
Szwedzki szkoleniowiec Leif Strömberg zabrał głos po opuszczeniu KH Energi Toruń. - Nie widziałem żadnej poprawy - mówi o powodach swojego odejścia z klubu.

Kilka dni temu KH Energa Toruń został nagle porzucony przez szwedzkiego trenera Leifa Strömberga. Szkoleniowiec, który miał być twarzą nowego etapu klubu, zdecydował się jednostronnie zerwać kontrakt, zarzucając władzom organizacyjny chaos, słabą komunikację oraz niewystarczające warunki mieszkaniowe. W tle pojawiły się plotki o poważnych zaległościach finansowych wobec zawodników. Nowy prezes KH Energa Toruń, Marcin Jurzysta, postanowił rozwiać wątpliwości.

Niczym grom z jasnego nieba dotarła do nas informacja, iż dotychczasowy trener KH Energi Toruń - Leif Strömberg, za pośrednictwem Facebooka, pożegnał się z toruńskim klubem i kibicami. Na ten wpis błyskawicznie odpowiedział Marcin Jurzysta, prezes "Stalowych Pierników".

Ta decyzja zaskoczyła wielu kibiców KH Energi Toruń. Po czterech miesiącach pracy w Toruniu trener Leif Strömberg zdecydował się odejść z klubu. Powodem nie były wyniki sportowe, ale - jak podkreśla - chaos organizacyjny, brak komunikacji i problemy bytowe.