Patrick Kane ma na swoim koncie już 500 bramek. Ta ostatnia wpadła na jego konto w czwartkowym meczu z Vancouver.
Patrick Kane został właśnie piątym zawodnikiem urodzonym w USA (a pięćdziesiątym w historii ligi), który zdobył w NHL 500 bramek. W wygranym przez jego Detroit Red Wings spotkaniu z Vancouver Canucks wpisał się na listę strzelców dwukrotnie
– Zwykle nie ma mnie na lodzie, gdy bramka jest pusta, ale miło było dostać taką szansę, a potem słyszeć jak kibice wybuchają z radość. Wspaniałe uczucie! – przyznał Kane.
– To amerykańska ikona – powiedział wieloletni kolega z drużyny, Alex DeBrincat. – Jest najlepszy i po prostu starasz się czerpać od takich facetów jak on jak najwięcej.
Canucks zdominowali pierwsze 1:35, ale Kane dał Detroit prowadzenie 1:0 w 19:31. Przyjął podanie od Raymonda z prawej strony, zjechał na lewe wznowienie i potężnym strzałem nadgarstkowym pokonał blokującego Lankinena.
Trener Vancouver, Adam Foote, przyznał się, że pierwszy gol Kane'a zmienił wynik meczu.
– Mieliśmy świetną kontrolę w pierwszej tercji, ale potem dostaliśmy karę a następnie nie wyszliśmy na czystą pozycję i straciliśmy krążek – powiedział Foote. - Nie można tak stracić dwóch bramek.
Czytaj także: