Krzysztof Maciaś zdobył gola w dzisiejszym meczu czeskiej ekstraligi. Polak po spotkaniu został wyróżniony, ale było to popołudnie, o którym znajdująca się w dołku jego drużyna chciałaby szybko zapomnieć.
Przegrywająca ostatnio seryjnie ekipa HC Vítkovice dziś poniosła kolejną porażkę w wyjazdowym meczu z drużyną Rytíři Kladno, która z kolei w ostatnich dniach jest dobrze dysponowana. Zespół z Ostrawy przegrał w Kladnie aż 1:8. Maciaś w 30. minucie zdobył dla przyjezdnych gola na 1:3. Jeśli wtedy popularne "Vítki" mogły mieć nadzieję na odrobienie strat, to zniknęła ona bardzo szybko, bo niespełna 2 minuty później gospodarze podwyższyli swoje prowadzenie, a w trzeciej tercji strzelili kolejne 4 gole bez odpowiedzi, doprowadzając do pogromu gości. W drużynie "Rycerzy" nie gra zbliżający się do 54. urodzin Jaromír Jágr, który ostatni mecz rozegrał 21 grudnia. Dziś miejscowych do zwycięstwa poprowadził za to pochodzący z Wielkiej Brytanii Kanadyjczyk Tristen Robins, który popisał się hat trickiem i dołożył asystę. Jego rodak Samuel Vigneault zdobył bramkę i dwukrotnie asystował, gola i asystę zanotował kolejny gracz z ojczyzny hokeja Wyatt Wylie, a strzelali też: Fin Niko Ojamäki oraz Martin Procházka i Marcel Marcel. Bramkarz drużyny z Kladna Adam Brízgala obronił wszystkie 22 uderzeń gości oprócz strzału Maciasia. Z kolei w bramce HC Vítkovice Dominik Hrachovina wpuścił 2 z 17 strzałów w pierwszej tercji, a od początku drugiej został zmieniony przez Lukáša Klimeša. Ten jednak nie zaliczy meczu do udanych, bo skończył go ze skutecznością 75 % interwencji.
Krzysztof Maciaś został ustawiony w trzecim ataku Vítkovic. Wyjechał na 16 zmian, łącznie był na lodzie przez 10 minut i 38 sekund. Oddał 1 strzał na bramkę, wykonał 1 atak ciałem, a mimo tak wysokiej porażki zaliczył wynik +1 w statystyce +/-. Był co prawda na lodzie także przy 6. golu rywali, ale padł on, gdy drużyna Maciasia grała w osłabieniu. Po spotkaniu Polak został wybrany najlepszym dziś zawodnikiem swojej drużyny. Maciaś przerwał passę 10 meczów bez gola. Po 36 meczach tego sezonu w czeskiej ekstralidze ma na koncie 7 goli, 2 asysty i +1 w statystyce +/-. Wystąpił także raz w drugiej klasie rozgrywkowej w barwach Berani Zlin i nie punktował. Jego drużyna w tym roku kalendarzowym jeszcze nie wygrała. Poniosła porażki we wszystkich 5 rozegranych w 2026 r. spotkaniach. W 14-zespołowej ligowej tabeli zajmuje 9. pozycję. Przełamania poszuka w piątek, podejmując ligowego outsidera HC Litvínov, którego barwy reprezentuje Paweł Zygmunt.
Rytíři Kladno - HC Vítkovice 8:1 (2:0, 2:1, 4:0)
1:0 Wylie - Tomek - Audette 14:45
2:0 Vigneault - Robins 19:28
3:0 Robins - Klíma 21:15
3:1 Maciaś 29:35
4:1 Robins - Klíma - Vigneault 31:21
5:1 Procházka - Forman - Konečný 40:18
6:1 Ojamäki - Blain - Audette 42:37 (w przewadze)
7:1 Marcel - Wylie - Mendel 44:54
8:1 Robins - Vigneault 50:51
Strzały: 42-23.
Minuty kar: 4-8.
Widzów: 2 548.
A zespół z Litvínova dziś odniósł wyjazdowe zwycięstwo 4:3 po rzutach karnych nad HC Karlowe Wary. Paweł Zygmunt zagrał w czwartym ataku, wyjechał na 11 zmian, był na lodzie przez 7 minut i 38 sekund. Nie punktował, nie strzelał, wygrał 2 ze swoich 3 wznowień.
Czytaj także: