Zestawienie par 24. kolejki sprawia, że ciężko wskazać hit kolejki, bowiem wszystkie spotkania zapowiadają się niezwykle ciekawie, a dodatkowo rywalizacja w niektórych parach niesie ze sobą wiele podtekstów podsycających temperaturę meczów.
Misja - przełamanie
Trzy poniesione z rzędu porażki przez hokeistów Unii sprawiły, że nastrój wśród kibiców z Oświęcimia zaczyna przypominać ten, jaki towarzyszył im u schyłku ubiegłego roku. 14 listopada zespół Róberta Kalábera pewnie pokonał przy Chemików Zagłębie Sosnowiec 4:1, później była jeszcze wygrana z sanockim outsiderem 4:0 i nagle jakby wdarł się piach w oświęcimskie tryby. Porażka z Polonią Bytom, stracone w trzeciej odsłonie punkty w Tychach i przegrana po "meczu bez historii" z GKS-em Katowice. Tydzień sprawił, że Unia z ekipy, która miała atakować Zagłębie w fotelu lidera, stała się ekipą, która po GKS-ie Tychy przejęła łatkę "kryzysowej drużyny".
O przełamanie będzie jednak o tyle trudno, że JKH GKS Jastrzębie to dla Unii wyjątkowo niewygodny rywal. W tym sezonie przegrała z nimi dwukrotnie 1:2 po dogrywce i 0:2. Jakby tego było mało ostatnie ligowe zwycięstwo Unii nad JKH GKS-em miało miejsce 18 grudnia 2024 roku.
Jastrzębianie jednak w ostatnich spotkaniach mają podobny problem z zbieraniem punktów i również mają za sobą trzy ligowe porażki z rzędu. Warto jednak zaznaczyć, że Rafał Bernacki świetnie zna warsztat i zagrywki swojego byłego mentora. Może też liczyć na Karolusa Kaarlehto, który jest jednym z najlepszych bramkarzy występujących w naszej lidze. O losach spotkania potrafi przesądzić też tercet Riku Sihvonen -Daniels Bērziņš - Fredrik Forsberg.
Oświęcimianie będą dysponować dziś dużo większą siłą rażenia, bo do składu wracają Martin Kasperlík i Ville Heikkinen. Czy uda im się w końcu przełamać?
Gwarancja goli
Jeżeli komuś zależy, aby zobaczyć sporo bramek, powinien wybrać się do Katowic. Wicemistrzowie Polski w każdym z ośmiu ostatnich meczów zdobyli minimum trzy bramki, a ostatnie spotkanie, w którym nie zdobyli oni minimum dwóch bramek miało miejsce 28 września w Krakowie.
Jakby tego było mało do Katowic przyjeżdża ekipa KH Energi Toruń, a więc najskuteczniejsza ofensywa ligi. W piątce najlepiej punktujących zawodników torunianie mają aż czterech swoich przedstawicieli. Jednak, aby ta siła pozwoliła "Stalowym Piernikom" rządzić i dzielić w lidze, potrzeba większej odpowiedzialności w defensywie. Aż 74 stracone bramki to zdecydowanie zbyt dużo jak na ekipę mającą aspirację w walce o TOP4.
W poprzedniej kolejce torunianie napędzili stracha mistrzom Polski, przegrywając z nimi dopiero po dogrywce 2:3. Tamten mecz urazem okupił Mikołaj Syty, a Jakub Lewandowski i Andrij Denyskin zmagają się z infekcją wirusową.
Na pewne punkty liczą też zawodnicy GKS-u Tychy, którzy podejmą Comarch Cracovię.
Jeszcze nie tak dawno był to pojedynek, który decydował o najwyższych ligowych laurach. Dzisiaj obie drużyny znajdują się jednak w zupełnie innym położeniu. Tyszanie po sztormach, z jakimi musieli mierzyć się w dwóch pierwszych rundach, ustabilizowali swoją dyspozycję i prezentują styl, którego wymagają od nich miejscowi kibice.
Sztab Comarch Cracovii, robi co w ich mocy, aby pomimo ograniczonych środków wycisnąć wszystko co najlepsze z zespołu Pasów. W ostatnim czasie w drużynie Krystiana Dziubińskiego nastąpiły roszady kadrowe, mające na celu nie tylko wzmocnienie zespołu, ale również zadbanie o odpowiednią motywację w szatni.
Odżyją wspomnienia
Dawny klasyk czeka nas również w Bytomiu. Przed laty, mało które spotkanie w takim stopniu wypełniało trybuny bytomskiej "Stodoły", jak mecze przeciwko Zagłębiu Sosnowiec. Niezależnie jednak od układu sił w ligowej tabeli, dla kibiców ta rywalizacja podszyta lokalnymi animozjami, ma wyjątkowe znaczenie. Na lodzie powinno być jednak równie ciekawie.
Niebiesko-czerwoni pomimo statusu beniaminka udowodnili, że dysponują potencjałem, aby z każdym rywalem grac jak równy z równym. Nie mający na sobie presji wyniku beniaminek z Bytomia prezentuje bardzo odważny hokej i choć raz odpłaca się to z nawiązką, a innym razem objawia porażkami - to ciężko odmówić hokeistom Polonii wypracowania określonego stylu i woli walki.
Dla kibiców z Sosnowca, dzisiejszy mecz będzie odpowiedzą na to pytanie czy drużyna mierzy się z drobną zadyszką podczas ligowego maratonu. Zgubione punkty w Krakowie i przespane pierwsze odsłony we wcześniejszych spotkaniach mogły zasiać niepewność. Wygrana przed własną publicznością z okupującym ostatnią lokatę STS-em Sanok dla wielu kibiców z pewnością nie była papierkiem lakmusowym dla aktualnej dyspozycji, dlatego pierwszy sprawdzian formy lidera nastąpi dzisiaj w Bytomiu.
JKH GKS Jastrzębie – KS Unia Oświęcim godz. 16:00
Poprzednie mecze: 2:1 d., 2:0.
Zdobywcy bramek: Forsberg (2), Ślusarczyk, Sihvonen - Morrow
Transmisja: polskihokej.tv
BS Polonia Bytom – ECB Zagłębie Sosnowiec godz. 17:00
Poprzednie mecze: 3:4 d., 2:5.
Zdobywcy bramek: Lehtimäki (2), Sawicki, Załamaj, Bieniek - Alanen (3), Bernacki (2), Piipponen, Sozanski, Nahunko, Jokinen
Transmisja: polskihokej.tv
GKS Tychy – Comarch Cracovia godz. 17:00
Poprzednie mecze: 6:0, 5:1.
Zdobywcy bramek: Heljanko (4), Viitanen (2), Kuru, Pociecha, Kucharski, Jeziorski, Knuutinen - Hansson*.
Transmisja: polskihokej.tv
GKS Katowice – KH Energa Toruń godz. 17:00
Poprzednie mecze: 4:3, 4:5.
Zdobywcy bramek: Dupuy (2), Wronka, Pasiut, Bepierszcz, Runesson, Fraszko, Anderson - Arrak (3), Denyskin, Baszyrow, Kulintsev, Syty, Worona
Transmisja: polskihokej.tv
Czytaj także: