Dublet Andersona i genialny refleks Eliassona. GieKSa urwała się ze stryczka!
Hokeiści GKS-u Katowice pokonali na wyjeździe Unię Oświęcim 3:1 i uciekli spod topora. W ekipie GieKSy świetnie zaprezentowali się Jesper Eliasson i Stephen Anderson. Szwedzki golkiper obronił 32 uderzenia rywali, a Kanadyjczyk dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. O tym, kto z tej pary awansuje do finału przesądzi siódmy mecz, który odbędzie się w piątek w "Satelicie".
Oświęcimianie mają czego żałować, bo nie zamknęli rywalizacji we własnej hali i przy żywiołowo reagującej publice. Czego im zabrakło? Chłodnych głów i czegoś, co w hokeju często określa się mianem instynktu killera.
Podopieczni Jacka Płachty wykorzystali swoje szanse, ofiarnie się bronili i mieli ogromne wsparcie w osobie swojego bramkarza. Jesper Eliasson rozegrał swój najlepszy mecz w tej serii, a po jego interwencjach zarówno zawodnicy, jak i kibice Unii łapali się za głowy.
Tym samym potwierdziły się słowa Grzegorza Pasiuta. Kapitan ekipy ze stolicy województwa śląskiego stwierdził, że jego zespół wróci do swojej hali na decydujący, siódmy mecz.
Bez bramek w pierwszej odsłonie
Trener Róbert Kaláber kolejny raz nie zmienił zwycięskiego składu. Sztab szkoleniowy katowickiego klubu zdecydował się na korekty w formacjach, a jako 13 napastnik zagrał dziś wracający po urazie Juho Koivusaari.
Pierwsze minuty przebiegły pod dyktando GieKSy, która po porażce we własnej hali 1:4, znalazła się nad przepaścią. Podopieczni Jacka Płachty rzucili się na Oświęcimian, ale konkretów w postaci bramek to nie przyniosło. Linus Lundin skutecznie interweniował po uderzeniach Bartosza Fraszki, Patryka Wronki i Sama Coatty.
Gospodarze nieco wolniej się rozkręcali, ale to właśnie oni wykreowali sobie najgroźniejszą okazję. W 8. minucie Łukasz Krzemień idealnie dograł do Damiana Tyczyńskiego, a ten znalazł się w sytuacji sam na sam z Jesperem Eliassonem. Napastnik Unii uderzył z nadgarstka, ale szwedzki golkiper nie dał się pokonać. Eliasson świetnym refleksem popisał się też w osiem minut później, gdy obronił uderzenie Daniela Olssona Trkulji i dobitkę Ołeksandra Peresunki.
Piękne asysty
Na pierwszego gola trzeba było poczekać do 25. minuty. Do tercji wjechał Bartosz Fraszko, a następnie zostawił gumę Stephenowi Andersonowi, który precyzyjnym uderzeniem z prawego bulika zaskoczył oświęcimskiego bramkarza.
Zespół dowodzony przez Róberta Kalábera próbował szybko odpowiedzieć, ale precyzji i chłodnej głowy zabrakło kolejno Nickowi Moutreyowi i Mice Partanenowi. W 33. minucie Oświęcimianie zagrali w przewadze i błyskawicznie założyli zamek. W zasadzie już po kilku sekundach groźną sytuację miał Daniel Olsson Trkulja, ale uderzenie szwedzkiego środkowego odbiło się od słupka.
Później do odpoczywającego na ławce kar Albina Runessona dołączył Travis Verveda i biało-niebiescy przez 22 sekundy grali w piątkę przeciwko trójce rywali. Jednak nie wykorzystali tej szansy. Gdy wykluczenie odsiadywał już tylko Kanadyjczyk fantastycznym podaniem zza bramki popisał się Olsson Trkulja, a Ahopelto długo się nie zastanawiał i posłał gumę do siatki. Kibice na trybunach mieli pierwsze powody do radości. Do przerwy wynik się nie zmienił, więc emocje w szeregach obu drużyn były ogromne.
Gol, kocioł i pusta bramka
Goście grający z nożem na gardle znakomicie rozpoczęli ostatnią odsłonę. W 44. minucie krążek pod bandą wywalczył Mateusz Michalski, nieco go podholował, a następnie dograł na lewy bulik do Jacoba Lundegårda. Szwed uderzył bez przyjęcia w krótki róg i zaskoczył Linusa Lundina.
Ten gol wyraźnie podciął skrzydła zawodnikom Unii, którzy długo nie potrafili stworzyć sobie dogodnej okazji. Można było nawet odnieść wrażenie, że wkrótce obejrzymy trzeciego gola dla Katowiczan.
W 55. minucie pod bramką Jespera Eliassona mocno się zakotłowało, a szwedzki golkiper zwijał się jak w ukropie. Najpierw obronił uderzenie Villego Heikkinena, a następnie dobitki Aleksiego Mäkeli.
Na 63 sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry trener Róbert Kaláber poprosił o czas, a następnie zdecydował się na manewr z wycofaniem bramkarza. Ta pokerowa zagrywka nie opłaciła się. Pieczęć na zwycięstwie postawił Stephen Anderson, który umieścił gumę w pustej bramce.
KS Unia Oświęcim - GKS Katowice 1:3 (0:0, 1:1, 0:2)
0:1 Stephen Anderson - Bartosz Fraszko (24:14),
1:1 Erik Ahopelto - Daniel Olsson Trkulja, Ville Heikkinen (35:53, 5/4),
1:2 Jacob Lundegård - Mateusz Michalski, Juho Koivusaari (43:18),
1:3 Stephen Anderson - Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut (59:32 - do pustej bramki).
Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Przemysław Gabryszak (główni) - Michał Żak, Mateusz Kucharewicz (liniowi).
Minuty karne: 0-4.
Strzały: 33-29.
Widzów: 4000.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 3:3.
Kolejny mecz: w piątek o 18:30 w Katowicach.
Unia Oświęcim: L. Lundin - A. Söderberg, A. Mäkelä; N. Moutrey, D. Olsson Trkulja, O. Peresunko - J. Morrow, R. Scarlett; M. Partanen, V. Heikkinen, E. Ahopelto - J. Kubeš, L. Matthews; R. Rác, D. Tyczyński, S. Petráš - K. Prokopiak, M. Mościcki; A. Prusak, Ł. Krzemień, M. Kusak.
Trener: Róbert Kaláber
GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson (2), J. Lundegård; B. Fraszko, G. Pasiut, J. Hofman - B. Chodor, Z. Hoffman; L. Huhdanpää, S. Anderson, P. Wronka - A. Varttinen, T. Verveda (2); S. Coatta, I. McNulty, J. Hofman - K. Maciaś; M. Michalski, M. Dawid, M. Bepierszcz oraz J. Koivusaari.
Trener: Jacek Płachta
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci

Komentarze
Lista komentarzy
jack_daniels
„Niespodzianki nie było – ósmy budżet ligi nie sprostał GieKSie. Niestety nie pomogła nawet 10-tysięczna publiczność, która miała ponieść 20 obcokrajowców oświęcimskiej Unii.”
unista55
Hohoho, ale zabłysnąłeś... brokatu ci jeszcze przynieść? :)
BernsztajnAlef
Jeszcze “sędziowanie tego dnia nie było na poziomie półfinału PlayOff, sędziowie w ogóle nie reagowali na głośne eeeeeeee z trybun sygnalizujące ewidentne faule na naszych zawodnikach”
BernsztajnAlef
Wiemy już kto będzie sędziował decydujący mecz obu drużyn! Na szczęście siódme spotkanie poprowadzą sędziowie Kaczmarek, Breske, Gerne, Szachniewicz.
smorus⁹
j.d -ta choroba ma nazwę. Napisz coś jeszcze,nie żałuj sobie lepiej się poczujesz.
wiemswoje
Katowiczanie fajnie śmiga u was Hofman. Mam nadzieję że będziemy mieć kolejnego reprezentanta na lata
unista55
Hohoho, ale zabłysnąłeś... brokatu ci jeszcze przynieść? :)
tombot64
uniaunia zwal se onanista kunia XD
unista55
Tak, nie od dziś wiadomo, że hokejnet to często platforma to anonimowego leczenia kompleksów... może jeszcze nie jest za późno... :)
Cola
Super mecz. Wreszcie jak na PO przystało.
CzarnaPuma
Brawo GieKSa, pokazaliście jaja. Teraz musimy skończyć to w piątek. INO GIEKSA !!
pepe1980
Wątpie by Gks zagrał 2 takie spotkania.Szanse daje po równo.Dziś swój dzień miał Wasz bramkarz.Niech się Lundin zrewanżuje w piątek za tą bramkę
pepe1980
Un8a dziś nie skuteczna obijała Eliasona parkany,żadnych strzałów pod poprzeczkè.Niestety Lundin zawinił przy 2 bramce.Ale ozdobą meczu była akcja Trkuli i Ahopelto,rodem z Nhl to tak na osłode
MORBIT
Pierwszy play-offowy mecz w rej parze.
Luque
Ktoś ze sztabu Kato chyba przeczytał mój komentarz po poprzednim meczu, bo dzisiaj grali ambitnie, pracowali kijami i fizycznie na bandach, aż się zdziwiłem że jednak potrafią :P Natomiast Unia jakby była zdziwiona, że dzisiaj nie ma mięciutko tak jak im pasuje ;) No ciekawe jak będzie w tym decydującym meczu - niech wygra lepszy.
Paskal79
No cóż trzeba pogratulować Kato , zagrali dobrze z tyłu i byli skuteczniejsi.W piątek ciężkie meczycho..... Szansę 50/50
hubal
tak jak przewidywałem 7 szpili
Hokejowy1964
W końcu to był mecz godny 1/2 Finału. Zgodnie z przewidywaniami wielu kibiców 7 mecz wyłoni finalistę. Wierzę że to również będzie godny mecz.
UniaFann
Wszystkie poprzednie mecze w tej serii do zapomnienia. Zdecyduje ten siódmy najważniejszy... Tylko zwycięstwo...
Sl4v3x
Jako rodowity Tyszanin szczerze życzę Wam tego zwycięstwa. Kibice się nie nawidzą, tyscy nie nawidzą oswięcimskich i katowickich, ale oświęcimskich SZANUJĄ! Wróg ale NASZ. Jazda z cyganami.
hanysTHU
No nie chciało dzisiaj wpadać...
Gramy dalej. Głowy chłodne na piątek koniecznie trzeba przygotować.
NTjacek
i tak awansuje unia
franek_dolas
Tytuł artykulu kolejny raz jak z pudelka
Neutralny88
Gdzie te płaczki z łoświęcimia? 😂😂😂
smorus⁹
wystarczy że ty 🐕jesteś:)
Al Berciku
Bardzo dobry mecz dla postronnego kibica, w dobrym tempie i z walką na bandach. Optycznie lekka przewaga Katowiczan, ale naprawdę delikatna. Wygrała skuteczność, co jest decydujące na tym etapie. Równie dobrze wynik mógłby być w drugą stronę, ale bramkarz Gieksy rozegrał świetne spotkanie. Czekamy zatem na przeciwnika do 7 meczu! Powodzenia dla jednych i drugich!
BernsztajnAlef
“Gdy wykluczenie odsiadywałjuż tylkoKanadyjczyk fantastycznym podaniem zza bramki popisał się Olsson Trkulja, a Ahopelto długo się nie zastanawiał i posłał gumę do siatki. Kibice na trybunach mieli pierwsze powody do radości. “ Taaaa, a kiedy mieli kolejne?
No cóż, działacze z balkonu do dzieła! Trzeba czym prędziej złożyć oferty kontraktów na nowy sezon bo się finał wymknie!
Olsen
No coz ,trzeba grac znowu w "remizie strazackiej"z 1000 miejsc
smorus⁹
Nie upodabniaj się do 🐕
Zaba
Gratulacje dla Gieksy. Podnieśli się po poniedziałkowej porażce. Zagrali z nożem na gardle i w początkowym fragmencie meczu mocno nas zdominowali. Z biegiem czasu Unia zaczęła przejmować kontrolę na lodzie, ale na nasze nieszczęście Eliasson bronił bardzo dobrze. My straciliśmy dwie "głupie bramki". Cóż. Taki jest sport.
W piątek czeka nas kolejna wielka bitwa. Ktokolwiek wygra z dumą może powiedzieć, że zasłużył na ten finał.
Gość GKS
No nareszcie. Tak można powiedzieć. W końcu Gieksa zagrała tak jak należy i na poziomie, jakości do którego przyzwyczaiła przez ostatnie lata. Super się to oglądało z boku. Gramy siódmy mecz. Dla Unii to 14 w tych PO a Gieksa 13. Chyba obie ekipy będą trochę styrane a tu czekają Tychy i Sosnowiec. Sędziowie naprawdę dobrze.
Oby nie Kosidło w 7 meczu i niech wygra lepszy.
Garncarz
Dlaczego komentatorzy mówią Vervida a nie Verveda????????
iras
Widziałem tylko ostatnie 10 minut meczu, ale jak dla mnie to wygląda, że mecz był bardzo szybki jak na nasze realia.
RafałKawecki
Meczu nie widziałem nawet w telewizji (obowiązki zawodowe) ale prawdę powiedziawszy wygranie czterech meczów z rzędu przy tak wyrównanych drużynach czysto statystycznie było mało prawdopodobne. Tym niemniej przed ostatnim meczem w Katowicach jestem jakoś dziwnie spokojny. Unia da radę !
Alex2023
Fajnie się to oglądało. Mecz numer siedem w Katowicach, daje delikatną przewagę gospodarzom, z naciskiem na delikatną. Zadecyduje dyspozycja dnia i to komu będzie bardziej zależeć. Bez względu na to kto wygra ten mecz, czekamy już na was w finale - to dopiero będą widowiska.
sidor
Panowie dobra regeneracja żeby być szybszym od Katowic bo przy takim sędziowaniu nie będzie łatwo, dawno nie widziałem tylu fauli nie odgwizdanych tak walili zawodników Unia po rękach ani NHL.
Hajnel
Jak nie widziałeś to popatrz na inne ligi na on hokey to nasi sędziowie nadinterpretuja sytuacje w których nie ma faulu karzą zawodników. Jednego z takich udawaczy próbujących wymusić faul był wczoraj zawodnik Uni w powtórce widać że padł bez pomocy przeciwnika.