Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25
KWI
29

JKH Jastrzębie nie dało rady Cracovii (FOTO)

JKH Jastrzębie nie dało rady Cracovii (FOTO)

JKH Jastrzębie przegrało po raz trzeci i tym samym odpadło z dalszej rywalizacji. Do półfinału awansowała Cracovia i zmierzy się w nim ze zwycięzcą pary Stoczniowiec - Zagłębie.


Początek spotkania był niezwykle wyrównany, ale kiedy pierwsza tercja chyliła się ku końcowi, Radwan nieoczekiwanie stracił krążek na czerwonej linii. Przejął go Witkowski i pomknął na bramkę. Strzał okazał się niezbyt celny, ale Kosowski interweniował tak niefortunnie, że kijem wepchnął go sobie do bramki.

Z prowadzenia goście nie cieszyli się jednak zbyt długo, gdyż niedługo po wznowieniu gry w drugiej odsłonie jastrzębianie zdołali wyrównać. Autorem bramki został Szoke, po podaniu Lipiny. Przełomowym momentem spotkania okazała się sytuacja, w której Radziszewski widząc krążek zmierzający do celu przesunął bramkę. Kibice domagali się przyznania rzutu karnego, jednak arbitrzy postąpili zgodnie z przepisami i odesłali bramkarza Cracovii na ławkę kar. Jastrzębie więc, zamiast prowadzić 2-1, ponownie przegrywało, gdyż bramkę zdobył Mihalik.

http://www.hokej.net/?c=mdGal-cmMiniaturka-0-11873-600-600

W trzeciej tercji gospodarze grali niezwykle nerwowo, co szybko się zemściło. Losy potyczki rozstrzygnęli bracia Laszkiewiczowie, którzy są wychowankami jastrzębskiego klubu. Najpierw gola strzelił ten młodszy - Leszek, a chwilę później wynik końcowy ustalił Daniel, po podaniu brata. Goście wygrali z podopiecznymi Alesza Tomaska po raz trzeci i zagrają w półfinale.

Pod szatniami

Grzegorz Piekarski (obrońca JKH): Nie było widać sporej różnicy pomiędzy umiejętnościami obu zespołów, ale o zwycięstwie Cracovii zadecydował hokejowy spryt i cwaniactwo. W naszej grze było sporo nerwowości. Zabrakło trochę szczęścia. Sędziowie też są ludźmi i mają prawo się mylić.

Konferencja prasowa

Alesz Tomasek (trener JKH): Słabiej zagraliśmy w obronie. W ataku wciąż nie mamy takiej siły, by przeciwstawić się Cracovii. W nasze poczynania wkradła się nerwowość. Kraków był lepszy i zasłużenie wygrał. Jak na pierwszy sezon było nieźle, ale by stać się takim zespołem jak krakowianie musimy jeszcze sporo popracować.

Rudolf Rohaczek (trener Cracovii): To był ciężki mecz. Drużyna z Jastrzębia to ciężki rywal, grają bardzo dobrze w obronie, stąd mieliśmy sporo problemów ze strzelaniem bramek w całej serii. Pomimo błędów obrony udało nam się wygrać. Spora w tym zasługa Radziszewskiego, który wybronił kilka trudnych strzałów. Obie ekipy grały do końca i za to należą im się brawa.

JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków 1-4 (0-1, 1-1, 0-2)
0-1 - Witkowski, 19:25
1-1 - Szoke (Lipina, Zdrahal), 22:07
1-2 - Mihalik (Radwański), 38:39
1-3 - L. Laszkiewicz (Słaboń, Csorich), 50:22
1-4 - D. Laszkiewicz (L. Laszkiewicz), 54:12

Jastrzębie: Kosowski - Wolf, Bryk; Lipina, Szoke, Zdrahal - Pastryk, Piekarski; Danieluk, Pavlacka, Radwan - Górny, Labryga; Jasik, Kiełbasa, Bernacki - Lerch, Szynal; Łyszczarczyk, Bibrzycki, Kulas.

Cracovia: Radziszewski - Csorich, Bondarevs; L. Laszkiewicz, Słaboń, D. Laszkiewicz - Skorvanek, Dudas; Vercik, Mihalik, Radwański - Noworyta, Dulęba; Piotrowski, Kowalówka, Drzewiecki - Wajda, Kłys; Witowski, Pasiut, Rutkowski.

Kary: 28-10.

Stan rywalizacji do 3 zwycięstw:
JKH GKS Jastrzębie - Cracovia Kraków 0-3



GALERIAZMECZU<<<TUTAJ>>>

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe