W 39. kolejce Tauron Hokej Ligi JKH GKS Jastrzębie pokonało Comarch Cracovię 5:3. Druga tercja była prawdziwym festiwalem bramek, padło aż 6 goli, w tym dublet ustrzelił Radosław Nalewajka, a Gumiński zdobył swojego pierwszego gola w Ekstralidze, do kolegi z drużyny dołączył Dziurdzia, notując premierowe trafienie w tym sezonie.
Pierwsza tercja była wyrównana i toczona w szybkim tempie, ale bez bramek. Obie drużyny grały uważnie w defensywie, a kluczową rolę odgrywali bramkarze. Jastrzębie groźnie kontrowało i miało najlepszą okazję w grze w przewadze, gdy jeden ze strzałów trafił w poprzeczkę. Cracovia odpowiadała głównie uderzeniami z dystansu, jednak dobrze dysponowany Kaarlehto nie dawał się zaskoczyć. W samej końcówce tercji bramkarz Jastrzębia popisał się znakomitą interwencją, najpierw po strzale z niebieskiej, a następnie po dobitce Tiali, broniąc parkanem i utrzymując bezbramkowy remis po 20 minutach.
Druga tercja przyniosła prawdziwy festiwal bramek i mnóstwo emocji. Jastrzębie objęło prowadzenie po dwóch trafieniach Radosława Nalewajki, który najpierw precyzyjnym strzałem po lodzie pokonał Lipiainena, a następnie popisał się indywidualną akcją, kończąc ją uderzeniem pod poprzeczkę. Cracovia odpowiedziała w grze w przewadze, gdy Gumiński zdobył swojego pierwszego gola w Ekstralidze, trafiając do pustej bramki po dograniu Damiana Kapicy. Chwilę później Dziurdzia zapisał się na listę strzelców po raz pierwszy w tym sezonie, wykorzystując podanie przed bramkę. Końcówka tercji należała do gospodarzy. Jastrzębie bezlitośnie wykorzystało kary rywali, gole Bagina w podwójnej przewadze oraz Kiełbickiego w grze 5 na 4 dały dwubramkowe prowadzenie przed trzecią tercją.
Ostatnia tercja była niezwykle emocjonująca. Cracovia próbowała odrobić straty, kilka razy groźnie atakując, jednak znakomicie dysponowany Kaarlehto dobrze strzegł dostępu do swojej bramki. W 55. minucie Cracovia zdobyła kontaktowego gola, Maki wyłuskał krążek po interwencji bramkarza JKH i wbił go przy słupku. W końcówce, gdy Cracovia ściągnęła bramkarza, Bezuska trafił do pustej bramki, przypieczętowując zwycięstwo Jastrzębia.
JKH GKS Jastrzębie - Comarch Cracovia 5:3 (0:0, 4:2, 1:1)
1:0 Radosław Nalewajka - Daniels Bērziņš (23:14)
2:0 Radosław Nalewajka - Marek Charvát, Patryk Hanzel (27:32)
2:1 Szymon Gumiński - Damian Kapica, Mateusz Bezwiński (30:37, 5/4)
2:2 Antoni Dziurdzia - Damian Kapica, Maciej Kruczek (33:39)
3:2 Emil Bagin - Riku Sihvonen, Łukasz Nalewajka (36:54, 5/3)
4:2 Szymon Kiełbicki - Peter Bezuška, Marek Charvát (38:49, 5/4)
4:3 Eetu Mäki - Henry Karjalainen, Maciej Kruczek (54:44)
5:3 Peter Bezuška (58:56 - do pustej bramki)
Sędziowali: Michał Baca, Patryk Kasprzyk (główni) - Piotr Podlas , Dariusz Pobożniak (liniowi)
Minuty karne: 10-10
Strzały: 29-21
Widzów: 480
JKH GKS: K. Kaarlehto (2) - A. Alho, E. Bagin, R. Sihvonen, D. Bērziņš (2), Ł. Nalewajka - P. Bezuška, J. Adámek, R. Nalewajka (2), S. Kiełbicki, J. Ślusarczyk (2) - M. Charvát, P. Hanzel (2), K. Moś, B. Stolarski, O. Laszkiewicz - F. Wojciechowski, J. Onak, M. Kuzak, D. Kolat, W. Zając.
Trener: Rafał Biernacki
Cracovia: S. Lipiäinen - D. Kapa, P. Wajda (2), H. Karjalainen, M. Bezwiński (2), D. Kapica - O. Jaśkiewicz (6), M. Jaracz, T. Tiala, O. Valtola, E. Mäki - M. Kruczek, K. Mętel, S. Gumiński, F. Kapica, A. Dziurdzia - J. Janeczek, J. Ślusarek, K. Malasiński, J. Konarski.
Trener: Krystian Dziubiński
Czytaj także: