W 23. kolejce Tauron Hokej Ligi Comarch Cracovia przegrała 2:4 z BS Polonią Bytom. Cracovia dobrze zaczęła spotkanie i po pierwszej tercji prowadziła 2-1, a bramkę dla gospodarzy strzelił “nowy nabytek” Taavi Tiala. W drugiej tercji “Pasy” łapały dużo kar, co skończyło się dla nich utratą prowadzenia i stratą dwóch bramek. W końcówce Lipianen zjechał do boksu, a drużyna z Krakowa próbowała odrobić straty z dodatkowym zawodnikiem, jednak zwycięstwo Polonii przypieczętował Mroczkowski, który umieścił krążek w pustej bramce.
Cracovia rozpoczęła spotkanie agresywnie, dłużej utrzymując się przy krążku i kreując groźniejsze sytuacje. Dominacja gospodarzy przyniosła efekt w 11. minucie, Valtola znakomicie wyprowadził akcję, podał do Tiala, a ten z czystej pozycji uderzył pod poprzeczkę, otwierając wynik. Nie minęło jednak wiele czasu, a Polonia doprowadziła do remisu. W 17. minucie Bujalski wykorzystał odbity przed bramkę krążek i pewną dobitką pokonał Lipianena. Krakowianie szybko odpowiedzieli, już trzy minuty później Maki zakończył kombinacyjną akcję Pasów, umieszczając krążek w siatce. Po dynamicznych dwudziestu minutach Cracovia prowadziła 2:1.
Druga odsłona zaczęła się od mocnego uderzenia bytomian. Już w 21. minucie Sawicki dopadł do krążka wrzuconego przed bramkę i wyrównał na 2:2. Od tego momentu Polonia wyraźnie przejęła inicjatywę, coraz częściej niepokojąc bramkarza Cracovii. Krakowianie mieli spore problemy z dyscypliną, kolejne kary doprowadziły do podwójnego osłabienia, a goście skrzętnie to wykorzystali. W 33. minucie Bujalski, pozostawiony bez krycia, trafił do pustej bramki po wcześniejszej interwencji Lipianena, który nie zdążył się ponownie ustawić w bramce. Polonia objęła prowadzenie 2:3 i utrzymała ten wynik do końca tercji, mimo dalszych okazji z obu stron.
Ostatnie dwadzieścia minut to próby Cracovii, która rzuciła wszystkie siły do ataku. Gospodarze wielokrotnie zagrażali Djaczence, Kapica, Tiala czy Wajda mieli doskonałe szanse, lecz bramkarz Polonii imponował skutecznością. W końcówce meczu Cracovia otrzymała jeszcze okazję gry w przewadze, a nawet podwójnej przewadze liczebnej, jednak nie potrafiła tego wykorzystać. W ostatniej minucie, przy wycofanym bramkarzu gospodarzy, pojawił się błąd i krążek przechwycił Mroczkowski. Strzałem z dystansu posłał gumę do pustej bramki, ustalając wynik na 2:4 dla Polonii Bytom.
Comarch Cracovia - BS Polonia Bytom 2:4 (2:1, 0:2, 0:1)
1:0 Taavi Tiala - Olli Valtola, Eetu Mäki (10:38),
1:1 Andriej Bujalski - Miro Lehtimäki, Ernests Ošenieks (16:04),
2:1 Eetu Mäki - Oskar Jaśkiewicz, Olli Valtola (19:46),
2:2 Radosław Sawicki - Dmitrij Załamaj, Kamil Górny (20:55),
2:3 Andriej Bujalski - Pawło Padakin, Christian Mroczkowski (32:49, 5/4),
2:4 Christian Mroczkowski (59:03 - do pustej bramki).
Sędziowali: Andrzej Nenko, Maciej Gąsienica-Makowski (główni) - Michał Kret, Krzysztof Worwa (liniowi).
Minuty karne: 14-10.
Strzały: 26-41.
Widzów: 1120.
Cracovia: S. Lipiäinen - M. Kruczek (2), M. Noworyta (4), H. Karjalainen, S. Montgomery, D. Kapica - J. Michalski, P. Wajda, A. Dziurdzia, K. Malasiński, K. Mocarski - M. Jaracz, O. Jaśkiewicz (2), T. Tiala, O. Valtola, E. Mäki - J. Ślusarek (2), S. Gumiński, J. Janeczek.
Trener: Krystian Dziubiński
Polonia: B. Djaczenko - D. Załamaj, K. Górny, M. Zając, D. Jarosz, R. Sawicki - L. Karjalainen, E. Ošenieks (2), A. Bujalski, C. Mroczkowski, M. Lehtimäki - S. Bieniek (2), J. Kamienieu, S. Wicher (2), P. Bajon (2), P. Padakin - D. Musioł, A. Bodora (2), M. Kociszewski, D. Kasprzyk, J. Musioł.
Trener: Andriej Gusow
Czytaj także: