Hokej.net Logo

Cztery zwycięstwa z rzędu, a kapitan studzi nastroje. "Potrzebujemy więcej automatyzmów"

Filip Komorski, kapitan GKS-u Tychy (fot. Tomasz Gonsior)
Filip Komorski, kapitan GKS-u Tychy (fot. Tomasz Gonsior)

GKS Tychy w meczu 12. kolejki TAURON Hokej Ligi pokonał ECZD Zagłębie Sosnowiec 3:1 i strącił je z fotela lidera. – To jeszcze nie jest ten GKS, który chcemy prezentować na końcu sezonu – zaznaczył Filip Komorski, środkowy mistrzów Polski. 

Tyszanie wygrali z liderem 3:1, a spotkanie na Stadionie Zimowym dostarczyło kibicom wielu emocji. Nie brakowało twardej walki, kar i groźnych sytuacji pod obiema bramkami. Po bezbramkowej pierwszej tercji wynik otworzył właśnie Komorski, który w 24. minucie zachował czujność w zamieszaniu podbramkowym i dobił krążek po Valtteriego Kakkonena.

– To był trudny mecz, ale takiego się spodziewaliśmy. Dużo walki na bandach i troszkę zapachniało hokejem play-offowym. Bardzo fajne spotkanie do gry dla zawodników, bo był to mecz na żyletki – ocenił w rozmowie z klubowymi mediami 34-letni napastnik.

Mistrzowie Polski mieli okazje, by wcześniej rozstrzygnąć losy spotkania, ale nie wykorzystali wszystkich szans podczas gry w przewadze. 

– Troszkę zabrakło nam skuteczności w przewagach, bo mogliśmy zakończyć emocje troszkę szybciej. Mieliśmy dużo możliwości i dużo szans. Przeciwnik bardzo dobrze bronił, bardzo dobrze bramkarz Zagłębia się spisywał. Ale cieszymy się, że dowieźliśmy ten mecz do końca i na minutę przed końcem zakończyliśmy już emocje – przyznał Komorski.

GKS odniósł czwarte zwycięstwo z rzędu, a po pokonaniu Zagłębia wskoczył na pierwsze miejsce w tabeli. Kapitan nie zamierza jednak wyciągać daleko idących wniosków z dobrej passy. 

– My się skupiamy na każdym kolejnym spotkaniu. Jakieś serie, "hot streaki", mówiąc kolokwialnie, to nie dla nas. Chcemy zostawić serducho, chcemy zagrać na sto procent. A wynik to jest jakaś składowa tego wszystkiego – podkreślił kapitan trójkolorowych.

Doświadczony środkowy zwrócił też uwagę, że drużyna potrzebuje czasu, by osiągnąć optymalną formę. 

– Wydaje mi się, że jeszcze mamy wiele rzeczy do przetrenowania. Potrzebujemy więcej automatyzmów. Czasami nowi zawodnicy nie są jeszcze przyzwyczajeni do wszystkiego. Na razie wygląda to obiecująco, ale uważam, że to jeszcze nie jest ten GKS, który chcemy prezentować na końcu sezonu – stwierdził.

Dla Komorskiego trafienie przeciwko Zagłębiu było kolejnym pozytywnym sygnałem po powrocie do gry po kontuzji. Wcześniej zaliczył hat tricka w meczu z Podhalem Nowy Targ. Kapitan przyznał, że sama droga powrotna była dla niego trudna przede wszystkim pod względem mentalnym. 

– To był ciężki okres pod względem mentalnym, żeby wrócić. Chłopaki fantastycznie grali pod moją nieobecność, więc nie chciałem nawet tam wracać i im przeszkadzać. Ale cieszę się, że mogę im pomóc i zrobię wszystko, żebyśmy wygrywali. To jest dla mnie najważniejsze – zakończył.

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2026/27 - Ekstraliga: Regularny

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
Zobacz terminarz
Tabela
Lp. Drużyna GP GF GA GD P PIM
1. GKS Tychy 12 62 23 39 27 147
2. KH Energa Toruń 12 50 27 23 26 128
3. ECZD Zagłębie Sosnowiec 12 53 28 25 25 154
4. BS Polonia Bytom 13 53 28 25 24 103
5. Comarch Cracovia 13 35 42 -7 20 176
6. KS Unia Oświęcim 10 40 31 9 19 155
7. GKS Katowice 14 60 39 21 19 114
8. JKH GKS Jastrzębie 12 24 31 -7 17 94
9. STS Sanok Sokół 10 10 49 -39 3 83
10. Podhale Nowy Targ 12 13 102 -89 0 203
Zobacz tabelę
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe