Hokej.net Logo

Koniec marzeń. Outsiderzy bezradni wobec gwiazd NHL

Koniec marzeń. Outsiderzy bezradni wobec gwiazd NHL

Dwaj outsiderzy pożegnali się z męskim hokejowym turniejem olimpijskim w Mediolanie. Sensacji w pierwszych meczach rundy play-off nie było, bo najsłabsze drużyny imprezy nie miały sposobu na gwiazdy NHL.

Reprezentacja Włoch, która przed własną publicznością nie zdobyła ani jednego punktu w 3 meczach grupowych i zajęła ostatnie miejsce w grupowej fazie imprezy, dziś o awans do ćwierćfinału walczyła ze Szwajcarią. Włosi nie mieli przeciwko wicemistrzom świata zbyt wielu argumentów ofensywnych, szczególnie po tym, jak już na samym początku meczu z kontuzją taflę opuścił ich najskuteczniejszy napastnik Matt Bradley. Mogli liczyć na swoją defensywę, tyle że już po 79 sekundach spotkania po raz pierwszy przełamał ją Philippp Kurashev, który otworzył wynik. Na tym turnieju bardzo dobrze punktują szwajcarscy obrońcy, a "Helweci" nie mają lepszego niż Roman Josi. Kapitan w 11. minucie podczas gry w przewadze mocnym strzałem pokonał włoskiego bramkarza Damiana Clarę i podwyższył na 2:0. W pierwszej odsłonie w celnych strzałach było 18-2 dla reprezentacji Szwajcarii. Ale w kolejnych minutach włoski bramkarz bronił wszystkie strzały lecące w jego stronę i Szwajcarzy nie byli w stanie podwyższyć wyniku i przypieczętować zwycięstwa, co wydawało się coraz bardziej ich frustrować. 

Trener Patrick Fischer najwyraźniej też nie był zadowolony z obrazu meczu, bo gdy w trzeciej tercji reprezentant Włoch Mats Frycklund trafił na ławkę kar, poprosił o czas. Efekt był natychmiastowy, bo podopieczni Fischera potrzebowali zaledwie 6 sekund na wykorzystanie gry w przewadze. Po wygranym wznowieniu w tercji ataku i szybkim rozegraniu akcji gola na 3:0 zdobył kolejny gwiazdor szwajcarskiej drużyny z NHL Nico Hischier, który wcześniej asystował przy obu golach swojej drużyny. Wynik do końca meczu już się nie zmienił. Clara obronił 48 strzałów Szwajcarów, ale razem ze swoim zespołem pożegnał się z turniejem z kompletem porażek. Stojący w bramce po drugiej stronie tafli Leonardo Genoni zachował "czyste konto" dzięki 20 skutecznym interwencjom. Bramkarz EV Zug w maju został wybrany MVP Mistrzostw Świata elity, na których zaliczył aż 4 mecze bez wpuszczenia gola i ustanowił rekord wszech czasów, nie dając się pokonać przez kolejne 243 minuty i 27 sekund. Na igrzyskach w 3 występach zanotował już 2 "czyste konta". W jutrzejszym ćwierćfinale na Szwajcarów czeka reprezentacja Finlandii. "Helweci" w najlepszej czwórce igrzysk byli tylko 2 razy w historii, za każdym razem grając u siebie - w 1928 i 1948 roku w St. Moritz, gdy zdobywali brązowe medale.

Włochy - Szwajcaria 0:3 (0:2, 0:0, 0:1)
0:1 Kurashev - Hischier - Meier 1:19
0:2 Josi - Andrighetto - Hischier 10:25 (w przewadze)
0:3 Hischier - Riat - Meier 45:53 (w przewadze)
Strzały: 20-51.
Minuty kar: 12-6.
Widzów: 3 827.

W ćwierćfinale jest także reprezentacja Niemiec, która dziś w meczu rundy play-off była znacznie skuteczniejsza od próbujących dzielnie walczyć Francuzów. Spotkanie było w dużej mierze rozstrzygnięte już po pierwszej tercji wygranej przez drużyną Harolda Kreisa 3:0. Francuski bramkarz Julian Junca, który został pokonany 3 razy na 13 strzałów, nie wyjechał na drugą część meczu. Zastępujący go Antoine Keller obronił 21 uderzeń i został pokonany tylko raz, a ostatniego gola w wygranym 5:1 spotkaniu Niemcy zdobyli w końcówce strzałem do pustej bramki. Do wygranej poprowadził ich Leon Draisaitl, na którego po fazie grupowej spadła krytyka, bo nie dawał drużynie tyle, ile wymaga się od jednego z najlepszych hokeistów świata. Draisaitl w 3 spotkaniach grupowych strzelił 1 gola i zaliczył 2 asysty. Dziś w jednym spotkaniu uzyskał taki sam dorobek. Otworzył wynik w 4. minucie w grze w przewadze strzałem ze swojej "klepki" w prawym rogu, z której tak często trafia do bramki w barwach Edmonton Oilers. Na 2:0 podwyższył w 11. minucie jego przyjaciel jeszcze z czasów dzieciństwa Frederik Tiffels, który w sprytny sposób odbił krążek z ostrego kąta od kasku francuskiego bramkarza, a trzeciego gola w pierwszej odsłonie zdobył gracz Utah Mammoth John-Jason Peterka. Draisaitl następnie asystował, gdy w 48. minucie Joshua Samanski trafił w przewadze i na 56 sekund przed końcem, kiedy wynik ustalał Nico Sturm.

Niemcy poprzednio grali z Francją na zimowych igrzyskach olimpijskich w Nagano w 1998 roku, gdy hokeiści NHL po raz pierwszy pojawili się na najważniejszej imprezie międzynarodowej czterolecia. Wtedy wygrali 2:0, a gola i asystę zaliczył ojciec Leona Draisaitla, Peter. Dziś 2 asysty uzyskał najlepszy do tej pory strzelec turnieju olimpijskiego Tim Stützle, Samanski oprócz bramki zanotował asystę, a 30 strzałów obronił stojący w bramce "Orłów" Philipp Grubauer. Pokonał go tylko po dość szczęśliwym rykoszecie jego dobry znajomy z czasów wspólnej gry w Colorado Avalanche i Seattle Kraken 40-letni Pierre-Édouard Bellemare. Jeden z najlepszych hokeistów w historii dyscypliny we Francji ogłosił, że żegna się z reprezentacją, a po sezonie zakończy karierę sportową. Francuzi, którzy będą rywalami Polaków na tegorocznych Mistrzostwach Świata dywizji I grupy A w Sosnowcu, na igrzyska w Mediolanie awansowali dzięki temu, że wykluczono z nich reprezentację Rosji, ale przegrali wszystkie mecze. Za 4 lata znów wezmą udział w turnieju olimpijskim, tym razem jako gospodarz. A Niemcy grają dalej o medale w Mediolanie. Jutro w ćwierćfinale zmierzą się ze Słowacją.

Niemcy - Francja 5:1 (3:0, 0:1, 2:0)
1:0 Draisaitl - Samanski - Stützle 3:40 (w przewadze)
2:0 Tiffels 10:54
3:0 Peterka - Stützle 18:13
3:1 Bellemare - Perret 24:02
4:1 Samanski - Draisaitl - Seider 47:01
5:1 Sturm - Draisaitl - Rieder 59:04 (pusta bramka)
Strzały: 36-31.
Minuty kar: 4-6.
Widzów: 9 788.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 2

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Oilers
    2026-02-17 18:03:43

    Zna ktoś klucz doboru potencjalnych par półfinałowych/finałowych?, miała być sztywna drabinka, a robi sie znów jakiś syf z rozstawieniem

    • Mogiel
      2026-02-17 18:19:03

      Kolego ustawiają tak żeby mecz Kanada USA był w finale a nie np w półfinale

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe