Hokej.net Logo

Kolejna łatwa wygrana

Kolejna łatwa wygrana

Kolejną strzelaninę urządzili sobie zawodnicy JKH GKS Jastrzębie. Po pokonaniu ekipy z Katowic 14:2, tym razem z bagażem dziewięciu bramek z Jastrzębia-Zdroju wyjechała Polonia Bytom. Wynik mógł być jeszcze wyższy, gdyż jastrzębianie oddali w całym meczu aż 76 strzałów.

Od początku spotkania inicjatywa byłą po stronie JKH, jednak brakowało skuteczności. Jastrzębianom nie pomogła nawet gra w podwójnej przewadze przez prawie minutę, gdyż w bramce Polonii dobrze spisywał się Suczkow. Bardzo dobre zawody rozgrywał Laszkiewicz, który co chwila obsługiwał swoich kolegów świetnymi podaniami, ale ci seryjnie marnowali szanse (Polodna, Rompkowski).


Dopiero w 15. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. W zamieszaniu podbramkowym Łukasz Nalewajka uderzył krążek, który z linii bramkowej wybił jeden z obrońców Polonii i sędzia zdecydował się na analizę wideo, po czym uznał bramkę, chociaż sporo osób miało spore zastrzeżenia co do tej decyzji. W przedostatniej minucie sporo szczęścia miał strzele gola dla JKH, gdyż w łatwy sposób stracił krążek we własnej tercji, ale bytomianie nie wykorzystali szansy, gdyż Bucenko uderzył obok słupka.


Początek drugiej tercji był piorunujący w wykonaniu JKH, którzy zdobyli dwie bramki w odstępie zaledwie 22 sekund! Najpierw strzałem spod niebieskiej Suczkowa zaskoczył Mateusz Bryk, a po chwili Tomasz Kulas dołożył trzeciego gola. W 27. minucie Radek Meidl mógł zdobyć bramkę kontaktową, ale z bliska uderzył w słupek.


W 31. minucie jastrzębianie przez minutę grali w podwójnej przewadze, co bardzo szybko wykorzystali za sprawą Mateusza Rompkowskiego, który uderzeniem z półdystansu pokonał Suczkowa. Podobnie jak na początku tercji, tak i teraz JKH zdobył kolejną bramkę po odstępie kilkunastu sekund. Petr Polodna podał wzdłuż bramki, łopatkę kija dołożył Laszkiewicz i było 5:0. W końcówce szóstego gola dołożył Artem Bondarew po ładnej akcji i wyłożeniu krążka przez Kulasa.


W trzeciej tercji obraz gry oczywiście nie uległ zmianie, ale strzelanie rozpoczęło się dopiero na cztery minuty przed końcem meczu. Siódmą bramkę zdobył Danieluk, przystawiając kija do wrzutki Plichty. Na 8:0 podwyższył Laszkiewicz, dobijając między parkanami Krausa strzał Rompkowskiego, a wynik spotkania na 9:0 ustalił Steber, który przeciął tor lotu krążka po uderzeniu Protivnego, czym zmylił zameldowanego w bramce Polonii od początku trzeciej tercji Dominika Krausa.


JKH GKS Jastrzębie - TMH Polonia Bytom 9:0 (1:0; 5:0; 3:0)

1:0 - Łukasz Nalewajka - Radosław Nalewajka, Kamil Górny (14:09)

2:0 - Mateusz Bryk - Filip Drzewiecki, Tomasz Kulas (21:50)

3:0 - Tomasz Kulas - Mateusz Bryk, Artem Bondarew (22:12)

4:0 - Mateusz Rompkowski - Petr Polodna, Leszek Laszkiewicz (30:41, 5/3)

5:0 - Leszek Laszkiewicz - Petr Polodna, Mateusz Rompkowski (30:57, 5/4)

6:0 - Artem Bondarew - Tomasz Kulas, Filip Drzewiecki (36:36)

7:0 - Mateusz Danieluk - Michal Plichta, Tomas Protivny (55:49)

8:0 - Leszek Laszkiewicz - Mateusz Rompkowski, Filip Drzewiecki (57:25)

9:0 - Jan Steber - Tomas Protivny, Mateusz Danieluk (58:50, 5/4)



JKH GKS Jastrzębie: Odrobny - Rompkowski, Nemeczek, Laszkiewicz, Polodna, Bordowski – Protivny, Aleksiuk, Danieluk, Steber, Plichta - Pastryk, Bryk, Kulas, Bondarew, Drzewiecki - Górny, Kantor, Marzec, Nalewajka Ł., Nalewajka R.


TMH Polonia Bytom: Suczkow (Od 40:01 Kraus) - Valeczko, Andrejkiw, Meidl, Salamon, Fabry - Banaszczak, Bigos, Dołęga, Słodczyk, Przygodzki - Stępień, Owczarek, Demjaniuk, Bucenko, Kłaczyński - Araya, Dorszewski, Dybaś, Wasiński, Wieczorek.


Kary: JKH - 8 min. Polonia - 12min.


Strzały: 76:16.


Sędziowali: Michał Baca (główny) oraz Mateusz Bucki i Grzegorz Cudek (liniowi)


Widzów: 700.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe