Dwa zespoły z kompletem punktów przebrnęły fazę grupową męskiego turnieju hokejowego na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie. Na zakończenie tego etapu rozgrywek zrobili to Amerykanie. Znamy już dalszą część drabinki rozgrywek.
W kończącym rywalizację grupową meczu reprezentacje USA i Niemiec walczyły o pierwsze miejsce w grupie C. Amerykanie nie pozostawili swoim rywalom żadnych złudzeń, kto jest lepszy. Niemcom udało się zachować bezbramkowy remis do samej końcówki pierwszej tercji, ale na niespełna 9 sekund przed jej zakończeniem drugi najlepszy strzelec NHL wśród obrońców Zach Werenski zdobył swojego pierwszego gola na igrzyskach. Asystował mu trzykrotny król strzelców NHL Auston Matthews, który w 24. minucie podczas gry w przewadze sam zrobił to, co robi najlepiej i podwyższył wynik na 2:0. Po dwóch tercjach było 3:0, bo w 38. minucie Brock Faber z dystansu wystrzelił krążek, który poleciał wysoko, ale debiutujący w barwach narodowych w meczu o punkty niemiecki bramkarz Maximilian Franzreb nie zdołał go złapać i "guma" po jego łapaczce wpadła do bramki. W związku z zakończeniem w międzyczasie innego meczu tej grupy pomiędzy Danią a Łotwą Niemcy wiedzieli już, że nie spadną poniżej 2. miejsca w grupie. Amerykanie zdawali sobie zaś sprawę, że już raczej nie dadzą rady dogonić Kanady i zająć 1. miejsca w ogólnej klasyfikacji fazy grupowej. Już przed meczem wiedzieli, że potrzebowaliby do tego zwycięstwa aż 10 golami.
Ale w 42. minucie Tage Thompson oddał świetny strzał, na który Franzreb nie miał odpowiedzi i zrobiło się 4:0. Wreszcie, niespełna 5 minut później Matthews skierował krążek do niemieckiej bramki po zagraniu Jake'a Sandersona, zdobywając swojego drugiego gola i trzeci punkt w meczu. Na tym strzeleckie popisy drużyny Mike'a Sullivana jednak się zakończyły. Nie udało jej się za to utrzymać "czystego konta" Connora Hellebuycka, który wracał do bramki po tym, jak wczoraj dostał wolne w meczu z Danią. W 52. minucie MVP ubiegłego sezonu NHL nie zdołał zatrzymać krążka po precyzyjnym strzale Tima Stützle w górny róg bramki. Niemiec zdobył swojego 4. gola na igrzyskach i zrównał się na czele klasyfikacji strzeleckiej z rewelacyjnym Kanadyjczykiem Macklinem Celebrinim. Więcej powodów do radości Stützle i jego koledzy jednak tego wieczoru nie mieli. Mecz zakończył się zwycięstwem Amerykanów 5:1.
Dla klasyfikacji fazy grupowej oznacza to, że Amerykanie zajęli w niej 2. miejsce. Niemcom z kolei tylko 3 punkty za inauguracyjne zwycięstwo nad Danią wystarczyły, by być drugim najlepszym zespołem grupy C. Do rundy play-off o awans do ćwierćfinału wchodzą jako najniżej notowany wicemistrz grupy, ale ogółem daje im to 6. miejsce w rankingu i prawo gry w rundzie play-off z przedostatnią w nim Francją, w starciu z którą będą we wtorek faworytem. Reprezentacja USA czeka z kolei na swojego rywala w środowym ćwierćfinale. Zostanie nim zwycięzca barażowego meczu Szwecji z Łotwą.
USA - Niemcy 5:1 (1:0, 2:0, 2:1)
1:0 Werenski - Matthews 19:51
2:0 Matthews - M. Tkachuk - Q. Hughes 23:25 (w przewadze)
3:0 Faber - M. Tkachuk - B. Tkachuk 37:35
4:0 Thompson - Larkin - Sanderson 41:55
5:0 Matthews - Sanderson - Hanifin 46:44
5:1 Stützle - Peterka 51:22
Strzały: 37-24.
Minuty kar: 6-4.
Widzów: 11 497.
Tabela grupy C
| Miejsce |
Drużyna |
Mecze |
Gole |
Punkty |
| 1. |
USA |
3 |
16-5 |
9 |
| 2. |
Niemcy |
3 |
7-10 |
3 |
| 3. |
Dania |
3 |
8-11 |
3 |
| 4. |
Łotwa |
3 |
7-12 |
3 |
Klasyfikacja końcowa fazy grupowej:
1.Kanada
2.USA
3.Słowacja
4.Finlandia
5.Szwajcaria
6.Niemcy
7.Szwecja
8.Czechy
9.Dania
10.Łotwa
11.Francja
12.Włochy
Drużyny z miejsc 1-4 awansowały bezpośrednio do ćwierćfinałów. Drużyny z miejsc 5-12 we wtorek rozegrają mecze rundy play-off o zajęcie 4 pozostałych miejsc w ćwierćfinałach.
Pary play-off (wtorek):
12:10 Włochy - Szwajcaria
12:10 Niemcy - Francja
16:40 Czechy - Dania
21:10 Szwecja - Łotwa
Ćwierćfinały (środa):
12:10 Słowacja - Niemcy/Francja
16:40 Kanada - Czechy/Dania
18:10 Finlandia - Włochy/Szwajcaria
21:10 USA - Szwecja/Łotwa
Czytaj także: