"Diabły" obeszły się smakiem. Utah powiedziało: nie oddamy go!
New Jersey Devils po raz kolejny próbowali wzmocnić skład za pomocą oferty kontraktowej dla zawodnika z innego klubu. Tym razem ich celem był Barrett Hayton, jednak podobnie jak w przypadku Leo Carlssona, również ta próba zakończyła się niepowodzeniem. Utah Mammoth skorzystali z prawa do wyrównania oferty i zatrzymali jednego ze swoich najważniejszych napastników.
Utah nie miało wątpliwości
Devils złożyli 25-letniemu środkowemu siedmioletnią ofertę kontraktową o wartości 49 milionów dolarów. Średnia roczna wartość umowy wynosi 7 milionów dolarów.
Władze Utah Mammoth nie zwlekały z decyzją i oficjalnie poinformowały, że wyrównują warunki kontraktu. Oznacza to, że Hayton pozostanie w klubie do końca sezonu 2032/33.
– Barrett jest niezwykle ważnym elementem naszej organizacji. Każdego sezonu rozwija się jako zawodnik i lider. Cieszymy się, że nadal będzie częścią naszej drużyny – podkreślił menedżer generalny Utah Mammoth Bill Armstrong.
Jeden z filarów zespołu
Hayton ma za sobą najlepszy sezon w karierze. W 82 spotkaniach sezonu zasadniczego zdobył 32 bramki i zanotował 37 asyst, kończąc rozgrywki z dorobkiem 69 punktów. Był jednym z liderów ofensywy Utah i odegrał kluczową rolę w awansie zespołu do fazy play-off.
Od momentu debiutu w NHL rozegrał już 377 spotkań, zdobywając 104 gole i notując 124 asysty. W swoim dorobku ma również 14 meczów w play-off, w których zgromadził dziewięć punktów (5 bramek, 4 asysty).
Devils znów bez wzmocnienia
Dla New Jersey to kolejna nieudana próba pozyskania zawodnika poprzez offer sheet. Kilkadziesiąt godzin wcześniej Anaheim Ducks wyrównali rekordową ofertę złożoną Leo Carlssonowi, a teraz podobnie postąpiło Utah.
Oznacza to, że Devils nie tylko nie pozyskali nowego środkowego, ale również zmusili rywala do podpisania kosztownej umowy, nie otrzymując nic w zamian.
Coraz odważniejsze lato w NHL
Tegoroczne lato pokazuje, że kluby coraz chętniej sięgają po mechanizm offer sheet, który przez wiele lat był wykorzystywany niezwykle rzadko. Philadelphia Flyers spróbowali przejąć Leo Carlssona z Anaheim, New Jersey Devils zaatakowali Barretta Haytona, jednak oba kluby zdecydowały się wyrównać przedstawione oferty.
Choć żaden z tych ruchów nie zakończył się transferem, rynek wolnych agentów w NHL zyskał nową dynamikę. Coraz częściej menedżerowie są gotowi zmuszać rywali do podejmowania trudnych decyzji finansowych, nawet jeśli ostatecznie nie udaje im się pozyskać upatrzonego zawodnika.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze