Kibice zgromadzeni w piątkowy wieczór na lodowisku przy Pułaskiego z okazji meczu Polonii Bytom i JKH GKS Jastrzębia liczyli na przełamanie swoich drużyn, ale chyba nikt nie spodziewał się widowiska, które kandydować będzie do miana meczu sezonu. Jastrzębianie wygrali 6:5, mimo że w podstawowym czasie gry nie prowadzili ani przez sekundę.
Początek spotkania należał do golkiperów. Bogdan Diaczenko oraz Karolus Kaarlehto dwoili się i troili, by zachować czyste konto. Polonia od pierwszego rzuconego krążka narzuciła wysokie tempo, czego efektem była znaczna przewaga w strzałach, jednak jastrzębski bramkarz bronił z niezwykłym wyczuciem, zatrzymując między innymi groźne próby Christiana Mroczkowskiego i Andrieja Bujalskiego.
Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja z końcówki pierwszej tercji, gdy sędziowie długo analizowali na wideo, czy krążek po jednym z zamieszali nie przekroczył linii bramkowej. Ostatecznie syrena obwieściła przerwę przy bezbramkowym remisie
Kanonada w drugiej tercji
Prawdziwe emocje zaczęły się w 28. minucie. Wtedy to Paweł Wybiral wykorzystał grę w przewadze i choć dopisało mu szczęście, bo został raczej nastrzelony przez Dominika Jarosza otworzył wynik spotkania. Jastrzębianie nie zdążyli się otrząsnąć, a chwilę później Michał Zając dobił krążek po akcji Wybirala, podwyższając na 2:0.
Goście odpowiedzieli kontaktowym trafieniem Łukasza Nalewajki, lecz Polonia szybko odzyskała dwubramkowy dystans dzięki bramce Pawla Padakina. Gdy wydawało się, że bytomianie zejdą na drugą przerwę z komfortowym prowadzeniem, Bartłomiej Stolarski popisał się fenomenalnym rajdem, objechał bramkę i zdobył gola kontaktowego, który kompletnie zmienił optykę przed decydującym starciem.
Szaleństwo w trzeciej tercji i zabójczy Adamek
Trzecia odsłona to już absolutny hokejowy rollercoaster. W 45. minucie Michał Zając po raz kolejny pokazał klasę, ogrywając trzech rywali i wystawiając krążek Bujalskiemu, który dopełnił formalności. Polonia prowadziła 4:2 i wydawała się być na prostej drodze do zwycięstwa. JKH pokazało jednak niesamowity charakter. Najpierw Szymon Kiełbicki huknął w samo okienko, a kilka minut później Aku Alho doprowadził do remisu 4:4.
Emocje sięgnęły zenitu w 54. minucie. Najpierw Bujalski ponownie wyprowadził Polonię na prowadzenie, wywołując euforię na trybunach, ale radość gospodarzy trwała zaledwie jedenaście sekund. W kolejnej akcji Jakub Adamek precyzyjnym strzałem z półdystansu uciszył bytomską publiczność i ustalił wynik regulaminowego czasu na 5:5.
Rozstrzygnięcie w dogrywce
Końcówka trzeciej tercji przyniosła karę dla Karola Mosia, przez co Jastrzębie musiało bronić się w osłabieniu na początku dogrywki. Bytomianie, grając czterech na trzech, stworzyli sobie kilka wybornych okazji, jednak Kaarlehto bronił jak w transie. Gdy siły na lodzie się wyrównały, JKH zadało decydujący cios.
Ponownie w roli głównej wystąpił Jakub Adamek, który w 63. minucie wykończył podanie Jakuba Ślusarczyka, zostając absolutnym bohaterem wieczoru. JKH GKS wywozi z Bytomia dwa punkty, zostawiając rywali z poczuciem ogromnego niedosytu po meczu, który wymykał się wszelkim schematom.
BS Polonia Bytom - JKH GKS Jastrzębie 5:6 (0:0, 3:2, 2:3, d. 0:1)
1:0 Paweł Wybiral - Dominik Jarosz (27:37, 5/4)
2:0 Michał Zając - Paweł Wybiral, Piotr Bajon (29:03)
2:1 Łukasz Nalewajka - Aku Alho, Riku Sihvonen (32:47)
3:1 Pawło Padakin - Dawid Musioł, Andriej Bujalski (36:40)
3:2 Bartłomiej Stolarski - Karol Moś (38:01)
4:2 Andriej Bujalski - Michał Zając (44:59)
4:3 Szymon Kiełbicki (46:35)
4:4 Aku Alho - Łukasz Nalewajka, Daniels Bērziņš (50:11)
5:4 Andriej Bujalski - Piotr Bajon, Michał Zając (53:37)
5:5 Jakub Adámek - Jakub Ślusarczyk, Radosław Nalewajka (53:48)
5:6 Jakub Adámek - Jakub Ślusarczyk (62:09)
Sędziowali: Michał Baca, Krzysztof Kozłowski (główni) - Dariusz Pobożniak, Oliwier Kasperek (liniowi)
Minuty karne: 2-10
Strzały: 34-15
Widzów: 669
Polonia: B. Djaczenko - D. Załamaj, K. Górny, M. Lehtimäki, D. Jarosz, R. Sawicki - L. Karjalainen, S. Bieniek, A. Bujalski, C. Mroczkowski, P. Padakin - D. Musioł, J. Kamienieu (2), P. Wybiral, A. Karasiński, M. Zając - D. Kasprzyk, M. Proczek, S. Wicher, P. Bajon, T. Petrażycki.
Trener: Andriej Gusow
JKH GKS: K. Kaarlehto - A. Alho, E. Bagin (2), R. Sihvonen (4), D. Bērziņš (2), Ł. Nalewajka - P. Bezuška, J. Adámek, R. Nalewajka, S. Kiełbicki, J. Ślusarczyk - F. Wojciechowski, P. Hanzel, W. Zając, B. Stolarski, O. Laszkiewicz - M. Kuzak, K. Moś (2), D. Kolat.
Trener: Rafał Bernacki
Czytaj także: