Dokładnie 50 lat temu polski hokej przeżył jeden z najpiękniejszych momentów w swojej historii. 8 kwietnia 1976 roku reprezentacja Polski pokonała w katowickim spodku ZSRR 6:4. Dziś, po pół wieku, to legendarne zwycięstwo znów będzie w centrum uwagi. Organizowane są specjalne obchody tego jubileuszu.
W rocznicę tego sukcesu organizatorzy ogłosili, że przygotowania do jubileuszowego wydarzenia "6:4 Triumf w Spodku" są już na zaawansowanym etapie. Uroczystość odbędzie się 30 kwietnia 2026 roku w katowickim Spodku i ma być nie tylko wspomnieniem wielkiego meczu, ale także świętem całego środowiska hokejowego.
Za organizację odpowiada Polski Związek Hokeja na Lodzie, który przygotowuje wydarzenie o charakterze sportowo-historycznym. W programie znajdą się m. in. spotkanie trzech pokoleń hokeistów, projekcja filmu Wojciecha Wikarka "Kryptonim Obiekt. Czyli Cud nad Rawą" oraz panel dyskusyjny z udziałem bohaterów tamtych wydarzeń, trenerów, działaczy i młodych zawodników.
Jednym z najważniejszych elementów będzie wyjątkowa wystawa poświęcona zarówno legendarnemu meczowi Polska – ZSRR, jak i całym mistrzostwom świata z 1976 roku.
– Już dziś możemy powiedzieć, że zgromadziliśmy mnóstwo wyjątkowych materiałów związanych z tamtym meczem i całym turniejem. To pokazuje, jak silnie to wydarzenie wciąż żyje w pamięci środowiska i kibiców – podkreślają organizatorzy.
Wystawa nie zakończy się wraz z jubileuszem. Ekspozycja będzie dostępna również podczas Mistrzostw Świata Seniorów Dywizji IA, w sali VIP przy małej hali Spodka. Zaplanowano także specjalne spotkania z uczestnikami wydarzeń z 1976 roku, a ich szczegóły mają zostać ogłoszone w najbliższym czasie.
Szczególne emocje towarzyszą samym bohaterom historycznego meczu. Jak przyznaje Henryk Gruth, powrót do Spodka będzie czymś więcej niż tylko wspomnieniem.
– Nie mogę się doczekać tego wydarzenia i spotkania z kolegami z drużyny. Z niektórymi nie widziałem się już od ponad 40 lat. To będzie niezwykły moment: wrócić do miejsca, w którym przeżyliśmy coś naprawdę wyjątkowego – mówi jedna z legend polskiego hokeja.
Hasło jubileuszu "6:4 Triumf w Spodku" nie jest przypadkowe. To symbol jednego z największych zwycięstw w historii polskiego hokeja, meczu, który dla wielu kibiców do dziś pozostaje synonimem sportowego cudu.
Czytaj także: