carolina Hurricanes wygrali z New York Islanders 4:3. Bohaterem spotkania był Czech Jiří Tlustý, który gdy strzela to zwykle po dwa gole w meczu. Tak było również wczoraj, gdy Tlustý zdobył swoje dwie pierwsze bramki w sezonie. Ponadto dla zwycięzców trafili Jordan Staal i Jeff Skinner. Przy wszystkich golach "Wyspiarzy" miał swój udział Matt Moulson, który raz trafił i dwukrotnie asystował. Hurricanes zajmują drugie miejsce w dywizji metropolitalnej i czwarte w całej konferencji wschodniej.

Nieco poprawili swoją sytuację w tabeli Washington Capitals, którzy pokonali 4:1 Columbus Blue Jackets i z 6 punktami zajmują 4. miejsce w dywizji metropolitalnej. Aleksandr Owieczkin strzelił swojego siódmego gola w sezonie i jest jednym z liderów klasyfikacji strzeleckiej, trafili również Joel Ward, Brooks Laich i Troy Brouwer, a Martin Erat asystował trzykrotnie. Tak pewnego zwycięstwa nie byłoby jednak bez świetnej postawy w bramce Bradena Holtby'ego, który obronił 37 z 38 strzałów rywali i odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Chicago Blackhawks pokonali 3:1 Toronto Maple Leafs dzięki dość nieoczekiwanym strzelcom bramek. Bryan Bickell zdobył pierwszego gola w sezonie, 27-letni już Michael Kostka pierwszego w NHL, a bramkę i asystę zanotował Brandon Pirri, który swojego pierwszego gola dla Blackhawks strzelił dwa dni wcześniej. Corey Crawford musiał obronić tylko 19 strzałów, by odnieść zwycięstwo. Bramkarz Maple Leafs, Jonathan Bernier interweniował skutecznie 37 razy, ale zjeżdżał z lodu pokonany.

Phoenix Coyotes do 39 minuty przegrywali z Detroit Red Wings 0:2, ale później strzelili 5 goli i odnieśli zwycięstwo 5:2. Żaden z tych goli nie zrobił tak dużego wrażenia jak strzał... bramkarza "Kojotów", Mike'a Smitha, który tuż przed końcową syreną uderzeniem przez całe lodowisko trafił do pustej już bramki gości. Smith został tym samym 11. bramkarzem, który zdobył gola w NHL, ale siódmym, który zrobił to strzelając na bramkę rywali. Najlepszym "strzelcem" wśród bramkarzy w NHL jest Martin Brodeur, któremu zapisano na koncie już trzy gole, w tym jednego po strzale, a dwa gdy rywale sami skierowali krążek do swojej bramki. Ostatnim, który zdobył gola bezpośrednim strzałem był 10 marca 2002 roku Jewgienij Nabokow. Mike Smith oprócz trafienia zanotował także 31 obron, a na listę strzelców w jego drużynie wpisali się również: dwukrotnie Mike Ribeiro oraz Antoine Vermette i Martin Hanzal.

Gol Mike'a Smitha



San Jose Sharks pozostają zespołem z najlepszym bilansem w całej lidze. Wczoraj "Rekiny" pokonały 6:3 Calgary Flames i mają na koncie już 15 punktów. Joe Pavelski strzelił dwa gole i dwa razy asystował, Patrick Marleau zaliczył bramkę i asystę, podobnie jak Logan Couture, a pozostałe gole zdobywali Brent Burns i Scott Hannan. Burns mógł swój dorobek strzelecki powiększyć, ale w 5. minucie nie wykorzystał rzutu karnego. Sharks zamienili na gole trzy gry w przewadze, choć raz w liczebniejszym składzie dali się zaskoczyć rywalom.

Los Angeles Kings pokonali Dallas Stars 5:2 dzięki świetnej trzeciej tercji, w której strzelili 3 gole, podczas gdy rywale nie odpowiedzieli ani jednym. Justin Williams zdobył dwie bramki i raz asystował, Drew Doughty i Matt Green zaliczyli po golu i asyście, a Anže Kopitar zanotował 3 asysty. Słoweniec, który od 6 sezonów zawsze jest najlepiej punktującym graczem "Królów", ma na koncie 8 asyst i ani jednego gola w meczach obecnych rozgrywek. Kings zajmują 4. miejsce w dywizji Pacyfiku, Stars są na ostatniej pozycji w dywizji centralnej.



Powrót

Komentarze:

Kurde ....aż się łezka w oku kreci jak się patrzy na taki hokej ... wierze że dożyje takich czasów że Nasz hokej będzie na takim samym poziomie !
Powiem ci, że nawet jakbyś dociągnął do setki to ciężko będzie... :)
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zarejestruj się.
UWAGA! W związku wejściem w życie z dniem 25 maja 2018r. nowych regulacji prawnych opartych o treść ROZPORZĄDZENIA PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) aktualizacji uległa Polityka Prywatności Hokej.net.

WAŻNE! Nasza strona wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji na Twoim komputerze. Stosujemy je w celu świadczenia usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb użytkownika. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień cookies oznacza, że będą one zamieszczane na Twoim urządzeniu końcowym. W każdym momencie możesz dokonać zmiany ustawień dotyczących tzw. „ciasteczek”. Więcej szczegółów znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.
V