Dwukrotny zdobywca Pucharu Stanleya zakończył karierę
Justin Schultz postanowił zawiesić łyżwy na kołku. Obrońca, który rozegrał w NHL 745 meczów, wydał specjalne oświadczenie.
Dwukrotny zdobywca Pucharu Stanleya złożył wypowiedzenie swojego kontraktu ze szwajcarską drużyną HC Lugano i zakończył karierę z powodów osobistych.
– Podjąłem tę decyzję po rozmowie z rodziną. Kończę hokejowy rozdział mojego życia i wracam do Kanady. Dziękuję Hockey Club Lugano za pełen profesjonalizm i zrozumienie mojego wyboru, życzę drużynie wielu sukcesów – powiedział 34-letni obrońca w oświadczeniu dla mediów.
Schultz podpisał umowę ze szwajcarskim klubem pod koniec października po tym, jak nie dostał żadnej propozycji z NHL. Zdążył rozegrać osiem spotkań, w których zanotował łącznie sześć asyst.
Urodzony w Kelownie (Kolumbia Brytyjska) zawodnik rozpoczął karierę w najlepszej lidze świata w 2008 roku, gdy trafił w drugiej rundzie do Anaheim Ducks. Wcześniej reprezentował barwy zespołów w młodzieżowych oraz uniwersyteckich ligach. W kalifornijskim klubie nie rozegrał jednak ani jednego meczu i w końcu, w 2012 roku, trafił do Edmonton Oilers, z którymi rozegrał cztery sezony.
W 2016 roku przeniósł się do Pittsburgha i zdobył z nimi dwa Puchary Stanleya po czym w 2020 roku podpisał dwuletnią, opiewającą na osiem milionów dolarów umowę z Washington Capitals. Ostatnim klubem Schultza w NHL był Seattle Kraken, gdzie spędził dwa sezony, za której na jego konto trafiło sześć milionów.
W sumie, w północnoamerykańskiej lidze, Kanadyjczyk rozegrał dwanaście sezonów, w czasie których wystąpił w sumie w 745 meczach. Zdobył w nich 71 bramek i zanotował 253 asysty.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze