Hokej.net Logo

"Dream Team" wciąż niepokonany (WIDEO)

"Dream Team" wciąż niepokonany (WIDEO)

Hokeiści 1928 KTH Krynica odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu w rozgrywkach Polskiej Hokej Ligi. Dziś pokonali Aksam Unię Oświęcim 6:3, popisując się kanonadą strzelecką w trzeciej tercji. - Złapaliśmy wiatr w żagle dopiero w ostatniej odsłonie. Wcześniej nie graliśmy zbyt dobrze i mieliśmy spore problemy ze skutecznością - powiedział Tomasz Malasiński, strzelec dwóch goli.


Podopieczni Jacka Płachty rozwiązali worek z bramkami już w 2. minucie, ale po pierwszej tercji przegrywali 1:2. Biało-niebiescy wyrównali w 16. minucie (po uderzeniu Tomasza Połącarza), a w 17. objęli prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się weteran polskich lodowisk Jarosław Różański.

- Mieliśmy okazję do strzelenia goli, ale nie poszliśmy za ciosem. Zrobiliśmy kilka głupich kar, a Unia to wykorzystała - zaznaczył "Malaś".


Gdy w 30. minucie na 3:1 dla gości podwyższył Fiedor, pod Górą Parkową zaczęło pachnieć niespodzianką. Jednak brzemienne w skutkach okazały się wykluczenia Kamila Kalinowskiego i Tomasza Jakesza. Gospodarze wrócili do gry, a sposób na Przemysława Witka znaleźli kolejno Tomasz Malasiński i Leszek Laszkiewicz.


Kryniczanie systematycznie spuszczali z Unii powietrze, która ostatecznie musiała uznać wyższość dream teamu.


- Słabo graliśmy przez dwie tercje. Owszem, mieliśmy swoje okazje, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać.Przy stanie 1:3 było niewesoło, ale pokazaliśmy, że potrafimy odwrócić losy spotkania i zagrać bardzo skutecznie z nożem na gardle- powiedział Nicolas Besch, defensor KTH.

- Czekamy cały czas na rozwój sytuacji. Wszystko powinno być jasne na początku października. Działacze z Krynicy dużo nam pomagają i wierzymy, że ten duży projekt wypali i będziemy mogli skupić się wyłącznie na hokeju - dodał reprezentant Francji.


W drużynie KTH nie wystąpił fiński napastnik Tuomas Muhonen, który ma problemy z udem. W barwach biało-niebieskich zabrakło Szymona Urbańczyka. 24-letni defensor zmaga się z urazem mięśni brzucha.


1928 KTH Krynica – Aksam Unia Oświęcim 6:3 (1:2, 1:1, 4:0)

1:0 - Gruszka - Dziubiński, Łopuski (01:32),

1:1 - Połącarz - Wojtarowicz, Jaros (15:03. 5/4),

1:2 - Różański - Piekarski, Kalinowski (16:44),

1:3 - Fiedor - Komorski, Adamus (29:29),

2:3 - Malasiński - Zapała, Besch (37:42, 5/4),

3:3 - L. Laszkiewicz – Milovanovic (43:38, 5/4),

4:3 - Dziubiński (48:40),

5:3 - Zapała - Kolusz, Malasiński (49:17),

6:3 - Malasiński - Kolusz, Besch (52:55).


Sędziowali: Włodzimierz Marczuk (główny) - Wojciech Moszczyński i Sławomir Szachniewicz (liniowi).

Kary: 32 (w tym 10 min za niesportowe zachowanie dla Łopuskiego i Dziubińskiego) i 22 (w tym 10 min za niesportowe zachowanie dla Kalinowskiego).

Widzów: 1200.


1928 KTH: Odrobny (od 58:55 Janin) - Dutka, Besch; Malasiński, Zapała, Kolusz - Wajda, Milovanović; Jemelin, Pasiut, L. Laszkiewicz - Kruczek, Skrzypkowski; Gruszka, Dziubiński, Łopuski.

Trener: Jacek Płachta.


Aksam Unia: Witek - Kasperczyk, Piekarski; Różański, Kalinowski, Piotrowicz - Połącarz, Jakesz; Wojtarowicz, Tabaczek, Jaros - Żogała, Ciura; Adamus, Stachura, Komorski - Wardecki, Nowotarski; Malicki, Klaja, Fiedor.

Trener: Peter Mikula.






Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe