Działo się! Samobójczy gol, oblężenie w końcówce i zwycięstwo Unii
Unia Oświęcim pokonała na własnym lodzie GKS Katowice 3:2 i w półfinałowej rywalizacji przegrywa teraz 1:2. Biało-niebiescy mają jednak o czym myśleć, bo niemalże wypuścili wygraną z rąk.
Oświęcimianie stworzyli sobie więcej dogodnych okazji, ale w kluczowych momentach zabrakło im chłodnych głów i skuteczności. Po czterdziestu minutach prowadzili 3:1, a potem przez pięć minut grali w przewadze. Nie wykorzystali tej szansy i "nie zamknęli meczu" na początku trzeciej tercji.
GieKSa zagrała ambitnie, w kuriozalnych okolicznościach zdobyła kontaktowego gola, a w końcówce była blisko doprowadzenia do dogrywki. Jednak szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy. Nie zmienia to faktu, że oglądaliśmy oba zespoły w zdecydowanie lepszej dyspozycji.
Roszady w składzie
W zespole GieKSy zabrakło Juho Koivusaariego, a jego miejsce w trzecim ataku zajął Maksymilian Dawid. Rolę trzynastego napastnika pełnił Lauri Huhdanpää.
Trener Róbert Kaláber zdecydował się powrócić do ustawień fabrycznych i postawił na ataki, które w sezonie zasadniczym dobrze się ze sobą rozumiały. Z Danielem Olssonem Trkulją i Ołeksanderem Peresunką zagrał Nick Moutrey, a Mika Partanen trafił do formacji z Erikiem Ahopelto i Ville Heikkinenem.
Oba zespoły zdawały sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiedziały, że każdy - nawet najmniejszy - błąd może okazać się fatalny w skutkach. Dlatego początek meczu był z obu stron nerwowy, ale trzeba przyznać, że lepsze sytuacje kreowali sobie gospodarze.
Pierwszą groźną okazję w 5. minucie miał Erik Ahopelto, ale nie zdołał pokonać Jespera Eliassona uderzeniem z bliskiej odległości. Później po trójkowej akcji odrobiny szczęścia zabrakło Olssonowi Trkulji, a sytuacji sam na sam z katowickim golkiperem nie wykorzystał Partanen.
Gol wychowanka
Kolejne podejście biało-niebieskich okazało się już skuteczne. Tym razem gumę z linii niebieskiej wrzucił Andreas Söderberg, a Michał Kusak dopadł do odbitego krążka, wymanewrował Eliassona i uderzeniem z bekhendu trafił do siatki.
Katowiczanie próbowali odpowiedzieć, a najgroźniejsze akcje przeprowadzili w 14. i 15. minucie. Najpierw w sytuacji sam na sam z Linusem Lundinem znalazł się Bartosz Fraszko, ale jego uderzenie odbiło się od słupka. Później golkiper Unii dał próbkę dobrego refleksu, stopując kombinacyjną akcję Stephena Andersona i Patryka Wronki.
Po zmianie stron podopieczni Róberta Kalábera również mieli więcej z gry. Najpierw nie wykorzystali gry w przewadze, ale w 30. minucie do siatki trafił Lukash Matthews. Kanadyjczyk polskiego pochodzenia odważnie wjechał do tercji i przymierzył z nadgarstka, a guma trafiła w samo okienko katowickiej bramki.
Kontakt i odpowiedź
Ale goście nie zamierzali się poddawać. W 35. minucie zdobyli kontaktowego gola, wykorzystując moment dekoncentracji oświęcimian. Ian McNulty zagrał zza bramki do nadjeżdżającego Sama Coatty, a ten precyzyjnym uderzeniem ze slotu zaskoczył Linusa Lundina.
Dwie minuty później gospodarze odpowiedzieli i ponownie prowadzili dwiema bramkami. W ramionach swoich kolegów utonął Ołeksandr Peresunko, który wjechał do tercji i uderzeniem w krótki róg zaskoczył Eliassona.
Na własne życzenie
Kilka sekund przed zakończeniem drugiej tercji rozpędzonego Samuela Petráša bezpardonowo zatrzymał Albin Runesson. Sędziowie skorzystali z technologii i nałożyli na szwedzkiego obrońcę karę większą, ale bez kary meczu za niesportowe zachowanie.
Oświęcimianie nie zrobili z użytku z pięciominutowego okresu gry w przewadze, w którym mogli posłać rywali na łopatki. Najbliżej szczęścia był Joe Morrow, bo uderzony przez niego krążek odbił się od słupka.
Biało-niebiescy nie wykorzystali tak dogodnej okazji, więc zgotowali sobie nerwową końcówkę. Tym bardziej, że w 47. minucie GieKSa zdobyła kontaktowego gola. Gumę do własnej bramki skierował Reece Scarlett, który chciał wyczyścić grę nad przedpolu. Gola zapisano na konto Jakuba Hofmana, który jako ostatni po stronie gości dotknął krążek.
Ekipa z zachodniej Małopolski po karze technicznej znów miała okazję zagrać w przewadze, ale kolejny raz nie zdołała zamienić jej na gola.
Na 80 sekund przed końcem regulaminowego czasu gry trener Jacek Płachta postawił wszystko na jedną kartę: wycofał bramkarza i wprowadził do gry dodatkowego napastnika. Choć pod bramką Unii mocno się kotłowało, to wynik nie uległ już zmianie.
KS Unia Oświęcim - GKS Katowice 3:2 (1:0, 2:1, 0:1)
1:0 Michał Kusak - Andreas Söderberg, Lukash Matthews (09:29),
2:0 Lukash Matthews - Erik Ahopelto (29:53),
2:1 Sam Coatta - Ian McNulty (34:22),
3:1 Ołeksandr Peresunko - Jakub Kubeš (36:45),
3:2 Jakub Hofman (46:18).
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski, Paweł Breske (główni) - Łukasz Sośnierz, Mateusz Kucharewicz (liniowi).
Minuty karne: 2-9.
Strzały: 33-30.
Widzów: 3000.
Stan rywalizacji (do czterech zwycięstw): 2:1 dla GieKSy.
Kolejny mecz: w piątek o 18:00 w Oświęcimiu
Unia Oświęcim: L. Lundin - A. Söderberg, A. Mäkelä (2); N. Moutrey, D. Olsson Trkulja, O. Peresunko - J. Morrow, R. Scarlett; M. Partanen, V. Heikkinen, E. Ahopelto - J. Kubeš, L. Matthews; R. Rác, D. Tyczyński, S. Petráš - M. Mościcki; Ł. Krzemień, R. Galant, M. Kusak oraz A. Prusak.
Trener: Róbert Kaláber
GKS Katowice: J. Eliasson - A. Runesson (5), J. Lundegård (2); B. Fraszko, G. Pasiut, M. Bepierszcz - A. Varttinen, T. Verveda; J. Dupuy, S. Anderson, P. Wronka - B. Chodor, Z. Hoffman; J. Hofman, M. Michalski, M. Dawid - K. Maciaś; J. Hofman, I. McNulty, S. Coatta oraz L. Huhdanpää.
Trener: Jacek Płachta
Czytaj także:
- Nie żyje człowiek, którego znał każdy kibic Unii Oświęcim. Miał 73 lata
- Reprezentacja Polski będzie w darmowej TV! "Domagali się tego". Porażka Polsatu
- Inauguracyjny sparing za nami. Gospodarze pokazali klasę!
- Oto ceny biletów i karnetów na mecze Unii. Są rabaty dla wiernych kibiców
- Bryk: Nic nie odda treningu hokejowego. Wszyscy cieszymy się jak małe dzieci
PLAY OFF 1/2 mecz nr 3 KS Unia Oświęcim - GKS Katowice 3-2 (19.03.2026)
Zobacz galerię

Komentarze
Lista komentarzy
pepe1980
Słaby mecz Unii.Wygrali fuksem a przewaga przez 5min to tragedia i jeszcze samobój brawo.Z taką grą to na pastwisko.Zero strzałów i wożenie krążka masakra.
mariolux
Czy K.r.w.aaa Kalaber tego nie widzi.
Maskara. Niech coś zmienią w tej grze do jutra bo blado to widzę. Tyle przewag i każdy jakby miał zakazane strzelać na bramkę.
sledzik
Zgłaszam pytanie do jutrzejszego quizu w przerwie:
"Ilu minut przewagi potrzebują hokeiści Unii żeby strzelić bramkę?"
Paskal79
Bardzo ważne zwycięstwo ! Ale poziom meczu jak w sparingu! Chyba nasi zdawali sobie sprawę że przy porażce jest po sezonie! Udało się, jutro powinno być dużo lepiej pod każdym względem.!
whiteandblue46
Podobnie myślę. Obie drużyny wiedziały, że albo Unia chwyci koło ratunkowe i hałst powietrza albo będzie po zawodach w przypadku wygranej katowic. Jutro powinno być ciut lżej. P.S. Czy umie ktoś przywrócić ustawienia fabryczne w grze powerplay? :-)
NTjacek
3 - 1 po dzisiejszym
RafałKawecki
To ja na optymistyczną nutę. Będzie już tylko lepiej :)
Olsen
Tychy z tym badziewiem w finale wygra spacerkiem
RafałKawecki
Trochę niespodziewanie pochwałę Petrasa. Nieźle też Methews i Peresunko.
Buku
Nie ważny styl. Przy tym trenerze nie będziemy grali ładnie. Ważne, że wygrywamy.
Paskal79
Co by nie pisać ten mecz może mieć charakter jako najsłabszy mecz półfinałowy w historii rozegranych meczy! Chyba żadnego mocnego zagrania na bandach! Kato bezebne,Unia zestresowana a i tak mogło się skończyć ,jak w Kato Scarlett w sunie podniósł dramaturgię i ciśnienie w meczu....:-)! W porównaniu z emocjami w Sosnowcu to nasz półfinał jak sprinigi w sierpniu.....:-)
RafałKawecki
Zwłaszcza ostatnie dwie minuty...
hanysTHU
No i dobre.
Poprowcie sie!
pepe1980
A gdzie Diukov???
Luque
Nawet jak wygrywacie to płaczecie? Niezły odlot ;)
RafałKawecki
Bo my jesteśmy koneserami. Nie zrozumiesz tego.
Polaczek1
Poczytaj komentarze Waszych po wygranych meczach z sezonu zasadniczego
😉
Tu nie ma co owijać w bawełnę. Jak i my tak I Gieksa gra dramatyczny dla oka hokej. Jakbym był pierwszy raz na ostatnich 3 meczach to bym pomyślał że to sparingi albo ligowe mecze 7 z 8 ekipą
mariolux
Lugue bo my jesteśmy wymagający kibice jak nasz trener, zwykły śmiertelnik tego nie zrozumie,zwłaszcza ten zza miedzy ;)
hubal
z innej beczki
JSW wycofała się z sponsorowania hokeja i siatki
RafałKawecki
Trudno oczekiwać czegoś innego od spółki w kłopotach finansowych. Jej śladem (a nawet dalej) powinny pójść pozostałe spółki węglowe i skończyć z benefitami dla górników, które nie mają pokrycia w dochodach spółek.
ksu79
Rafałku od Górników wara !!!!!
RafałKawecki
Od kasy podatników wara ! W 2025 podatnicy dopłacili do górnictwa 9 mld złotych.
Futrzak
Bravo Rafał. 13, 14, wczasy, ołówkowe, deputat itd itd. A na koniec słyszymy że nie rentowne i trzeba x mld zł dopłacać. Bawicie się za nasze panie „wara od górników” przejadacie nasze panie „wara od górników” to my was utrzymujemy nieudaczne pijawki. Więc siedź cicho.
szop
najbrzydszy i najgorszy mecz jaki widzialem jesli idzie o hekej jesli zas chodzi o gornikow czy rolnikow to meczace sa te ich wieczne gorzkie zale a gdyby nie my to byloby zle wiec jak to juz napisali cicho leszczu
Kajojek1989
Górnictwo w Polsce jest po prostu od zawsze źle zarządzane. Na górze zarabiają grube pieniądze, a wy macie pretensje do ludzi z dołu.
whiteandblue46
Górnictwo w Polsce jest biznesowo nie opłacalne. Wiedzą to też hipo hipo hipokryci z pizdu bo za czasów ich nierządów zamknęli 14 kopalń oraz podpisali ze związkowcami górniczymi Umowę o nazwie 'Pakt Społeczny" zawierającą wygaszanie górnictwa oraz datę końcową tej nierównej walki. To zrobił pizd co łatwo można sobie sprawdzić. Dlaczego wydobycie w Polsce jest nieopłacalne? Po 1 z powodów, o których tu piszecie tzn wieloletnie elitarne robienie górnikom dobrze co zapoczątkował Gierek i ochoczo politycznie rozwijali prawaki i lewaki też. 13, 14 piertnastki barburki srurki i wiele wiele różnych danin od państwa czyli od nas. Po 2 z powodu tego, że węgiel w Polsce jest położony bardzo głęboko i tu są największe koszty jego wytargania na górę. Np. w Australii węgiel zalega dużo płycej i wystarczy go wydobywać odkrywkowo. Dlatego każdy normalny kupi tańszy np od Australii niż bardzo drogi i nie najlepszy polski. Zwykły rachunek ekonomiczny. Dość już sponso.
smorus⁹
chyba nie ten portal :)
Zaba
W nawiązaniu do wczorajszego meczu chciałbym pogratulować redaktorowi Kozłowskiemu wspaniałego refleksu i podziękować, być może uratowania komuś życia, a już na pewno zdrowia ;)
Ps. Dlaczego nie ma skrótów z tego meczu?
Rado
Nic wielkiego :)
Zaba
Rado, nie bądź taki skromny ;)