Hokej.net Logo

Zderzenie biegunów w Warszawie. Underdog postawił się liderowi!

fot. Ania Bryja
fot. Ania Bryja

W minioną niedzielę 25 stycznia na warszawskim Torwarze II odbyło się spotkanie w ramach rozgrywek 2. ligi grupy północnej. Lider tej grupy, KH Warsaw Capitals pokonał drużynę Gama PTH Poznań 8:5.

Widowisko przyciągnęło sporo kibiców na trybuny Torwaru II, gdzie miejscowi jako liderzy grupy podejmowali drużynę z Poznania – zamykającą tabelę. Mecz pokazał, że to co jest na papierze nie zawsze ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Już na samym początku pierwszej odsłony zawodnik gospodarzy Andrij Dubinin dał radość kibicom, strzeloną bramką już w 53. sekundzie. Mylne było jednak pojęcie, że szykują się bęcki dla drużyny z Poznania.

W miarę upływu czasu można było zauważyć, że ekipa z Warszawy stara się być dłużej przy krążku, a GAMA będzie nastawiona na obronę i grę z kontry. W 13. minucie drużyna ze stolicy podwyższyła wynik na 2:0 po bramce Michała Główki z określeniem nie ważne jak, ale z efektem. Nie upłynęły dwie minuty i zespół z Poznania pokazał pazur zdobywając bramkę kontaktową. Między parkanami bramkarza Capitals krążek wtoczył się do bramki. Egzekutorem - Rajmund Domowicz po ładnej zespołowej akcji.

Druga odsłona rozpoczęła się podobnie jak pierwsza. Tym razem jednak bramkę dla Capitals zdobył Ilja Naszuka po skutecznej dobitce z bekhendu. Na kolejne trafienie trzeba było poczekać blisko dziesięć minut. W tym czasie karę w kojcu odbywał zawodnik Gama. Capitals atakowali trójką z drugiej formacji tego zespołu i z pierwszych podań rozklepali obronę przyjezdnych w strefie obronnej Poznaniaków. Czapki z głów po tej akcji.

Warto nadmienić, że pierwszy strzał na bramkę w tej tercji przyjezdni oddali dopiero w drugiej połowie tej odsłony. I od tej części zaczęło się meczycho! Gama co rusz atakowała. Bramkarz Capitals Filip Brennek wybronił kilka sytuacji niczym w stylu piłkarskim, gdzie zarówno spojenie, jak i słupek mu pomagały. Na niecałe dwie minuty przed zakończeniem tej tercji Artem Babkin tak obsłużył podaniem Pawła Kostygowa, że nie pozostało mu nic jak unieść ręce ku górze z powodu radości ze strzelonej bramki.

Ostatnia część tego meczu to już istny rollercoaster. Kibice jeszcze dobrze nie zajęli swoich miejsc i oglądaliśmy kolejną bramkę dla Capitals. Zespół z Poznania mimo to robił swoje – czekał na okazję i przeszkadzał. A to się opłaciło. W 47. minucie Franciszek Polak popisał się szybkim wyjściem ze swojej tercji obronnej i po przejechaniu całego lodowiska - pomimo pressingu obrońcy miejscowych - po spojrzeniu w oczy bramkarzowi przełożył gumę na bekhend i umieścił ją w bramce.

Parę sekund później goście znowu wyszli z kontrą. Po ładnej zespołowej akcji i po ostatnim podaniu Brunona Szymańskiego – w zamieszaniu Rajmund Domowicz wepchnął krążek do bramki Capitals. Nie minęła minuta po wznowieniu krążka i Warszawiacy przypomnieli o sobie. Andrej Dubinin położył bramkarza w sytuacji sam na sam i pozostało mu tylko umieścić krążek pod poprzeczką. Po około trzydziestu sekundach Gama znowu pokazał, że ich gra w tym widowisku zasługuje na nagrodę. Maksim Malewicz posłał krążek z linii niebieskiej w stronę bramki i po zmianie toru lotu Aleksander Kaliacha uszczęśliwił przyjezdnych zdobyciem bramki.

Zaraz po tym goście wzięli czas, by omówić taktykę na końcowe minuty meczu. Opłaciło się, gdyż po sytuacji sam na sam z bramkarzem do protokołu wpisał się Maksim Malewicz. Do końca była walka. Na niecałą minutę przed zakończeniem spotkania Poznaniacy zdjęli bramkarza i po jednej z ich kontr, krążek przejęli Capitalsi. Po podaniu Maksima Kawalewicza - Artem Babkin skierował go do pustej bramki ku uciesze kibiców, jak i zawodników swojego zespołu.

– Dobrze weszliśmy w mecz strzelając gola już na początku widowiska i w kolejnych minutach powiększaliśmy przewagę. Niestety przy wyniku 5:1 wkradło się duże rozluźnienie wśród drużyny co w połączeniu z zaciętą walką koziołków z Poznania spowodowało utratę kilku goli i doprowadziło do nerwówki na ostatnie minuty meczu. Dopiero gol do pustej bramki drużyny z Poznania pozwolił nam odetchnąć i zakończyć mecz z +3 pkt do tabeli. Gratulacje dla drużyny przyjezdnej za walkę do końca i stworzenie ciekawego widowiska w Warszawie. W imieniu drużyny kieruje się również do kibiców, którzy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania i licznie przybili na Torwar głośno oklaskując udane akcje, interwencje i zdobywane bramki – powiedział po meczu Sebastian Lorek, napastnik Warsaw Capitals.

 

KH Warsaw Capitals - Gama PTH Poznań 8:5 (2:1, 3:0, 3:4)
1:0 - Andrij Dubinin - Ilja Naszuka, Rusłan Żurnia (00:53)
2:0 - Michał Główka - Paweł Kostygow, Jarosław Lorek (12:39)
2:1 - Rajmund Domowicz - Szymon Grabarek, Brunon Szymański (13:54)
3:1 - Ilia Naszuka - Andrzej Dubinin, Rusłan Żurnia (21:14)
4:1 - Maksymilian Witkowski - Jarosław Lorek, Michał Główka (29:10)
5:1 - Paweł Kostygow - Artem Babkin, Maksim Kawalewicz (38:19)
6:1 - Michaił Gorszkow - Artem Babkin, Paweł Kostygow (42:23)
6:2 - Franciszek Polak - Witold Hajkowicz (46:11)
6:3 - Rajmund Domowicz - Brunon Szymański (47:43)
7:3 - Andrij Dubinin - Ilia Naszuka, Rusłan Żurnia (48:25)
7:4 - Aleksander Kalacha - Maksim Malewicz, Adam Grman (49:05)
7:5 - Maksim Malewicz - Mikołaj Grabarczyk, Witold Hajkowicz (57:47)
8:5 - Artem Babkin - Maksim Kawalewicz (59:42)

Sędziowie: Paweł Podlas (główny) - Dimitri Prychożka, Szymon Laskus (liniowi)
Minuty karne: 12-18
Strzały: 40-21 

Capitals: F. Brennek (K. Gutkowski) - K. Komorski, A. Dzianskiewicz, R. Żurnia, A. Dubinin,  I. Nasucza - M. Witkowski, M. Młynarczyk,  M. Główka, J. Lorek, W. Komorski – J. Grzesik, M. Kawalewicz, A. Babkin, P. Kostygow,  M. Gorszkow - S. Kasprzak, Z. Sokołowski 
Trener: Paweł Popielarz

GAMA PTH: A. Kozelan - A. Grman, S. Drygas, S. Grabarek,  B. Szymański, R. Domowicz - A. Kalacha, M. Grabarczyk, M. Malewicz, W. Hajkowicz, M. Iwanołski - D. Smolich, F. Polak
Trener: Franciszek Polak

 

lp.

drużyna

mecze

punkty

strzelone

stracone

1

KH Warsaw Capitals

7

18

60

23

2

ŁKH Łódź

7

12

37

33

3

BKS Bydgoszcz

7

12

35

41

4

Mad Dogs Sopot

7

9

42

54

5

GAMA PTH Poznań

8

3

38

61

 

Drugi mecz w tym samym dniu 2 ligi północnej BKS Bydgoszcz - ŁKH Łódź 2:9 (2:1, 0:3, 0:5)

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe