Klub przeprasza za fatalną wpadkę. W tle tragiczna historia
Klub NHL przeprosił oficjalnie za wpadkę, jaką zaliczył przy okazji specjalnego wieczoru dla swoich kibiców. Sprawa ma w tle tragiczne wydarzenia historyczne.
Klub Los Angeles Kings wystosował oficjalne przeprosiny za zdarzenie, do którego doszło 22 lutego. Kings przy okazji meczu NHL z Utah Hockey Club organizowali wtedy "Wieczór Ormiańskiego Dziedzictwa", który miał celebrować ormiańską kulturę.
Tego typu wydarzenia organizowane są regularnie w profesjonalnych ligach za oceanem, a obszar metropolitalny Los Angeles ma jedną z największych populacji ormiańskiego pochodzenia poza Armenią na całym świecie.
Przy okazji tego wieczoru doszło jednak do wpadki, która mocno dotknęła ormiańską społeczność. Los Angeles Kings wśród wielu pamiątek przygotowali bowiem także szaliki klubowe w barwach flagi Armenii. Okazało się jednak, że zostały one wyprodukowane w Turcji.
Armenia i Turcja są tradycyjnymi wrogami, a najbardziej bolesną kartą w historii tego pierwszego kraju jest rozpoczęta w 1915 roku przez Turków rzeź Ormian, podczas której według armeńskich źródeł wymordowano ok. 1,5 miliona ludzi. Jest ona dość powszechnie uważana w historiografii za zbrodnię ludobójstwa. Uznaje ją za ludobójstwo wiele państw, w tym także Polska. Turcja odrzuca takie nazewnictwo, a według tureckich historyków ofiar był niecały milion.
- My, Los Angeles Kings chcemy serdecznie przeprosić wszystkich naszych przyjaciół ze Społeczności Ormiańskiej i nie tylko za niedopatrzenie, które mogło nieumyślnie wpłynąć na wasze doświadczenie podczas czegoś, co powinno być radosnym świętowaniem. Pozyskujemy, składujemy i sprzedajemy towary od wyselekcjonowanej listy producentów, którzy są oficjalnie licencjonowani przez ligę i nie zdawaliśmy sobie sprawy z pochodzenia produkcji tych przedmiotów - napisał klub z Los Angeles w swoim oświadczeniu.
Klub zaoferował także pełny zwrot pieniędzy wszystkim chętnym, którzy nabyli szaliki wyprodukowane w Turcji.
Czytaj także:
- Weteran z wielkim CV w Dallas Stars. Ma pomóc w walce o Puchar Stanleya
- Jedziemy do Dallas i Chicago! NHL na stadionie dla ponad 100 tysięcy widzów!
- Od treningów w domowej piwnicy po gwiazdę NHL. "Uwielbia grać i wygrywać"
- Rekordowy kontrakt w Detroit! Aż 91 milionów dolarów
- Sensacyjny powrót legendy NHL? Rangers chcą ratować sezon. 40-latek znów założy sprzęt?

Komentarze
Lista komentarzy
kaznodzieja
Hm, to trochę tak, jakby Polacy oburzyli się, że ktoś u nas handluje towarami niemieckimi (bądź ukraińskimi, włoskimi, czy austriackimi) O rosyjskich miłosiernie nie wspominam z oczywistych względów.