Kapitan po bolesnym falstarcie Unii. "Czasem lepiej dostać zimny prysznic na samym początku"
Nie tak początek nowego sezonu wyobrażali sobie hokeiści Unii Oświęcim. Biało-niebiescy na inauguracje przegrali na wyjeździe z Polonią Bytom 1:5, a o losach spotkania przesądziła druga tercja. – Zdecydowanie ten pierwszy mecz nie poszedł po naszej myśli – stwierdził Łukasz Krzemień, który pod nieobecność kontuzjowanego Rihardsa Marenisa pełni obowiązki kapitana zespołu.
Polonia już w 96. sekundzie objęła prowadzenie, a później skutecznie wykorzystywała błędy oświęcimian. W drugiej tercji gospodarze zdobyli aż cztery bramki i przed ostatnią odsłoną prowadzili już 5:0. Unia odpowiedziała tylko trafieniem Jana Sołtysa, który wykorzystał dobre dogranie Damiana Tyczyńskiego.
– Jesteśmy świadomi, że możemy grać lepiej, z większym zaangażowaniem i charakterem. Polonia wykorzystała nasze błędy i w krótkim czasie odskoczyła na trzy bramki, kontrolując mecz do końca – ocenił Krzemień.
30-letni napastnik zwrócił również uwagę na elementy, które wymagają poprawy.
– Musimy oczywiście poprawić skuteczność. Mocniej pracować w obronie i pomagać naszym bramkarzom – podkreślił.
Krzemień nie zamierza jednak wyciągać daleko idących wniosków po jednym spotkaniu. Latem w zespole doszło do solidnej rewolucji. Do drużyny dołączyło 13 nowych zawodników, a nowa drużyna potrzebuje czasu, by odpowiednio się zgrać.
– Nasza droga dopiero się zaczęła. Mamy nową drużynę i trochę czasu musi minąć, by wszystko zaczęło działać tak, jak powinno. Sezon jest bardzo długi. Czasem lepiej dostać zimny prysznic na samym początku, by widzieć, co jest do poprawy i nad czym trzeba pracować – powiedział kapitan Unii.
Okazja do rehabilitacji nadejdzie już w piątek. O 18:00 biało-niebiescy zmierzą się na własnym lodzie z Comarch Cracovią.
– Chcemy zamazać plamę z pierwszego spotkania i pokazać, że idziemy w dobrym kierunku – zapowiedział "Krzemyk".
Oświęcimianie będą w tym spotkaniu faworytem. Rywal dysponuje młodym zespołem prowadzonym przez Krystiana Dziubińskiego, czyli byłego kapitana Unii Oświęcim.
– Cracovia na pewno będzie walczyć. Ma młody zespół i bardzo dobrego trenera, ale to my jesteśmy faworytem tego spotkania. Musimy narzucić swój styl gry – zaznaczył doświadczony napastnik, dodając, że cały zespół liczy na wsparcie kibiców.
– Nie raz pokazali, że potrafią stworzyć atmosferę, która niesie po kolejne zwycięstwa. Mamy wielu nowych zawodników, więc liczę, że pokażecie im, na co stać oświęcimskie trybuny!
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
BandiKSU
100% racji ale wez to pozniej wytlumacz tym tyskim karaluchom
Tyski Fan
Przestań się mazać kapiszonie.
Napisz coś o lidze mistrzów po śmiejemy się trochę. Proponuję żebyś nadmuchał kółko i pojawił się w sektorze "L" będzie zjawiskowo śmieszna sąsiadko.
BandiKSU
Posmiejemy sie? To ze skompromitowaliscie cala lige i nardow to nie jest powod do smiechu tyski karaluchu tylko do placzu ze liga kolejny raz przepchala was w playoffach i takie cos reprezentuje narod na miedzynarowoym turnieju wysokiej rangi. A dmuchac to wy was bedziemy na playoffach
Aquasky
Bandi. Mam nadzieję, że się nie rozmnażasz.
BandiKSU
To jest ta slynna tyska kultura? Sral was pies
Sprawiedliwy
A ja sie nie zgodzę - zimny prysznic był na turnieju, 5:2 dla Bytomia, zeszły sezon mecze z Bytomiem tez byly zimnym prysznicem.
Wiec teraz jeszcze mocniejszy Bytom i zawodnicy nie spodziewali sie ze będzie mocny ? Dopiero po tym meczu zdecydowali o większym zaangażowaniu, mocniejszej grze w obronie i pomaganiu bramkarzom ?
Olsen
Dajcie spokoj,to poczatek rozgrywek a w Oswiecimiu wynik moze byc odwrotny
kijek od szczotki
Przegraliśmy i przegramy jeszcze w tym sezonie nie jeden mecz. Nikt normalny raczej w tym sezonie nie dmucha balonika. Ja liczę na powolny progres w trakcie sezonu, żebyśmy kolejnego nie musieli znów zaczynać z nowym trenerem i praktycznie nową kadrą. Jest co poprawiać, zwłaszcza w defensyfie. Do tego nowy łapacz wielka niewiadoma, CV niby ma ale na dziś postawiłbym na młodego Tyczkę. Wszystkim którzy się jednak napompowali radzę spuścić gazy i spokojnie obserwować co się wydarzy, bo będzie rollercoster czyli wzloty i upadki.
Paskal79
Co by nie pisać daliśmy,,du..." W Bytomiu choć uważam że zagraliśmy w 3 tercji ambitnie to co chciał trener i mówił w wywiadzie przed sezonem,co jest dla niego najważniejsze serducho i walka,mioim zdaniem gra nie była zła.No nic jutro trzeba zmazać plamę i wygrać! Nie skreślamy nikogo! Początek sezonu!