
Bardzo nietypowe i kontrowersyjne zakończenie miał rozegrany ostatniej nocy mecz NHL. Rozstrzygnął go gol, którego zaliczono, mimo że krążek nie wpadł do bramki, a ta nie znajdowała się na swoim miejscu. Liga broni sędziów, ale przegrani są oburzeni.

Reprezentacja Szwecji pokonała Kanadę 4:2 i sięgnęła po brązowy medal Mistrzostw Świata Elity. Zawodnicy „Trzech Koron”, na czele z Marcusem Johanssonem, nie ukrywali, że ich celem było złoto.

Zespół Minnesota Wild od miesiąca nie przegrywał w regulaminowych 60 minutach. Rekordowa seria "Dzikich" wczoraj padła jednak pod naporem najlepszego zespołu tego sezonu NHL, a gola decydującego o porażce gracze ze stanu Minnesota strzelili sobie sami.

Na 9 meczach zatrzymała się zwycięska seria Colorado Avalanche. Lider tabeli NHL musiał tej nocy uznać wyższość Washington Capitals.