Hokej.net Logo

Dramaturgia do ostatniej sekundy. Szalona tercja przesądziła o losie Czechów

Dramaturgia do ostatniej sekundy. Szalona tercja przesądziła o losie Czechów

Reprezentacja Czech dostanie szansę do poprawy w rywalizacji z Kanadą na turnieju hokejowym zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Choć o wynik drżeli dziś do ostatniej sekundy, to Czesi zdołali przetrwać napór Duńczyków i zagrają w ćwierćfinale.

4 lata temu w Pekinie w fazie grupowej Czesi przegrali sensacyjnie z debiutującą wówczas na igrzyskach olimpijskich reprezentacją Danii 1:2. Dziś, już z gwiazdami NHL w składzie, nasi południowi sąsiedzi w hali Santagiulia Milano Arena walczyli o awans do ćwierćfinału igrzysk właśnie z Duńczykami. Wszystko, co najważniejsze w tym meczu wydarzyło się w drugiej tercji. W pierwszej tempo było dość ospałe, a na pierwszego gola w meczu kibice czekali do 26. minuty. Czesi grali wtedy w przewadze, a ich zdecydowanie najlepszy w Mediolanie gracz Martin Nečas potężną bombą pokonał swojego nie tak dawnego kolegę klubowego z Carolina Hurricanes Frederika Andersena i otworzył wynik spotkania. Duńczycy jednak szybko doprowadzili do remisu po świetnej dwójkowej akcji Alexandra True i Joachima Blichfelda, którą wykończył skutecznie ten pierwszy. Ale radość z remisu nie trwała u nich długo, bo już 73 sekundy później ponowne prowadzenie drużynie Radima Rulíka dał David Kämpf, który dostawił łopatkę kija do krążka sunącego po lodzie. Nieco ponad minutę później było już 3:1, gdy 40-letni Roman Červenka zaskoczył Andersena. 

To Červenka 4 lata temu w Pekinie zdobył dla Czech gola honorowego we wspomnianym meczu z Danią. Dziś okazało się, że jego trafienie przesądziło o zwycięstwie, choć by je osiągnąć Červenka i koledzy musieli się jeszcze mocno napracować. Duńczycy zdobyli bramkę kontaktową podczas gry w przewadze w 38. minucie. Po świetnej zamianie pozycji w "zamku" w trakcie gry w przewadze na listę strzelców wpisał się grający na co dzień w czeskim Motorze Czeskie Budziejowice Nick Olesen, który z 4 golami został współliderem klasyfikacji strzelców turnieju olimpijskiego. Chwilę później w sytuacji "sam na sam" z Lukášem Dostálem wymarzoną okazję do wyrównania miał Oliver Bjorkstrand, ale czeski bramkarz zatrzymał go kapitalną interwencją. W trzeciej odsłonie Duńczycy dwukrotnie mieli okazję grać w przewadze, strzelali ponad dwa razy częściej od rywali (12-5), wreszcie w ostatnich sekundach po wycofaniu Andersena do boksu przeprowadzili prawdziwe oblężenie czeskiej bramki, ale krążek za linię bramkową już nie wpadł i Czesi zwyciężyli 3:2, eliminując zespół Mikaela Gatha z turnieju. Červenka i Nečas skończyli mecz z dorobkiem gola i asysty, a Dostál obronił łącznie 24 strzały.

Reprezentacja Czech wraca więc na poziom ćwierćfinału olimpijskiego po katastrofie z 2022 roku, gdy w rundzie play-off została wyeliminowana przez Szwajcarię i zakończyła imprezę dopiero na 9. miejscu. O półfinał zagra jednak jutro z niezwykle rozpędzoną Kanadą, z którą grała już w Mediolanie w pierwszym meczu grupowym i przegrała dotkliwie 0:5.

Czechy - Dania 3:2 (0:0, 3:2, 0:0)
1:0 Nečas - Hronek - Červenka 25:39 (w przewadze)
1:1 True - Blichfeld 29:02
2:1 Kämpf - Rutta - Nečas 30:15
3:1 Červenka - Pastrňák 31:24
3:2 Olesen - Fisker Mølgaard - Blichfeld 37:12 (w przewadze)
Strzały: 31-26.
Minuty kar: 8-4.
Widzów: 10 364.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 1

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • hubal
    2026-02-17 21:19:14

    Czechy słabiutko , raczej nic nie ugrają

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe