Ważne zwycięstwo odnieśli hokeiści Polonii Bytom. W meczu 21. kolejki TAURON Hokej Ligi podopieczni Andrieja Gusowa pokonali na wyjeździe Unię Oświęcim 4:2, a trzy gole zdobyli podczas gier w przewadze.
Warto wspomnieć, że zespół ze Śląska wygrał w Oświęcimiu po raz pierwszy od 9 października 2016 roku. W piątkowy wieczór bytomianie zaprezentowali się z lepszej strony. Grali solidnie w defensywie, a w ataku nie kombinowali i postawili na proste środki. W telegraficznym skrócie - pokonali zespół Róberta Kalábera jego własną bronią. – Coś w tym jest – uśmiechali się hokeiści Polonii.
W ekipie Unii zabrakło dwóch obrońców Lukasha Matthewsa i Reece’a Scarletta oraz dwóch napastników Nicka Moutreya i Miki Partanena, którzy zmagają się z urazami lub przechodzą rehabilitację. Nie zagrał też odstawiony od składu Joe Morrow, ale te nieobecności nie mogą w żaden sposób usprawiedliwić postawy ekipy z Chemików 4, która zaprezentowała się zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Remis po pierwszej tercji
Gospodarze mogli rozpocząć ten mecz z wysokiego C. Aleksi Mäkela zagrał do Villego Heikkinena, a ten łyżwą tak uruchomił Erika Ahopelto, że ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Bohdanem Djaczenką. Uderzenie fińskiego skrzydłowego trafiło w słupek, a sędziowie orzekli, że przed oddaniem strzału "Aho" był faulowany przez Leeviego Karjalaienana. Decyzja? Rzut karny. Do ustawionego na środku tafli krążka podjechał sam poszkodowany, ale nie zdołał pokonać Djaczenki. Ukraiński golkiper w porę złączył parkany i miał powody do zadowolenia.
Na pierwszego gola trzeba było poczekać do 9. minuty. Strzelili go niebiesko-czerwoni, którzy zrobili użytek z okresu gry w przewadze. Z lewego bulika przymierzył Miro Lehtimäki i posłał gumę pod poprzeczkę.
Oświęcimianie szybko odpowiedzieli i był to efekt sprawnie zawiązanej akcji. Łukasz Krzemień dograł do Daniela Olssona Trkulji, a ten wypatrzył czającego się przed bramką Samuela Petráša. Słowacki napastnik dostawił kij i zmieścił krążek między parkanami bytomskiego golkipera.
Skuteczność po stronie Polonii
Druga tercja nie ułożyła się po myśli biało-niebieskich, którzy od 24. minuty musieli gonić wynik. Linusa Lundina w zamieszaniu podbramkowym pokonał Christian Mroczkowski, a goście grali wówczas w liczebnej przewadze.
Poloniści próbowali pójść za ciosem i w kolejnych minutach doszli do dwóch sytuacji sam na sam, ale sposobu na 33-letniego Szweda nie znaleźli ani Mroczkowski, ani Padakin.
Róbert Kaláber błyskawicznie poprosił o czas, ale nie zdołał wybić z rytmu bytomian, ani poprawić gry swoich podopiecznych. W 32. minucie bytomianie podwyższyli na 3:1. Pawło Padakin dograł zza bramki do Pawła Wybirala, a ten precyzyjnie uderzył z bekhendu. Po tym trafieniu swój posterunek opuścił wyraźnie zdenerwowany Lundin. Między słupkami pojawił się Igor Tyczyński, który dobrze wywiązał się z roli strażaka. 19-letni golkiper skapitulował tylko raz - na początku trzeciej tercji. Zaskoczył go Leevi Karjalainen, który - podczas gry w przewadze - pociągnął z nadgarstka pod poprzeczkę. W tym momencie stało się jasne, że biało-niebiescy nie wygrają tego meczu.
Udało im się jedynie "przypudrować" wynik, bo w 59. minucie Bohdana Djaczenkę pokonał jeszcze najsprytniejszy w zamieszaniu podbramkowym Radosław Galant. Na ławce kar odpoczywał wówczas Piotr Bajon, a Róbert Kaláber zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza i wprowadzeniem do gry dodatkowego napastnika.
KS Unia Oświęcim - BS Polonia Bytom 2:4 (1:1, 0:2, 1:1)
0:1 Miro Lehtimäki - Leevi Karjalainen, Michał Zając (08:56, 5/4),
1:1 Samuel Petráš - Daniel Olsson Trkulja, Łukasz Krzemień (10:15),
1:2 Christian Mroczkowski - Paweł Wybiral, Kamil Górny (24:35, 5/4),
1:3 Paweł Wybiral - Pawło Padakin, Jauhienij Kamienieu (31:03),
1:4 Leevi Karjalainen - Miro Lehtimäki, Michał Zając (43:33, 5/4),
2:4 Radosław Galant - Ville Heikkinen (58:17, 5/4).
Sędziowali: Marcin Majta, Mateusz Krzywda (główni) - Michał Kret, Oliwier Kasperek (liniowi).
Strzały: 40-33.
Minuty karne: 18-10.
Widzów: 1673.
Unia Oświęcim: L. Lundin (od 31:04 I. Tyczyński) - R. Diukow (4), J. Kubeš; O. Peresunko, R. Rác (4), M. Kasperlík - B. Florczak (4), A. Mäkelä; E. Ahopelto, V. Heikkinen (2), M. Kusak - A. Söderberg, M. Mościcki; Ł. Krzemień (2), D. Olsson Trkulja, S. Petráš (2) - K. Prokopiak; A. Ziober, R. Galant, A. Prusak.
Trener: Róbert Kaláber
Polonia: B. Djaczenko - D. Musioł (2), K. Górny; M. Zając, D. Jarosz (2), R. Sawicki (2) - L. Karjalainen, E. Ošenieks; A. Bujalski, C. Mroczkowski, M. Lehtimäki - S. Bieniek, J. Kamienieu (2); P. Wybiral, P. Bajon (2), P. Padakin - A. Bodora; S. Wicher, D. Kasprzyk, J. Musioł.
Trener: Andriej Gusow
Czytaj także: