Hokej.net Logo

Thriller rozstrzygnięty w dogrywce. Czesi w dużym niebezpieczeństwie

Thriller rozstrzygnięty w dogrywce. Czesi w dużym niebezpieczeństwie

Prawdziwy hokejowy thriller rozstrzygnął o drugim miejscu w grupie A męskiego turnieju hokejowego zimowych igrzysk olimpijskich. Kibice po raz pierwszy w Mediolanie zobaczyli dogrywkę.

Czechy i Szwajcaria po porażkach w meczach z Kanadą i zwycięstwach nad Francją dziś między sobą rozstrzygały kwestię zajęcia 2. miejsca w grupie. Rozgrywany w 54. urodziny Jaromíra Jágra mecz lepiej zaczęli rodacy legendarnego hokeisty, którzy w pierwszej tercji wyszli na prowadzenie, mimo że nie do końca ich gra optycznie wyglądała lepiej niż rywali. Ale w 16. minucie gola na 1:0 dał im Filip Chlapík, który początkowo nie był w ogóle powołany do kadry, a trafił do niej zastępując Pavela Zachę. Paradoksalnie w drugiej tercji gra Czechów wyglądała lepiej, ale to Szwajcarzy odwrócili wynik. Grający już bez Kevina Fiali, dla którego po fatalnej kontuzji odniesionej w piątkowym meczu z Kanadą igrzyska się skończyły, "Helweci" przez ponad 8 minut pozostawali bez strzału na bramkę bezpośrednio przed swoim wyrównaniem. Ich kapitan Roman Josi nie potrzebował jednak nawet strzału, bo po jego zagraniu krążek odbił się od łyżwy Radko Gudasa i wpadł do czeskiej bramki. Niedługo później kapitan Czechów Roman Červenka trafił na ławkę kar, a Szwajcarzy w trzeciej próbie wreszcie wykorzystali swoją grę w przewadze. Timo Meier z bekhendu dobił do bramki krążek po strzale Josiego obronionym przez Lukáša Dostála.

Ale zespół Radima Rulíka w trzeciej odsłonie się nie poddał i wrócił do gry. W 47. minucie Chlapík do swojego gola dołożył asystę po efektownym podaniu do Radima Šimka, który doprowadził do wyrównania. Ale radość licznie zgromadzonych na trybunach Santagiulia Ice Hockey Areny czeskich kibiców nie trwała długo, bo już 94 sekundy później Szwajcaria znów prowadziła, tym razem 3:2 po golu Piusa Sutera. W końcowych minutach Czesi dostali szansę na wyrównanie w swojej czwartej tego popołudnia grze w przewadze. Po strzale Filipa Hronka w kuriozalnych okolicznościach szwajcarski obrońca Janis Moser skierował krążek do własnej bramki, ale amerykański sędzia Chris Rooney natychmiast zasygnalizował, że gola nie ma. Chwilę wcześniej bowiem David Pastrňák przejeżdżając przed bramką potrącił szwajcarskiego bramkarza Leonardo Genoniego i w nielegalny sposób przeszkodził mu w interwencji. Czesi grając nawet 6 na 4 po wycofaniu bramkarza nie zdołali przewagi wykorzystać, ale po jej zakończeniu Pastrňák utrzymał krążek w tercji ataku na linii niebieskiej, a Hronek świetnym podaniem znalazł Martina Nečasa, który do swoich 2 asyst dołożył gola i doprowadził do remisu 3:3 i dogrywki. 

Ostatnie słowo należało jednak do Szwajcarów. Po 3 golach zawodników NHL w regulaminowym czasie, wygraną dał im jednak gracz krajowej National League, choć z przeszłością w najlepszej lidze świata. Gdy rywale zapędzili się w ataku, mający czeskie korzenie obrońca ZSC Lions Zurych Dean Kukan wyprowadził kontrę i pokonał Dostála strzałem z nadgarstka, ustalając wynik na 4:3. Obie reprezentacje po raz 6. zmierzyły się na zimowych igrzyskach olimpijskich. Szwajcaria wygrała 4 takie spotkania, po raz ostatni 4 lata temu w Pekinie, gdy wyeliminowała Czechów w meczu play-off o awans do ćwierćfinału. Tym razem obie ekipy znów zagrają w play-off, ale nie ze sobą. 2. miejsce w grupie nie da drużynie Patricka Fischera awansu bezpośrednio do ćwierćfinału, bo ma ona gorszy dorobek punktowy niż druga w grupie B Finlandia. Ale Szwajcarzy ciągle mogą zająć 5. pozycję w ogólnej klasyfikacji fazy grupowej, która pozwoli im we wtorkowym meczu rundy play-off zagrać z zespołem, który pierwszy etap turnieju zakończy jako najsłabszy. Czesi rozgrywki w swojej grupie kończą na 3. pozycji, a że mają gorszy dorobek niż 3. w grupie B Szwedzi, to zajmą w końcowej klasyfikacji fazy grupowej miejsce 8. lub 9. A to oznacza, że nawet jeśli przejdą rundę play-off, to w ćwierćfinale trafią na najlepszy zespół fazy grupowej. Czeskie media już obawiają się, że dzisiejsza przegrana skaże więc ich zespół na starcie z Kanadą lub USA. Końcową klasyfikację i pary play-off poznamy po wieczornych spotkaniach grupy C.

Szwajcaria - Czechy 4:3 (0:1, 2:0, 1:2, 1:0)
0:1 Chlapík - Nečas - Kämpf 15:19
1:1 Josi - Moser - Jäger 36:53
2:1 Meier - Josi - Hischier 38:37 (w przewadze)
2:2 Šimek - Chlapík - Nečas 46:33
3:2 Suter - Moser - Meier 48:07
3:3 Nečas - Hronek - Pastrňák 57:54 (bez bramkarza)
4:3 Kukan 61:49
Strzały: 29-32.
Minuty kar: 8-6.
Widzów: 11 263.

Tabela grupy A

Miejsce Drużyna Mecze Gole Punkty
1. Kanada 2 10-1 6
2. Szwajcaria 3 9-8 5
3. Czechy 3 9-12 4
4. Francja 2 3-10 0

Pozostały mecz grupy A (dziś):
16:40 Kanada - Francja

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe