Hokej.net Logo
SIE
31

I liga: Pierwsze starcie dla Naprzodu

I liga: Pierwsze starcie dla Naprzodu

Hokeiści Polonii Bytom przegrali na własnym lodzie pierwsze półfinałowe spotkanie fazy play-off I ligi z Naprzodem Janów. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebne było sześć serii rzutów karnych. Wygraną gościom zapewnił Łukasz Elżbieciak, który wykorzystał dwa rzuty karne na trzy próby.

W sezonie zasadniczym obie drużyny spotykały się czterokrotnie. Bilans tych gier był korzystny dla drużyny z Janowa, która wygrała trzy razy (4-1, 6-3 oraz 6-5 po karnych) przy jednym zwycięstwie Polonii (4-3 po karnych). Bytomianie jednak po nowym roku wzmocnili swój skład ośmioma zawodnikami po to, by powalczyć w play-offach. Po pierwszym spotkaniu z Naprzodem bliżej PLH są jednak rywale.


Pierwsza odsłona sobotniej konfrontacji zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gości. W 11. minucie podopieczni Krzysztofa Kulawika udanie skontrowali bytomian po tym jak Łukasz Kisiel tuż po wjechaniu do tercji obronnej miejscowych oddał precyzyjny strzał w długi róg bramki Zbigniewa Szydłowskiego. Cztery minuty później wychodzący z ławki kar napastnik przyjezdnych Jakub Piper znalazł się w dogodnej sytuacji, ale przestrzelił. Z kolei w 19. minucie hokeiści z dzielnicy Katowic zagrozili świątyni Szydłowskiego podczas gry w osłabieniu. Uderzenie Łukasza Mejki świetnie wyłapał jednak bytomski golkiper. Gospodarze grający w nowych bluzach w pierwszej tercji nie byli w stanie wykorzystać czterech gier w liczebnej przewadze mając olbrzymie problemy z założeniem zamka.


Drugie dwadzieścia minut aktywnie rozpoczęli Poloniści, ale dobrze w bramce rywali spisywał się Łukasz Blot. Bramkarz zespołu z Janowa obronił między innymi uderzenie z bliska w krótki róg Dariusza Puzio. Po okresie dominacji Polonii w 24. minucie świetną sytuacją zmarnował Łukasz Sękowski, który po podaniu Marka Pohla przegrał pojedynek jeden na jeden z ostatnią instancją gospodarzy. Chwilę później w niezłej sytuacji był Sebastian Kłaczyński, lecz podczas osłabienia bytomian posłał gumę ponad bramką Naprzodu. W 28. minucie groźnie z bliska strzelił Sękowski, jednak na posterunku był Szydłowski. Minutę później goście przez 56 sekund mieli na lodzie o dwóch zawodników więcej (kary Stoklasy i Szydłowskiego). Niebiesko-czerwoni zdołali wybronić to osłabienie, ale po chwili błąd za własną bramką popełnił Filip Stoklasa tracąc krążek w efekcie czego Rafał Bibrzycki z najbliższej odległości podwyższył prowadzenie drużyny z Janowa. Riposta podopiecznych Andrzeja Secemskiego była natychmiastowa. Podanie spod bandy Mateusza Strużyka pod bramkę Naprzodu na gol kontaktowy zamienił Marek Wróbel. W 36. minucie bliski doprowadzenia do remisu był Stoklasa, ale w sytuacji sam na sam z Blotem posłał gumę obok słupka.


Tercja trzecia to uważna gra w obronie gości, którzy skupili się na wybijaniu z rytmu dążących do wyrównania gospodarzy. Próby zespołu bytomskiego przyniosły w końcu efekt w 53. minucie. Bartłomiej Gawlina wjechał do tercji przyjezdnych i pięknym uderzeniem w okienko doprowadził do remisu. Do końca tercji żadnej z drużyn nie udało się już zmienić wyniku meczu, a była ku temu sposobność, gdy na minutę przed końcem karę w tercji ataku złapał Pavel Urban. Z kolei w dogrywce swoją szansę mieli bytomianie kiedy na minutę i 11 sekund przed zakończeniem doliczonego czasu na ławce kar usiadł najstarszy na lodzie Pohl, jednak bez konsekwencji. O tym kto wygra pierwszy mecz play-off przesądzić musiały „najazdy”. Prowadzenie dla Naprzodu uzyskał w drugiej serii Łukasz Elżbieciak trafiając w górny róg bramki. Wyrównał po chwili Stoklasa, a następnie swoje okazje zmarnowało siedmiu hokeistów. Decydująca okazała się szósta kolejka, gdy ponownie bramkę zdobył Elżbieciak precyzyjnie umieszczając krążek w siatce.


W najbliższą środę spotkanie numer 2 w Janowie o 18:00.


Polonia Bytom - Naprzód Janów 2-3 po karnych (0-1, 1-1, 1-0, d. 0-0, k. 1-2)

0-1 Łukasz Kisiel - Marek Pohl (10:56)

0-2 Rafał Bibrzycki - Łukasz Sękowski (30:41) 5/4

1-2 Marek Wróbel - Mateusz Strużyk (31:07)

2-2 Bartłomiej Gawlina (52:42)

2-3 Łukasz Elżbieciak decydujący rzut karny

Rzuty karne:

0-0 Łukasz Sękowski (broni bramkarz)

0-0 Jakub Radwan (broni bramkarz)

0-1 Łukasz Elżbieciak

1-1 Filip Stoklasa

1-1 Michał Gryc (poprzeczka)

1-1 Mateusz Strużyk (broni bramkarz)

1-1 Filip Stoklasa (przestrzelił)

1-1 Łukasz Elżbieciak (słupek)

1-1 Krzysztof Kantor (broni bramkarz)

1-1 Łukasz Mejka (broni bramkarz)

1-1 Dariusz Puzio (broni bramkarz)

1-2 Łukasz Elżbieciak

Polonia: Szydłowski (Kraus - nie grał) - Urban, Vrana, Puzio, Stoklasa, Radwan - Banaszczak, Kantor, Gawlina, Kukulski, Kłaczyński - Owczarek, Stępień, Strużyk, Wróbel, Stasiewicz - (Kogut, Mazur, Wieczorek, Bajon, Minge - nie grali).

Naprzód: Blot (M. Elżbieciak - nie grał) - Mejka, Kosakowski, Sowiński, Pohl, Ł. Elżbieciak - Cinalski, Sarna, Sękowski, Bibrzycki, Gryc - Kostromitin, Prokopczik, Piper, Podsiedlik, Kisiel oraz Banachewicz, Rasikoń (Bajer, Gurazda - nie grali).

Kary: 14 - 10 min.

Strzały: 30 - 21

Sędziowali: Breske - Adamoszek, Pobożniak.

Stan serii do dwóch zwycięstw: 1-0 dla Naprzodu.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe